Nie sądziłem, że w XXI wieku, w kraju - bądź co bądź - europejskim, przyjdzie mi być świadkiem tak żenującej dyskusji.
Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Muzyk zespołów Cool Kids of Death i NOT. Kompozytor, autor tekstów. Felietonista, eseista, recenzent muzyczny. Absolwent filozofii na UŁ (specjalność: filozofia współczesna).
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kuba Wandachowicz 28.10.2006 01:00
Do seidth: jeśli ktokolwiek chce uczyć dzieci kreacjonizmu, to niech to robi na lekcjach religii, które nie są obowiązkowe. Na lekcjach biologii winno się uczyć biologii, niczego innego.
Kuba Wandachowicz 28.10.2006 00:55
Panie Marku,
ale ja nikomu nie odmawiam prawa do wiary. Ja tylko chce, żeby nie mieszać dwóch porządków - porządku naukowego i "prawd objawionych". To wszystko. Naprawdę, niech sobie ludzie wierzą w co chcą, nawet w tego potwora ciasteczkowego, skandinąd bardzo sympatycznego. Moim zdaniem każdy człowiek o zdrowych zmysłach powinien bronić autonomii nauki. Zresztą... nauka nie potrzebuje adwokatów, obroni się sama. Milion razy w historii chciano ją cenzorować i g... z tego - na szczęście! - wyszło.
A jeśli chodzi o edukacyjny walor całego tego zamieszania... Szczerze wątpię, czy ktokolwiek będzie chciał merytorycznie podchodzić do sprawy. Ci, którzy na codzień gadają o cyckach Dody potraktują temat z właściwą sobie dezynwolturą. Bo tu nie chodzi o naukowe argumenty, tylko o światopoglądowe zacietrzewienie.
Do tomkka: istnieje coś takiego jak lewica katolicka, a nawet chrześcijański komunizm i anarchizm! Really! :)
Michał Giergielewicz 27.10.2006 08:40
@Marek Zadorozny - Już spieszę z wyjaśnieniem. Czym innym jest posiadanie czy wyznawanie publicznie swoich poglądów (nie zależnie czy dotyczą one kultury, religii czy nauki), a czym innym chęć zmiany "na siłę" tych poglądów u innych! Jeśli trzeba, jeśli to rzeczywiście konieczne to wprowadźmy do szkół nauczanie teorii kreacjonistycznej - osobiście jestem przeciw temu, ale rozumiem potrzebę i prawo do głoszenia poglądów sprzecznych z moimi. Ale jeśli ktoś chce wprowadzić TYLKO tą teorię i "wykasować" z nauczania ewolucję to przepraszam bardzo, ale to jest właśnie godzenie w konstytucyjne prawo wolności. To tak jak by ktoś nagle zaczął propagować teorię geocentryczną (to brzmi absurdalnie, ale SĄ obecnie tacy ludzie którzy wierzą święcie, że ziemia jest nieruchomym środkiem wszechświata i nawet publikują na ten temat prace) i postulował wycofanie z nauczania wszelkich materiałów dotyczących teorii heliocentrycznej, jako "kłamliwych"! Na coś takiego się nie zgadzam!
Tomasz Kowalski 26.10.2006 19:20
"...prawicowi katoliccy fundamentaliści propagują swoje kulawe teorie na całym świecie.(...) - Trudno o lewicowego katolika. Chyba :)
Autor usunął profil 26.10.2006 17:31
(przepraszam, trochę się zapędziłam - oczywiście absolwent filozofii =/= filozof - jakby się Pan chciał przyczepić; jednak przy sensie punktu czwartego, po wymianie tych nazw, będę dalej obstawać)
Autor usunął profil 26.10.2006 17:26
@Marek Zadorozny: "Jeśli jednak w związku z tym wyciągnie się wniosek, że Boga nie ma, a kto tak uważa jest nierozwinięty..." - proszę przytoczyć mi fragment tekstu, w którym został ten wniosek przedstawiony.
Po drugie - brak alternatywnej propozycji nie odbiera prawa do krytykowania tych propozycji, które uznaje się za złe, błędne etc.
Po trzecie - każdy ma prawo do wypowiadania swoich poglądów, a także do bronienia ich i to prawo, faktycznie, należy szanować i w jakiś sposób to tolerować. Jednak w momencie, kiedy ktoś wypowiada tego typu poglądy (nie tyle niezgodne z moimi, co "obiektywnie" absurdalne) jako reprezentant mojego kraju na arenie międzynarodowej - tolerować tego nie mogę i wręcz mam wrażenie, że nie powinnam.
Po czwarte - rozumiem, że upodobał Pan sobie zadawanie podchwytliwych pytań jako formę dyskusji, jednak do "muzyka, kompozytora i krytyka muzycznego" nie dorzucił pan "filozofa". Podejmowanie dyskusji na takie tematy chyba leży w kompetencjach tego "zawodu", zwłaszcza, że nie widzę tu żadnych roszczeń do wiedzy z zakresu genetyki, a raczej komentarz sytuacji społecznej. U mnie się pan jakoś do kompetencji nie przyczepił, a jestem zaledwie bardzo kiepską studentką ;)
Marek Zadorożny 26.10.2006 14:39
seidth, nie za bardzo rozumiem. Czy chodzi Ci o to, że każdy ma konstytucyjne prawo do wolności wyznania i poglądów z wyjątkiem Macieja Giertycha czy też Maciej Giertych chcąc zakazać nauczania teorii w szkołach łamie to konstytucyjne prawo, a przecież każdy, nie tylko on, ma prawo do swojej opinii? Pytam z ciekawości :-)
Marek Zadorożny 26.10.2006 14:32
W jednym się nie różnimy Panie Kubo (The_Doctor). Jak dla mnie 3/4 świata może uważać, że jesteśmy przodkami salamandry plamistej i też nic mi do tego. Jeśli jednak w związku z tym wyciągnie się wniosek, że Boga nie ma, a kto tak uważa jest nierozwinięty to wybaczy Pan, ale nie będę siedział cicho i udawał, że nic się nie dzieje. Przecież to druga strona tej samej monety, bo proponuje Pan ni mniej ni więcej, ale zastępienie jednej ideologii drugą.
Chyba, że to jest jedynie słuszna i poprawna politycznie metoda postępowania i każdy rozwinięty powinien rozumieć, że jakiś naukowiec(-fanatyk, bo przecież nie wszyscy) może używać nauki do decydowania o prawdziwości wiary, a jednocześnie nie tylko wierzący-fanatyk (i to głównie protestancki, a nie katolicki Panie Kubo) nie może działać w drugą stronę, ale także każdy który uważa, że nie ma sprzeczności między teorią ewolucji, a biblijnym opowiadaniem o stworzeniu człowieka. Jeżeli tak to rozumiem dlaczego jak Kali ukraść to dobrze, ale jak Kalemu ukraść to źle.
A przy okazji, ja rozumiem, ze rozmowy na temat biustu Dody czy Mandaryny są o wiele ciekawsze, ale nie uważam, żeby fakt iż dyskusja o ewolucji stała się tematem codziennych rozmów Polaków był irytujący. To bardzo dobrze! Może ludziska dowiedzą się chociażby o tym, że mikroewolucja to nie to samo co makroewolucja, ze pierwsza jest faktem, a druga teorią itd. itp. Btw. dlaczego między piekarzem, maklerem i informatykiem nie wymienił Pan muzyka, kompozytora lub krytyka muzycznego? ;-D
p.s. nie wiem czy pytanie o gimnazjum było poniżej pasa. Pańska wypowiedź nałożyła się w czasie z tymi tragicznymi wydarzeniami. Niestety z jakiegoś powodu lepiej jest niektórym zastanawiać się nad procentem wszechpolakości min.Giertycha niż przedstawiać propozycje czy też piętnować nieprawidłowości w szkołach.
Michał Giergielewicz 26.10.2006 09:26
@The_Doctor - podpisuję się pod całością Twojego wpisu. Żyjemy w świecie, gdzie każdy ma konstytucyjne prawo do wolności wyznania i poglądów. A co mamy teraz? Wiceminister edukacji oświadcza publicznie, że teoria ewolucji jest 'pomyłką, którą zalegalizowano jako obowiązującą prawdę'. Pan Maciej Giertych głosi postulat o zakazie nauczania tej teorii w szkołach. Takie wydarzenia są przekreślaniem pokoleniowego dorobku naukowców z całego świata! To kolejny przykład "zaściankowości" ludzi, którzy reprezentują Polskę w świecie i mają (niestety) wpływ na sytuację w kraju. A co to wątku z wiadomego gimnazjum - jest pewien bardzo trafny cytat z dobrego polskiego filmu: "Na złodzieja nie wyglądasz. Po kilku latach w pierdlu, kto wie?"
Kuba Wandachowicz 26.10.2006 06:33
Panie Marku,
jak dla mnie, to nawet 3/4 świata może uważać, że za stworzenie życia odpowiada ciasteczkowy potwór. Każdy ma prawo do własnej mitologii. Jednak irytujące jest, kiedy próbuje się tę mitologię narzucić innym, zaprzeczając tym samym naukowemu dorobkowi ludzkości, który - jak niekompletny by nie był - stanowi niepodważalną wartość. Mam prawo oceniać czyjąś ignorancję, szczególnie jeśli ta ignorancja próbuje systemowo meblować mi głowę. Nie rozumiem dlaczego dyletantyzm ma być uznawany za teorię naukową (teorię conajmniej równorzędną z naukowo udokumentowaną teorią ewolucji). To jakiś absurd.
Podział, który próbuje Pan wprowadzić (że niby Kościół zajmuje się Duchem, a Nauka Materią) jest podziałem mocno zideologizowanym. Sam podział na "ducha" i "materię" stanowi wyraz pewnej postawy światopoglądowej, mającej mało wspólnego z naukowym oglądem rzeczywistości.
A co do tych chłopców ze wspomnianego przez Pana gimnazjum - proszę nie zadawać pytań poniżej pasa. Przecież JUŻ SĄ odpowiednie procedury prawne, które pozwolą ich ukarać - może być Pan spokojny. Myśli Pan, że gdyby zamknięto ich w izolowanej szkole, to świat byłby piękniejszy? Spychanie problemów na margines nie pomaga ich rozwiązać