Niegdyś średnie wykształcenie nobilitowało, a matura była słusznie nazywana egzaminem dojrzałości. Czy dzisiejszy absolwent liceum ma prawo do dumy?
Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 50 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Filolog. Znajomi wiedzą więcej, trolle - nie muszą;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 12.04.2009 08:03
To co pisałam o stażystach nie dotyczy konkretnych umiejętności czy też ich braku, tylko ogólnego poziomu absolwenta wyższej uczelni. Chociaż oczywiście byłoby miło, gdyby polonista z dyplomem umiał napisać poprawnie infromację prasową i rozumiał raczej proste zadania, które zleca się początkującym ;) Tu muszę wspomnieć, że jest jest duża różnica między tymi, którzy mieli już praktyki w redakcjach, a tymi, którzy dopiero zaczynają.
Autor usunął profil 11.04.2009 19:44
+ za podjęcie ważnego tematu i powinien być drugi + za ustosunkowanie się do niego :)
Najgorsze jest to że taka sama sytuacja zaczyna dotyczyć szkół wyższych więc po jakimś czasie może okazać się że człowiek który przed wojną skończył 4 klasy szkoły powszechnej będzie dorównywał poziomem wykształcenia dzisiejszemu przeciętnemu magistrowi :) co mnie jakoś specjalnie nie przeraża tylko że trzeba będzie pomyśleć nad kolejnymi stopniami "naukowymi".
Marta Jenner 10.04.2009 11:43
Racja. Może za dużo jest tej teorii, a na praktykę nie wystarcza czasu? Sama pamiętam zajęcia, które miały różne nazwy, ale ich zakres prawie się pokrywał. Przypuszczam, że tworzono je tylko po to, żeby prowadzący mieli więcej godzin. Przyznam, że egzaminy z niektórych przedmiotów zdałam (uczciwie) na najwyższą ocenę, mimo że nie chodziłam na wykłady. Pozostawiam Wam ocenę, czy te wykłady były potrzebne.
Mateusz Domagała 09.04.2009 22:36
Jeśli chodzi o staż, to problem tkwi w tym, że na uczelniach wymagana jest teoria, a praktyki brak. Pracodawcy wymagają przede wszystkim doświadczenia i wiedzy. Wiedza może i jest, ale doświadczenie skąd? I na tym polega problem -> czym jest wiedza bez doświadczenia? Bardzo trudno jest znaleźć pracę młodym ludziom po studiach, dlatego zamiat się rozwijać, pracują w supermarketach. Staż nie do końca załatwia sprawę, a problem pozostaje.
Marta Jenner 09.04.2009 21:26
Gosiu, całkowicie się z Tobą zgadzam co do reformy i nie spotkałam jeszcze nauczyciela, który miałby na ten temat inne zdanie. Właśnie dlatego piszę o jej fatalnych skutkach. Znam wielu młodych ludzi, którzy są nie tylko zdolni, ale do tego ambitni i pracowici - oni nie idą na łatwiznę i wybierają renomowane szkoły. Denerwują mnie ci, którzy marnują zdolności, wybierając drogę na skróty.
A studia to już temat na odrębny artykuł i naprawdę warto go poruszyć.
Małgorzata Mrozek 09.04.2009 19:08
Ja tak z innej strony - czy to nasza wina, moja i moich rówieśników, że wprowadzono te durne reformy? Sami nie jesteśmy z nich zadowoleni, ale musząc pisać wypracowania pod klucz, zadania z matematyki pod klucz (tylko jednym sposobem, inny, nawet jeśli wynik wyjdzie dobry, jest zły), a na dodatek na każdym etapie nauczania zaczynać od początku (kilka razy starożytność, ani razu historia współczesna), dostosowujemy się do tych wymogów. Inaczej nici z matury, nici ze studiów. A nawet jeśli chcemy np. po roku iść na studia dzienne na uniwerku, znowu trzeba zdawać maturę, zamiast egzaminu na studia. Może lepiej mieć pretensje do tych, którzy kierują szkolnictwem, a nie tylko do młodzieży?
Nie zgadzam się do końca z tym, co pisze Agnieszka. Oczywiście, ma sporo racji, ale nie wiem, czy dobrym pomysłem jest wkładanie wszystkich do jednego worka. Niektórzy świadomie wybierają prywatne uczelnie. Oferta na państwowych jest często... uboga.
Autor usunął profil 09.04.2009 16:04
(+) ważny temat. Znam szkołę na prawach uczelni półwyższej (tzw. Studium Policealne), dającą jednak leg. studenckie, ubezpieczenie itp gdzie zgłosiwszy się w maju i opłaciwszy czesne (nie tak znowu duże!) można zaliczyć za miesiąc I i II semestr - zarazem cały rok! Nie wiem jak wyglądają egzaminy ale na pewno to świetny sposób na Zus i komunikację dla zaocznego tuż tuż magistra. Mają nawet może, choć tego nie sprawdzałem, zajęcia z disco-polo?
Autor usunął profil 09.04.2009 15:45
Prawda od A do Z. Ale czy naprawdę tak nam już zostanie???
Poziom wielu absolwentów wyższych uczelni, które powstały tylko dlatego, że dobry biznes, jest zatrważający. Potwierdzają to wykładowcy i ja sama to widzę, gdy młodzież przychodzi na staże.
Plus oczywiście.
Autor usunął profil 09.04.2009 12:08
+
Bardzo ważny temat; świetnie napisany tekst! Marr
Autor usunął profil 09.04.2009 11:57
Całkowicie zgadzam się z Agnieszką...