Pozycja materiału w rankingach:
Dopiero po kilku dniach pobytu na oddziale neurologicznym zorientowałem się, dlaczego trzy toalety i pokój kąpielowy, służące mi jako palarnie tytoniu świecą pustkami...
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 63 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Byłem przez większą część życia dziennikarzem. Teraz na rencie jestem wydawcą oraz autorem blogów i konsultantem projektów blogowych.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Wiesław Tuszyński 08.10.2009 18:48
Coraz częściej jest ten temat wyciągany w mediach, nie wiadoma co jest lepsze trzeba by było samemu coś takiego przeżyć aby cokolwiek powiedzieć na te tematy.
Ewa Kuryło 17.03.2009 23:28
PLUS wielki i złoty za drugą stronę bezruchu. Człowiek okablowany jest wielkim znakiem zapytania (czy szczęśliwy, przytomny czy może nieszczęśliwy?), ale dziś mówi się tylko o tym potencjale nieszczęścia, zapominając nawet, że to jedynie możliwość a nie prawda absolutna. PLUS za kabelki!
Klaud. Gie 17.03.2009 14:52
Ogromny plus za dystans do samego siebie i całej tej sytuacji.
Powinniśmy mieć prawo wyboru, prawda.
Jadwiga Kowalczyk 17.03.2009 14:06
tak, powinno sie miec przy sobie dokument, zezwalajacy, lub nie, na grzebanie w kabelkach, pompkach i walenie prądem w klatę.
I ten dokument powinien być honorowany!
Poniewaz przez króką chwile miałam moznośc być w niebycie - ze świadomościa, że cos sie dzieje, jedno moge stwierdzic: było mi ABSOLUTNIE WSZYSTKO JEDNO, co ze mna zrobią. Było mi dobrze, bezbolesnie i wcale nia miałam ochoty na powrót do wsystkiego, co boli...
Autor usunął profil 17.03.2009 13:40
duży + za podejście i formę :)
Co do samego tematu to ja uważam że to powinien być nasz osobisty wybór a nie sądów czy innych takich.
Remy Gwaramadze 17.03.2009 12:55
Kapitalnie napisane! Poglądy, których częściowo nie popieram przedstawione w taki zgrabny sposób zasługują na soczystego plusika.
Czemu "częściowo" ? Ponieważ faktycznie etyk, psycholog, socjolog, filozof ani sędzia nie powinni mieć prawa na decydowanie o tym. Zadecydować powinien... sam zainteresowany (zadbać o to odpowiednio wcześnie) lub rodzina.
Przepraszam bardzo ale 80 okablowanych "nieruchów" wegetuje sobie beztrosko i zajmuje miejsce tym, którzy mają szanse na przeżycie...
Rozumiem, że ktoś po prostu nie chce i koniec, oznajmia, powiedzmy z chrześcijańskich pobudek: "Co by nie było - nie odłączać mnie!". Nie ma problemu niech leżakuje, ale jak ktoś nie chce? Ja na przykład nie chcę, w razie czego, leżeć więcej niż 5 lat. Po tym okresie pokroić, organy rozdać, resztę spalić i wywalić. Moja rodzina będzie miała prawo wydać takie dyspozycje czy nie będzie? Pytam się.
Ewa Krzysiak 17.03.2009 09:18
+ Bo dobre.
Za sposób opisania, za humor w tym trudnym momencie, za słowa :" stworzę sobie słoneczny świat miłości i w ogóle uczuciowy raj... Może to będą akurat najszczęśliwsze chwile mojego życia, chwile prawdziwego zespolenia ze wszystkimi, których kochałem i kocham, chwile najbardziej wyrazistej obecności w doczesnym świecie..." Za "Wara od moich kabelków. Jasne?! O! " :)
Pozdrawiam.
Dobro Polski według Ludwika Dorna
(odsłon: +232)