Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wybrzeże Wisły służyło warszawiakom jako miejsce do niedzielnych spacerów i miejska plaża. Dziś piętrzą się tam stosy śmieci, betonowe zejścia nad wodę porosły trawą, a czystość wody zbliżona jest do ścieku.

Wisła: prawie jak ściekiPuszki po piwie, butelki, nadpalone dokumenty, foliowe torby, rybackie sieci, betonowe kosze na śmieci, odłamki eternitu, fragmenty rur kanalizacyjnych, połamane znaki drogowe – tak przedstawia się dziś nadwiślański krajobraz. Resztki betonowych nabrzeży opasane są zardzewiałymi barierkami, pomazane kilkoma warstwami sprayu. Pod mostami w lecie sypiają bezdomni.
W latach ’90 zamarła żegluga na kanale żerańskim, wiodącym wprost nad największy w okolicy Warszawy zbiornik wodny – Zalew Zegrzyński. Porty Praski i Żerański są zdewastowane. Bazy kajakarskie funkcjonują ostatkiem sił. Z powodu licznych niebezpiecznych incydentów, zlikwidowano z brzegów Wisły nawet ogródki piwne. 93% Wisły nie jest zakwalifikowane na żaden poziom czystości wody. Co się stało z rzeką, która jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu była jednym z najważniejszych ośrodków wypoczynku w Warszawie?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Z pewnością złożyły
się na to takie czynniki jak wzrost zanieczyszczenia Wisły poprzez ścieki
komunalne i przemysłowe, zdziczenie flory pierwotnie piaszczystego nabrzeża, a
co za tym idzie zagrożenie powodzią, brak środków na rewitalizację brzegów
rzeki. Pogorszenie się wyglądu warszawskiego odcinka Wisły było zatem
długotrwałym procesem, na którego przerwanie w dobie przemian ustrojowych
zabrakło zarówno pomysłów, jak i środków.
Jednak warszawiacy odwiedzają tę okolicę. Niedzielnym
popołudniem można spotkać nad Wisłą rodziny z dziećmi, biegaczy, rowerzystów, uczących
się studentów.
- Wisła to jedna z najspokojniejszych części Warszawy. Odkąd wybudowano tu tunel (mowa o fragmencie Wisłostrady biegnącym wzdłuż rzeki – dop. red.), zrobiło się bardzo spokojnie. Idealnie na spacer z psem – mówi Rafał, jeden ze spacerowiczów.
Przywrócić Wisłę WarszawieOd kilku lat warszawiacy zastanawiają się, jak przywrócić miastu Wisłę. Tereny Powiśla już zostały zrewitalizowane – powstały tam skwery i małe parki. Na plan remontu reszty terenów przyległych do rzeki został rozpisany w 2005 roku konkurs. Zwyciężyła go firma Kanon, w której projekcie dominował pomysł uczynienia terenów nadwiślańskich głównym parkiem stolicy. Jednocześnie projektanci skupili się na zachowaniu paranaturalnego stanu doliny Wisły, pragnąc podkreślić jej wyjątkowość na skalę europejską.
"W najwię
kszym
moż
liwym stopniu należ
y zachować
naturalny charakter
odcinka najwię
kszej
polskiej rzeki. Wszelkie działania na obszarze Wiś
lanego Parku Przyrodniczego powinny służ
yć
przywróceniu równowagi przyrodniczej zgodnie z zasadą
kompensacji
przyrodniczej" – pisze w projekcie Grzegorz Chojnacki.
Poza formalnymi inicjatywami, pojawiają się również
obywatelskie projekty podniesienia rangi Wisły. Pod hasłem „MyślęPoWiśle” na brzegach
rzeki odbyło się w tym roku kilkanaście imprez kulturalnych.
"Wisła w Warszawie to skarb, ale skutecznie ukrywany przed okiem nie tylko turystów, ale i mieszkańców. Chcemy udowodnić, że rzeka, jej nabrzeża i mosty mogą być wspaniałym miejscem do prezentacji kultury i sztuki" - piszą przedstawiciele Stowarzyszenia Edukacji i Postępu STEP na stronie internetowej poświęconej nadwiślańskiej działalności kulturalnej.

- Musimy zwrócić miasto rzece. Reprezentacyjne bulwary nadwiślańskie z ciągiem rekreacyjno-usługowym i funkcjonalnie połączona ze Starym Miastem to inwestycja budująca atrakcyjność i markę Wisły – zapowiada Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Przeznaczymy tereny miejskie pod budowę toru kartingowego, ulokowanego na praskiej stronie Wisły – obiecuje Marek Borowski
- "Źródłem idei utworzenia Wiślanego Parku Przyrodniczego
jest potrzeba przywrócenia i udostępnienie mieszkańcom Warszawy obszaru doliny
Wisły tak, aby stała się ona miejscem wypoczynku i rekreacji. Realizując te
zamierzenia nie zapomnimy o poszanowaniu wartości przyrodniczych i
krajobrazowych tego unikalnego w skali Europy obszaru" – pisze w swoim programie
Kazimierz Marcinkiewicz.
Warszawiacy nie mają jednak zbyt wielkich nadziei
na realizację którejkolwiek z wersji. Wszystkie hasła związane z
wykorzystaniem nadwiślańskich terenów odbierane są jako kolejne
elementy kampanii wyborczej. Pomimo to, zgadzają się co do
jednego: z warszawskim odcinkiem Wisły należy coś zrobić, zanim
mieszkańcy miasta zapomną, że to, co płynie przez środek stolicy jest
czymś więcej niż otwartym ściekiem komunalnym...
Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Marta Różalska 26.10.2006 14:16
A ja tam lubię Wisłę. Nawet jeśli śmierdzi i podczas spaceru słyszysz dziwne dźwięki wylewających się ścieków. Faktycznie jedno z nielicznych miejsc gdzie jest w stolicy trochę bardziej "spokojnie". I wiecie co? Jutro też tam się wybieram!
Patryk Latacz 25.10.2006 13:25
Asen, sama prawda. Ostatnio często bywam nad Wisłą w czasie przerw. Niestety nie jest to już tak przyjemne, jak kiedyś. Na wodzie unosi się takie klejące 'coś'. :(
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1578)