Facebook Google+ Twitter

98 proc. Polaków będzie głodować na emeryturze?

Reforma systemu emerytur i praca do 67 lat, według pomysłu rządowego, nie ma szansy powodzenia, ani tym bardziej wejścia w życie. Z wyliczeń ekspertów wynika, że jedynie dwa procent Polaków będzie mieć w przyszłości za co żyć, reszta musi głodować.

 / Fot. W24Podczas kiedy w kraju rozgrywa się batalia o reformę emerytalną w wydaniu Platformy Obywatelskiej, czyli z pracą Polaków do 67. roku życia, eksperci wyliczyli, że zaledwie 2 proc. przyszłych emerytów będzie miało za co żyć. Wśród nich nie zabraknie na pewno dzisiejszych i przyszłych polityków, których pobory z naszych podatków zasilają nie tylko kieszenie, ale i konta ubezpieczeń społecznych. Zapewne w trosce o nasz los, szef ludowców Waldemar Pawlak palnął któregoś dnia nieśmiało i od niechcenia, że nie daje wiary w państwowe świadczenia, czyli z ZUS emerytury. Radził też nieśmiało, aby oprócz składek w ZUS i OFE, odkładać na swoją przyszłość na innych kontach emerytalnych.

Te inne konta to ubezpieczenia w tzw. III filarze, czyli na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE) i Pracowniczych Programach Emerytalnych (PPE). Ubezpieczenia w tzw. IKE nie cieszą się zbyt dużą popularnością wśród Polaków (w żadnym przedziale wiekowym), o czym świadczy fakt, że w ostatnich kilku latach malała liczba ich klientów. Dopiero w 2011 roku udało się powstrzymać trend spadkowy. Według dwa, w ostatnich 4 latach ubezpieczalnie te straciły blisko 13 proc. ubezpieczonych; w połowie 2011 roku było ich niespełna 800 tysięcy.

Jednak takich, którzy regularnie oszczędzają, jest znacznie mniej. W pierwszym półroczu 2011 roku, tylko 216 tys. ubezpieczonych klientów IKE zasiliło swoje konto przynajmniej jedną składką. A liczba tzw. aktywnych rachunków zmniejsza się z każdym rokiem. Po wybuchu światowego kryzysu w 2008 roku aktywa zgromadzone w IKE rosną. W pierwszym półroczu 2011 r. na ich kontach było łącznie 2,9 mld zł, tj. o 24 proc. więcej, niż w drugim półroczu 2010 r. Przeciętna wartość rachunku IKE to 3,7 tys. zł, a wysokość średniej wpłaty w pierwszym półroczu 2011 wyniosła 1,3 tys. zł.

W Pracowniczych Programach Emerytalnych, czyli PPE, które wchodzą w skład III filara ubezpieczenia emerytalnego i są formą ubezpieczenia grupowego dobrowolnie tworzonego przez pracodawcę, także jest niewiele klientów. Ta forma ubezpieczenia na starość dla pracownika jest bardzo znacząca. Nie wymaga żadnych dodatkowych kosztów, gdyż składki w całości uiszcza pracodawca. Ich wartość, zgodnie z przepisami, może odpowiadać maksymalnie 7 proc. dochodów zatrudnionego. I, co najważniejsze, w przeciwieństwie do IKE, liczba ubezpieczonych w PPE regularnie rośnie. W 2010 roku było ich 342 tys., z tego 291 tys. stanowili klienci aktywni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 25.02.2012 11:50

dzisiaj łowiskiem dla rekinów były i są OFE ,poza tym pierwszy raz słysze że kto.ś bierze zasiek z pomocy i jeszcze mu płacą ZUS a małorolnym tj80% populacji rolników opłaca państwo wszystko... i nie tylko im..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze dla "rekinów" dzisiaj ZUS to już "płotka", która jest nieco oścista,ale mają inne Łowiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, Panie Karolu. A z czego w takim razie nasze "rekiny" nachapią się?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj wiele osób nie ma pracy i żyje z róznych zasiłków społecznych. Nawet w wielu przypadkach wolą zostać na bezrobociu niż pracować. Bardziej się opłaca. Praca na czarno, państwo zapłaci ZUS i zasiłki z pomocy społecznej. Niejednokrotnie na ich koncie jest więcej pieniędzy niż u tego kto legalnie pracuje. A jak upadnie ZUS państwo będzie wolało wypłacać starszym ludziom z pomocy społecznej, niż utrzymywać ZUS. Każdy będzie musiał wykazać swoje oszczędności.I jeśli ktoś będzie miał wystarczającą sumę pieniężną na utrzymanie do końca życia nie otrzyma zasiłku.Myślę że młodsze pokolenie zlikwiduje ZUS.
Ktoś płacze,że ma małą emeryturę,a pózniej okazuje się,że złodziej metodą"na wnuczka" ukradł biednej babci 70 tyś zł ze skarpety.Zastanówmy się,jesli babcia ma małą emeryturę to, skąd te 70 tyś zł? Praca na czarno?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to chyba wystarczy, no nie?! Przecież wskaźnik obsady parlamentarzystów i urzędników nie przekracza 2-ch %?! Wszystko jest w normie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.