Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91762 miejsce

89 procent Polek ofiarami seksizmu. Społeczeństwo nie widzi problemu

Natrętne zagadywanie, seksistowskie uwagi, obmacywanie. 89 proc. Polek pada ofiarą takiego zachowania w przestrzeni publicznej. Czują upokorzenie, wstyd, obrzydzenie. Nadal większość z nich boi się mówić o tym głośno.

 / Fot. Katja Kuhl/Public Domain- Jechałam zatłoczonym tramwajem kiedy poczułam, że coś napiera na moje pośladki. Było bardzo ciasno, ale odchyliłam się kilka cm, aby uniknąć dotyku. Mężczyzna za mną przysunął się i śmielej naparł na mnie. Na szczęście tramwaj zatrzymał się na przystanku, więc odsunęłam się daleko od niego. Byłam upokorzona, zdezorientowana i wściekła, że moja reakcja była tak bierna – pisze na stronie polska.ihollaback.org Asia z Warszawy. Spośród kobiet napastowanych w przestrzeni publicznej zaledwie 15% zwraca sprawcy uwagę, 2 proc. zgłasza przypadek na policję. Tak wynika z badań przeprowadzonych w zeszłym roku przez organizację Hollaback.

Powiedz HOLLAback


Jest to międzynarodowy ruch przeciw molestowaniu ulicznemu, działający w 17 krajach i ponad 50 miastach. Propagując takie idee jak prawo do bycia sobą, poszanowanie godności osobistej i równość społeczną, sprzeciwiają się przypadkom seksizmu i przemocy wobec kobiet. - Za każdym razem, gdy ktoś nas napastuje, obraża, lub usiłuje to robić reagujmy rebelią i mówmy nie – zachęcają na swojej stronie internetowej polska.ihollaback.org.

To kobieta czuje się winna


Jednak najczęstszą reakcją na zachowania seksistowskie jest po prostu wstyd, obrzydzenie, zmieszanie czy upokorzenie. Wiele ofiar odczuwa też złość i oburzenie. - Najgorsze, że to nie gwiżdżący potem przez dwie godziny ma wyrzuty sumienia, że uprzedmiotowił kobietę, tylko owa kobieta się źle ze sobą czuje i zastanawia co zrobiła żeby zasłużyć na tak ohydne traktowanie przez obcą osobę – pisze w felietonie „Seksizm nasz codzienny” Maria Pawłowska.

Są ich dziesiątki tysięcy na całym świecie


Do podzielenia się własnymi doświadczeniami zachęca brytyjska feministka Laura Bates. Wielokrotnie spotykała się z przejawami seksizmu. Wie jak trudno mówić o tym otwarcie, dlatego postanowiła stworzyć stronę rejestrującą opowieści ofiar dyskryminacji płciowej. Tak powstał projekt Every Day Sexism. - Nie spodziewałam się, że tak szybko rozprzestrzeni się aż na 15 krajów- napisała w dzienniku The Guardian. Liczyła na 100 historii. Dzisiaj po ponad roku działalności jej stronę odwiedziło już 25 tysięcy ofiar seksizmu. Są to osoby w różnym wieku od dwunastolatek po nawet siedziemdziesięciolatki.

Nikt nie zareagował


W Polsce problem wciąż jest ignorowany zarówno przez społeczeństwo jak i przedstawicieli władzy. - Parę dni temu, wysiadając z tramwaju szedł za mną mężczyzna, który zaczął rzucać we mnie śniegiem, po czym wyprzedził mnie i kierował we mnie okropne słowa oraz groził, że mnie zabije. Panowie pracujący w ochronie, oraz ludzie wychodzący z biurowca w ogóle nie reagowali, pomimo tego, że mówiłam, iż potrzebuję pomocy- pisze na stronie Hollaback Marta z Katowic. Podobnie zachowuje się ponad 60% Polaków, będących świadkami molestowania i tym podobnych zachowań. - Nie ma żadnej niższości kobiety. To jest wszystko nieznośna, irytująca ideologia. W Polsce nie ma takiego problemu- stwierdził Stefan Niesiołowski w rozmowie dla Dziennika Łódzkiego.

Taka postawa wynika z wzorca utrwalonego w naszej kulturze według którego kobieta musi być przede wszystkim ładna, zadbana i opiekuńcza. - Nasze społeczeństwo nadal woli ten tradycyjny podział ról kobieta do kuchni, mężczyzna do pracy, a wszelkie odstępstwa odbiera negatywnie- twierdzi Małgorzata Mikołajczak w rozmowie z serwisem PAP- Nauka w Polsce.

Trzeba ucieć od schematów


Na takie postrzeganie funkcji społecznych skarży się Anna Rączkowska w felietonie „Schematy, schematy, schematy - seksizm nasz codzienny”. Podczas zakupu nowego samochodu została całkowicie zignorowana przez sprzedawcę, który toczył rozmowę wyłącznie z jej mężem. - Bo przecież ja się nie znam, co nie, co sobie będzie język strzępił po próżnicy z głąbem, który nie wie, co to chłodnica – pisze rozgoryczona. Podobna sytuacja zaszła podczas ustaleń prowadzonych z robotnikami wykonującymi remont w jej domu. - Dziwnie na mnie patrzą, wodzą wzrokiem za mężem, żeby przynajmniej potwierdził, że to, co mówię, jest prawdą – dodaje.

- Jest to naprawdę utrudniające życie i spotyka wiele kobiet, a mimo to jest ostentacyjnie przez polityków ignorowane- skarży się na stronie feministka.org Rachel. Cóż w tym dziwnego skoro sami dopuszczają się seksistowskich komentarzy. Wystarczy wspomnieć wypowiedź Leszka Millera o nieatrakcyjnych kobietach, które odstręczają wyborców czy słowa premiera Donalda Tuska oceniające strój dziennikarki Polskiego Radia. Bardzo często ofiarą takich zachowań pada minister Joanna Mucha, której uroda podkreślana jest niemal na każdym kroku.

Skuteczna terapia dla francuskich polityków


Sposób na niwelowanie przejawów seksizmu w polityce znalazła francuska szefowa Ministerstwa ds. Praw Kobiet Najat Vallaud-Belkacem. W zeszłym roku zafundowała ministrom kursy antyseksizmu. Członkowie rządu zapoznali się z procesami tworzenia stereotypów, przejawami przemocy domowej, zjawiskiem dysproporcji płacowych oraz dowiedzieli się jak unikać niestosownego języka w odniesieniu do kobiet.

Taki przykład ze strony władzy jest w walce z dyskryminacją płciową i przemocą wobec kobiet nieoceniony. Dzięki temu jest szansa, że społeczeństwo uświadomi sobie, iż problem istnieje i należy z nim walczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

@Bartłomiej Bąk. zgadza się. z tą szafą i feministkami. A na dodatek powiem, że (choć ie wiem za czyją sprawą, podpisał Prezydent L. Kaczyński) Polska wypowiedziała konwencję genewską o zakazie pracy dla kobiet pod ziemią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przytocze tu tylko pewien cytat z "Internetów": "Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na ósme piętro".
Zresztą sporo prawdy jest w stwierdzeniach, że feministki to kobiety które nie mają powodzenia u płci przeciwej i zazdroszczą go ładniejszym/sympatyczniejszym koleżankom a ich głównym problemem jest samoocena. O ile walka z molestowaniem seksualnym jest słuszna, o tyle gnębienie komplementowania ładnych kobiet bo są ładne, czy proponowanie wyjścia na kawę jest już poważną chorobą psychiczną, która zadomowiła się chociażby w USA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zamiast komentarza - wiersz podlaskiego poety
Szalone kobiety
strzeżcie się faceci szaleją kobiety
coraz częściej molestują prowokują,
atakują niby wątła,
słaba płeć najgorzej gdy zaczyna chcieć
strzeżcie się faceci szalonej kobiety
bo po pewnym czasie opisze cię w prasie
wygra w swoim środowisku
ty zarobisz ale po pysku
strzeżcie się faceci
szalonej kobiety
nie odmówisz bo wyrzuci
tu zabierze a tam skróci
skarga na nic bo opinia,
że tylko facet może być świnią.
tad

Czytaj więcej: link :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż. dziś takie zachowaie w tramwaju nazywa się molestowaniem, dawniej nazywało się chamstwem, i jako takie publiczne było przez wiele kobiet odpierane. Kobieta rzucała przez ramie. "Pan jest chamem" lub. "co za chamstwo" . Dziś taka odpowiedz jest uważana za obrazę, więc kobieta milczy.
Inną sprawą jest strój - ubranie kobiet i dziewcząt. Niestety często są one na tyle prowokacyjne, aczkolwiek przyzwoite jeszcze. Kobiety specjalnie i świadomie ubierają się by wyglądać sexy. Nie zdają sobie sprawy , że prowokują. Oczywiście daleka jestem od chodzenia w stroju niczym zakonnica. Sama chodziłam w mini i noszę dekolt. Ostatnio w "mojej wsi", szkoły postanowiły wydać zarządzenie, aby uczennice nie nosiły zbyt krótkich spódniczek i bluzeczek odsłaniających brzuch i takich bez ramiączek. Szkoła to nie plaża. Na szkolny mundurek lub fartuszek jednak się nie zdecydowano, Chyba nie ma do tych powrotu. Myślę, że wiele pań wsiadając do tramwaju nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo są sexy...co przecież jest zgodne z ich życzeniem... A mężczyźni ? są różni, oj bardzo...no i czasem rozum przesłania żądza. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem tekst i przemyślałem temat. Najbardziej odpowiednim komentarzem będzie chyba moje ostrzeżenie Asi z Warszawy, aby nigdy już nie jeździła zatłoczonym środkiem komunikacji publicznej, gdyż jest to bardzo niekomfortowe podróżowanie.

Jak mawiał Osho, "wygodniej podróżować Rolls-Roycem, bo wtedy łatwiej można zebrać myśli, jest po prostu wygodniej"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

...a przypominam, że w naszym kraju z naszej krwawicy szła kasa już między innymi na Federację na rzecz Kobiet i Planowanie Rodziny.

Organizacja ta pragnie, między innymi, miłościwie zapewnić rodakom "warunki zrównania szans życiowych kobiet i mężczyzn.", co mniej więcej oznacza, że płacimy za to, by kobiecie umożliwić szansę na machanie łopatą czy ściganie przestępców, a faceta "uświadomić", że on też może być doskonały w staniu przy garach czy niańczeniu niemowląt.

Pozdrawiam ciepło wszystkich postępowych socjalistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowne Feministki, możecie sobie robić z tego "problem społeczny", nikomu nie bronię podejmować akcji propagujących swój światopogląd. Ale bawmy się uczciwie - każdą złotówkę przeznaczoną w podatkach na tę bzdurę z MOJEGO portfela będę odbijał siłowo, bez oglądania się na zakaz używania przemocy fizycznej wobec kobiet, bo zgodnie z MOIM światopoglądem - w tym przypadku z kobietami nie mamy do czynienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wylazło szydło z worka,znowu płacz -wszyscy mężczyzni to świnie.Zjadła kolacje,przyjęła prezent,odprowadził pod dom a ona "głowa mnie boli".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, proszę nie zrzucajcie tego tylko i wyłącznie na stereotypy bo one rodzą się w jakimś sprzyjającym środowisku a nie odwrotnie.
Jeżeli w Polsce jest problem z systemem prawnym to proszę nie dziwcie się, że kobieta musi sama się bronić. Czy obiło się Wam o uszy ile razy ludzie mieli problem w sądzie tylko dlatego, że komuś pomogli? Już nie wspominam o sytuacjach ekstremalnych jakie występują przy obronie koniecznej.
Z drugiej strony środowisko feministyczne deklarujące się, że będzie zmieniało stereotypy. Problem w tym, że tak naprawdę niewiele chce ono zmienić.
Uswiadomcie sobie smutną prawdę, że żyjemy w kraju w którym nawet system sądowniczy traktuje mężczyznę z definicji jak seksistowskiego knura de facto niezdolnego do głębszych uczuć rodzicielskich.
Potem się nie dziwcie, że w końcu mężczyźni się uczą. Nie ważne jak będą się starać, to zawsze będą sprowadzani do jednego poziomu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.