Pozycja materiału w rankingach:
"Kolejorz" jako pierwsza polska drużyna od lat będzie grać na wiosnę w pucharowych rozgrywkach europejskich. Lech wygrał 1:0 z Feyenoordem, a Deportivo pokonało u siebie Nancy, co w efekcie dało drużynie z Poznania 3. miejsce w grupie.
Drużyna Franciszka Smudy od początku przejęła inicjatywę. Nic jednak nie wychodziło z rzutów wolnych wykonywanych przez Semira Stilicia, które najczęściej zatrzymywały się na defensorach rywali. "Kolejorz" pierwszy strzał oddał w 7. minucie właśnie za sprawą aktywnego Bośniaka. Jednak z uderzeniem w wykonaniu odkrycia sezonu wg tygodnika "Piłka Nożna" poradził sobie Henk Timmer. W odpowiedzi strzelał dwukrotnie Roy Maakay. Najpierw jego uderzenie zza pola karnego zostało zablokowane przez jednego z kolegów, a dwie minuty później Holender głową trafił wprost w ręce Ivana Turiny.
Lech nadal nie odpuszczał i miał optyczną przewagę. Jednak nic z tego nie wynikało. "Kolejorz" nie potrafił poradzić sobie z nieźle grającą defensywą Feyenoordu, aż do 27. minuty. Wtedy z rzutu rożnego zacentrował Stilić, a do piłki dopadł Ivan Djurdjević i strzałem głową w długi róg dał prowadzenie gościom. Bramka nie rozluźniła lechitów, dodała im jeszcze większego animuszu i ochoty do gry. W 34. minucie powinno być 2:0. Po dośrodkowaniu Zlatko Tanevskiego do piłki dopadł Robert Lewandowski, lecz jego strzał głową okazał się niecelny. Minutę później również wyśmienitą okazję miał Hernan Rengifo, lecz tak samo, jak jego kolega z ataku, pomylił się. Kolejna akcja Lecha również mogła skończyć się bramką. Jednak Sławomir Peszko nie potrafił z ostrego kąta posłać piłki do siatki. Lech w tym momencie dzielił i rządził na De Kuip!
Druga połowa, tak samo jak pierwsza, rozpoczęła się od ofensywy Lecha. Już chwilę po rozpoczęciu, ciekawą akcję rozegrała dwójka Stilić-Lewandowski, jednak w decydującym momencie Bośniak niedokładnie odgrywał piętą do Rengifo, który na dodatek był zupełnie nieprzygotowany na takie rozwiązanie. "Lewy" próbował również strzału z dystansu, lecz Timmer nie musiał interweniować. W 57. minucie gospodarze mieli najlepszą okazję do wyrównania. Po naprawdę ciekawej akcji w wyśmienitej sytuacji znalazł się Luigi Bruins, ale jego strzał w krótki róg obronił bezrobotny do tej pory Turina.Zobacz także:
Artykuły
(175)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 24 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: brzydki, zły, szczery www.baranowskiadam.wordpress.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Baranowski 18.12.2008 21:16
Panie Józefie nie gra się za zasługi, tylko ze względu na obecną dyspozycję, a ta w przypadku Reissa jest po prostu słaba. W meczu PE z Arką miał okazję i nie zagrał najlepiej, w dodatku zmarnował rzut karny. A w dodatku lepsi są Rengifo i Lewandowski.
Józef Łysikowski 18.12.2008 20:56
bajeczka - tak, Reiss jest ikoną i na swój wiek, ale jeżeli już wchodzi, to wnosi porządek do gry. Mnie jednak szkoda, ze trener wpuszcza Go tylko na 5-10 min, jak zapchajdziurę. Czekam na wiosnę ...
Adam Baranowski 18.12.2008 20:25
Co do wejścia Reissa. To Smuda jest znany, że raczej nie robi za wiele zmian. Przy korzystnym wyniku trzymał dwie zmiany do końca, a Bandrowski wszedł za Stilicia, bo ten już nie miał sił i chodził po boisku.
Sewerynie ja się nie zgodzę. Nerwowo i to bardzo było. Lech się pogubił i już samo wejście Bandrowskiego znamionowało grę na utrzymanie wyniku. Inna sprawa, że "Kolejorz" już w pierwszej połowie powinien rozstrzygnąć wynik meczu i sprawę awansu. A tak, to gdyby Bahia wykorzystał jedną z dwóch okazji, to Lech już by się nie podniósł.
Ale szczęście sprzyja lepszym i w przekroju całej fazy grupowej i Poznaniacy zasłużyli na awans ; )
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 18.12.2008 17:23
Józef, Reiss jest ikoną Lecha ale ma już swój wiek, na pewno wpływa na morale całej drużyny ale kondycyjnie to on już by takiego tempa nie wytrzymał. A tak poza tym to bardzo się cieszę, że Lech zagra w kolejnej fazie pucharu:)
as cienias 18.12.2008 17:17
Na znanych sportowców (i nie tylko) można oddawac swe głosy w ramach rankingu http://asycieniasy.pl
Przykładowe linki do Franciszka Smudy:
http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=424
i do Roberta Lewandowskiego:
http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=266
Dobrej zabawy :)
Seweryn Lipoński 18.12.2008 16:46
Pozytywne zaskoczenie, bo przed spotkaniem byłem realistą i spodziewałem się heroicznie wywalczonego remisu, po którym polska prasa piałaby z zachwytu "graliście wspaniale, nie udało się awansować ale to nieważne" itd itp. A tu niespodzianka. Inna sprawa że Feyenoord faktycznie w dużym kryzysie, myślałem że jednak postawią trudniejsze warunki.
Szczególnie godna uwagi umiejętność utrzymania korzystnego wyniku - i to na wyjeździe! - której tak brakowało w poprzednich meczach. Nie zgodziłbym się, że "ostatnie minuty były bardzo nerwowe" - wprost przeciwnie, oglądając końcówkę wręcz czuło się, że Lech dowiezie to prowadzenie do końca.
Przemysław Trubalski 18.12.2008 14:47
Faktycznie mecz nie był zachwycającym widowiskiem, ale warto zwrócić uwagę na jedno: rewelacyjne przygotowanie kondycyjne poznańskich zawodników. Naprawdę miało się wrażenie, że ogląda się europejski futbol, bo dawno nie widziałem polskiej drużyny, której zawodnicy przez pełne 90 minut biegali i to w takim tempie. Oby w przyszłym roku, za sprawą Lecha można było rzeczywiście taki europejski futbol oglądać na polskich boiskach.
Józef Łysikowski 18.12.2008 13:38
Mecz raczej nieładny, liczyłem na wyższy wynik. W Kolejorzu wyrażny brak współpracy między "gwiazdami", jedynie Murawski pracował za trzech. Dlaczego Reiss wchodzi tak późno?!!
FC Barcelona nie obroni mistrzostwa? Druga porażka w sezonie [Wideo]
(odsłon: +4911)