Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Wara od moich kabelków

Pozycja materiału w rankingach:

80155 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 55pkt

Oceń:

Wara od moich kabelków


Dopiero po kilku dniach pobytu na oddziale neurologicznym zorientowałem się, dlaczego trzy toalety i pokój kąpielowy, służące mi jako palarnie tytoniu świecą pustkami...

Otóż przytłaczająca większość z 80 pacjentów była przypisana do łóżek. W szpitalnym slangu nazywaliśmy ich niezbyt ładnie “nieruchami”. Ale zapamiętajcie ten termin.

Tak więc we trzech korzystaliśmy z luksusu sanitarnego clubbingu. Wysoki miał obwiązaną głowę i czekał na orzeczenie, czy jego guz mózgu okaże się złośliwy i wkrótce zetnie go z nóg, a niski kolega został przywieziony w stanie zagrożenia zatorem mózgu. Ja natomiast byłem kilka godzin po usłyszeniu diagnozy: stwardnienie rozsiane. I to diagnozy, wypowiedzianej przez przemiłą doktor T. z ulgą, bowiem podejrzewano mnie również o posiadanie obcego ciała w moich niepospolitych zwojach szarych komórek.

Staliśmy wesoło pogadując i delektując się dymem papierosowym, aż Wysoki zapytał mnie o moją przypadłość. Odpowiedziałem, a sympatyczny rozmówca wypalił: “O, to masz pan przej…e. Jak to SM, to masz pan zdecydowanie przej....e”. Niski nie zaprzeczył, a ja spojrzałem na głowę Wysokiego, ściśle obandażowaną, aby mu się czaszka nie rozsypała i pomyślałem, że jednak czarny humor ma sens.

W pewnej chwili konwersacja uległa bezterminowemu zawieszeniu, gdyż usłyszeliśmy na korytarzu jakiś ruch i harmider, a więc coś nareszcie się zadziało. I rzeczywiście ujrzeliśmy na podłodze nosze, a na nich potężnego, dorodnego trzydziestokilkuletniego mężczyznę, leżącego w całkowitej nieświadomości. Sprawiał wrażenie dziecka, śpiącego słodko po sesji ze smoczkiem i butelką mleka. A tak naprawdę został rażony zatorem. Zebrana wokół chorego rodzina cicho chlipała i wzdychała nieszczęśliwie.

W stanie Nowego nic się nie zmieniło w ciągu najbliższych dni. Leżał cicho i nieruchomo, a różne szpeje, kable, zaworki, zatyczki i kraniki spowijały go czule jak Matka Nauka przykazała. A rodzina otaczała jego łóżko i nadal chlipała, i biadoliła. Niski wkurzył się, podszedł do tkniętej nieszczęściem familii, wygarniając im co i jak. Po tym wygaworze zachowanie najbliższych Nowego zmieniło się diametralnie. Zaczęli się kontaktować z chorym, a między sobą rozmawiali normalnie o powszednich sprawach, o dzieciach, o spotkaniach i wydarzeniach. Do niego też mówili jak ludzie do człowieka. Po tygodniu ujrzałem przez otwarte drzwi sali wspartego o wysoko ułożone poduszki, uśmiechniętego i całkowicie przytomnego Nowego, pogadującego z bliskimi. Patrzyłem na niego jak – nie przymierzając – na anioła życia. Poczułem się dumny z chorobowej więzi z Nowym. No, nie potrafię tego uczucia precyzyjnie opisać.
Piotr Wójcicki OFFline profil autora

Autor: Piotr Wójcicki

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (1) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 63 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Byłem przez większą część życia dziennikarzem. Teraz na rencie jestem wydawcą oraz autorem blogów i konsultantem projektów blogowych.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

3118 miejsce

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Marta Wróbel 15.10.2009 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 40

Świetnie napisane 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesław Tuszyński 08.10.2009 18:48

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 48

Coraz częściej jest ten temat wyciągany w mediach, nie wiadoma co jest lepsze trzeba by było samemu coś takiego przeżyć aby cokolwiek powiedzieć na te tematy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Kuryło 17.03.2009 23:28

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 47

PLUS wielki i złoty za drugą stronę bezruchu. Człowiek okablowany jest wielkim znakiem zapytania (czy szczęśliwy, przytomny czy może nieszczęśliwy?), ale dziś mówi się tylko o tym potencjale nieszczęścia, zapominając nawet, że to jedynie możliwość a nie prawda absolutna. PLUS za kabelki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaud. Gie 17.03.2009 14:52

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 57

Ogromny plus za dystans do samego siebie i całej tej sytuacji.

Powinniśmy mieć prawo wyboru, prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 17.03.2009 14:06

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 51

tak, powinno sie miec przy sobie dokument, zezwalajacy, lub nie, na grzebanie w kabelkach, pompkach i walenie prądem w klatę.

I ten dokument powinien być honorowany!

Poniewaz przez króką chwile miałam moznośc być w niebycie - ze świadomościa, że cos sie dzieje, jedno moge stwierdzic: było mi ABSOLUTNIE WSZYSTKO JEDNO, co ze mna zrobią. Było mi dobrze, bezbolesnie i wcale nia miałam ochoty na powrót do wsystkiego, co boli...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 17.03.2009 13:40

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 56

duży + za podejście i formę :)

Co do samego tematu to ja uważam że to powinien być nasz osobisty wybór a nie sądów czy innych takich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Remy Gwaramadze 17.03.2009 12:55

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 50

Kapitalnie napisane! Poglądy, których częściowo nie popieram przedstawione w taki zgrabny sposób zasługują na soczystego plusika.

Czemu "częściowo" ? Ponieważ faktycznie etyk, psycholog, socjolog, filozof ani sędzia nie powinni mieć prawa na decydowanie o tym. Zadecydować powinien... sam zainteresowany (zadbać o to odpowiednio wcześnie) lub rodzina.

Przepraszam bardzo ale 80 okablowanych "nieruchów" wegetuje sobie beztrosko i zajmuje miejsce tym, którzy mają szanse na przeżycie...

Rozumiem, że ktoś po prostu nie chce i koniec, oznajmia, powiedzmy z chrześcijańskich pobudek: "Co by nie było - nie odłączać mnie!". Nie ma problemu niech leżakuje, ale jak ktoś nie chce? Ja na przykład nie chcę, w razie czego, leżeć więcej niż 5 lat. Po tym okresie pokroić, organy rozdać, resztę spalić i wywalić. Moja rodzina będzie miała prawo wydać takie dyspozycje czy nie będzie? Pytam się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna K. 17.03.2009 10:14

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 43

Poruszyło mnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 17.03.2009 09:18

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 51

+ Bo dobre.
Za sposób opisania, za humor w tym trudnym momencie, za słowa :" stworzę sobie słoneczny świat miłości i w ogóle uczuciowy raj... Może to będą akurat najszczęśliwsze chwile mojego życia, chwile prawdziwego zespolenia ze wszystkimi, których kochałem i kocham, chwile najbardziej wyrazistej obecności w doczesnym świecie..." Za "Wara od moich kabelków. Jasne?! O! " :)

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.