Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie zamierza przepraszać za słowa, jakie wypowiedział wobec związkowców z Solidarności. Przeprosin domaga się przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańsk Roman Gałęzewski.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Marek Szolc 12.05.2009 23:06
Pawle Adamowiczu jako człowiek związany z "Solidarnością" od 1988 roku, zastanawiałem się gdzie Ty byłeś wtedy, aby teraz mieć prawo do obrażania związkowców? Zastanawiam się też, co zrobiłeś jako prezydent Gdańska aby ratować tę stocznię przed upadkiem? Mam nieodparte wrażenie, że zarówno elity polityczne jak i samorządowe wykazują większą troskę o dobre samopoczucie zagranicznych gości, aniżeli los pracowników upadających zakładów pracy.
Macierewicz potwierdza zamiar przejścia do PiS
(odsłon: +5324)