Skłonił mnie do napisania tych kilku słów tekst Mateusza Domagały "Jak zreformować polski wymiar sprawiedliwości" w "Moich trzech groszach". Tekst, według mnie, trochę naiwny.
Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 53 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 11.04.2009 19:03
Drogi autorze jeśli jak twierdzisz sędziowie nie wyróżniają się niczym od średniej statystycznej polaków to po co w takim razie nam te sądy kosztowne i bez sensowne? Jeśli wyrok jest "widzimisie" sędziego i to często skorumpowanego i tam ma być bo to normalne to może lepiej by było uwolnić nas od tego wynalazku i zezwolić by lokalna społeczność sama rozwiązywała swoje problemy nawet (jeśli będzie taka konieczność poprzez lincz.
Otóż sędziowie dla tego są jedną z trzech władz konstytucyjnych mają zagwarantowaną nietykalność oraz nie podlegają bezpośrednio pod inne władze by czymś się od tego zwykłego tłumu wyróżniać. Mają się wyróżniać właśnie maksymalnym obiektywizmem olbrzymią wiedzą prawną i nie tylko, nie wolno im poddawać się woli tłumu i tak dalej.
Jeśli tak nie jest to trzeba doprowadzić by tak było a nie udawać że tak być musi.
Piotr Madajczyk 10.04.2009 19:53
Nicol, sądzę, że bardziej się zgadzamy w ocenie, niż przypuszczasz. Co prawda nie jestem prawnikiem, ale znając polską historię i aktualne czasy wiem o negatywnej selekcji, o realiach zmuszających sędziów do szukania lepiej płatnej pracy. Ale wynik jest taki właśnie, jak opisany przeze mnie. Młodzi ludzie, konfrontowani ze sprawami, które ich przerastają. Bo bycie elitą to nie jest tylko dobre wykształcenie i trudne egzaminy, ale całe kulturowe zaplecze. Elitą jest się tylko wtedy, gdy poza swoim zawodem interesujemy się (rzecz jasna w rozsądnych granicach) muzyką, teatrem, filmem, dyskusjami o ekologii i przemocy, a nawet polityką. Bycie elitą zakłada większe otwarcie na świat w różnych jego obszarach. A na to pracuje się często pokoleniami.
Twój argument o "obronie koniecznej"? Mam wrażenie, że sądy mają tendencję do jej zawężania. Czy mam przypomnieć sprawę kobiety spod bodajże Chotomowa, których kilku sędziów chciało koniecznie skazać za rozpaczliwą obronę przed przestępcami? I uczyniło jej na kilka lat piekło z życia. Takich spraw, których rejestru nie prowadzę, pamiętam z prasy więcej.
W mojej ocenie, sędziowie zawężają pojęcie "obrony koniecznej". I robią to właśnie w totalitarno-autorytarnej tradycji (nie tylko polskiej), w której władza jest zawsze najważniejsza. W mojej perspektywie, laika, przekroczenie obrony koniecznej następuje tylko wtedy, gdy napadnięty popełnia przestępstwo: chce zabić lub okaleczyć mimo że nic mu nie grozi. To nie jest perspektywa polskich sędziów. Oni przyjmują, że broniący się musi dowieść swojej niewinności. A kolejność powinna być dokładnie odwrotna.
wracając do pracy
i Zycząc Spokojnych Swiat
S. Korn. 09.04.2009 23:54
pm1959 ,
przepraszam, trochę mnie poniosło... na chwilę przed, czytałam artykuł "jak zreformować polski wymiar" i jak słusznie zauważasz rady tam zawarte są infantylne, ale mnie ręce opadły jak można pisać artykuł na temat trudnej materii prawa i dawać rady na poziomie przedszkolaka...
masz rację wymieniamy się argumentami tak więc pozwolę sobie Ciebie zacytować ... " Pytanie tylko, czy można coś naprawić, skoro jest to przeciętny poziom wymiaru sprawiedliwości. Czy też trzeba poczekać, aż za jakieś dwa pokolenia "elytę" zastąpi "elita". " - jest to opinia niestosowna i krzywdząca ludzi, którzy włożyli wiele lat pracy w to by przyswoić wiedzę prawniczą ... aplikacja sądowa jest bardzo trudna nie mówiąc już o studiach prawniczych, jednych z najtrudniejszych ... Sędziowie to elita , a nie "elyta" ... znakomicie wykształcona, profesjonalna grupa osób ...
Jeśli obserwujesz relacje z sal sądowych , to nie trudno zauważyć , że orzekają głównie ludzie młodzi z niewielkim doświadczeniem życiowym i w tym jest "pies pogrzebany" , bo w trudnych sprawach sama wiedza to za mało, obok wiedzy potrzebne jest też doświadczenie życiowe ... w tym dopatruję się pewnych niedociągnięć i błędów w orzekaniu jeśli już...
W przeszłości sędziowie licznie odchodzili od zawodu, nie było chętnych do robienia aplikacji, bo płace w sądownictwie były bardzo niskie... to wtedy spotkałam kolegę ze studiów , który po kilku ładnych latach pracy w zawodzie sędziego musiał zrezygnować z pracy i zaczął produkować srebrną biżuterię, by mieć z czego wyżyć ... dziś tych kadr brakuje w Sądach i w tym sensie zgadzam się z Tobą, że musi upłynąć czas , by sędziowie mogli dojrzeć życiowo do orzekania w sprawach trudnych, ale nie ujmujmy im wiedzy i fachowości ...
Cytuję dalej ... "Największą zbrodnią, jaką można według nich popełnić, jest bronić się samemu przed przestępstwem. Ich sposób myślenia jest produktem totalitarno-autorytarnej historii Polski w XX wieku: " .......... tu wypowiadasz rzeczy takie, że aż włos jeży się na głowie , jak można mówić coś co jest absurdem i totalną nieprawdą ... jest taka instytucja w prawie nazywa się "obrona konieczna" - jest to okoliczność wyłączająca bezprawność czynu zabronionego i polega na odpieraniu bezpośredniego, bezprawnego i rzeczywistego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem ... jest to abc zawodu prawnika ...
I to byłoby na tyle, bo na więcej nie mam już czasu ...
Dołączam życzenia świąteczne, Zdrowych Wesołych Świąt... :-)
Mateusz Domagała 09.04.2009 22:43
Niech Pan się nie przejmuje, liczy się tylko konstruktywna krytyka.
Piotr Madajczyk 09.04.2009 21:51
Dlaczego Nicol? Wymieniamy argumenty, czy tak ogólnie stwierdzamy, że ktoś pisze brednie? Co mam odpowiedzieć na Twoje mądre stwierdzenie? Coś o wypisywanych przez Ciebie bredniach? Albo masz kontrargumenty i wtedy je podaj, albo nie włączaj się do dyskusji.
Autor usunął profil 09.04.2009 14:04
sĄdziowie hallo gdzie ta super czujna moderacja :)
Dobro Polski według Ludwika Dorna
(odsłon: +232)