Facebook Google+ Twitter

8. rocznica śmierci Marka Kotańskiego

"W kraju, gdzie bardzo głośno mówi się o miłości człowieka, jest jej coraz mniej. Ci, którymi się opiekuję, są jak wyrzut sumienia naszego społeczeństwa". Dziś mija ósma rocznica śmierci Marka Kotańskiego.

Marek Kotański - medalion nagrobny, wikipedia.org / Fot. HiuppoZ wykształcenia psycholog i terapeuta. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach humanistycznych. Społecznik, twórca "Monaru" i "Markotu", organizator wielu inicjatyw mających pomóc ludziom wykluczonym społecznie. Po prostu dobry człowiek.

Już na studiach aktywnie włączył się w Ruch Młodych Wychowawców, który sprawował pieczę nad sierotami i młodzieżą dotkniętą patologiami społecznymi.

Pracował w izbie wytrzeźwień przy ul. Kolskiej w Warszawie, jako terapeuta w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Dolnej, zaangażował się w tworzenie Ruchu "Trzeźwość", który propagował m.in. hasło "Trzeźwość - stałym obowiązkiem młodzieży". Następnie Marek Kotański skierował już swoją uwagę w stronę ludzi uzależnionych od narkotyków.

Ponad sto ośrodków pomocy



Był jedną z pierwszych osób w Polsce, która rozpoczęła skuteczną pomoc narkomanom. Pierwszy ośrodek założył już pod koniec lat 70, zaś od 1981 roku działał oficjalnie pod szyldem "Monaru".

Obecnie "Monar" ma 25 ośrodków w całej Polsce, a 40 proc. narkomanów udaje się uwolnić od nałogu, co jest ewenementem na skalę światową.

Dziełem Marka Kotańskiego był także "Młodzieżowy Ruch Czystych Serc" – funkcjonujący w latach 1985-1994 wychowawczy program profilaktyczny, który przez atrakcyjne formy działań miał zapobiegać uzależnianiu młodzieży od narkotyków i alkoholu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Marek Różycki jr.
  • Marek Różycki jr.
  • 02.10.2011 23:49

Jestem Ci bardzo wdzięczny i zobowiązany, że wspominałaś tę Niezwykłą Postać - Człowieka przez wielkie "C", który - jako jeden z niewielu wrażliwych społecznie współczesnych Polaków - całe swoje życie poświęcił i podporządkował idei Miłości do bezdomnych, chorych, odrzuconych przez system bezwzględnego liberalnego kapitalizmu. Pisał był już o tym potwornym zjawisku Stefan Żeromski w "Ludziach bezdomnych" (którą to książkę - oczywiście - wyrzucono obecnie z kanonu lektur szkolnych, Nałkowska w "Granicy", Morcinek....).

Serdecznie Ci dziękuję i pozdrawiam
Marek jr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.