Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65574 miejsce

A380 - nowa era w historii Lufhansy

Z blisko trzyletnim opóźnieniem odbyło się nadanie olbrzymiemu Airbusowi A380 nazwy "Frankfurt am Main".

Naburmistrzyni Frankfurtu nad Menem Petra Roth,dokonała uroczystego chrztu butelką szampana, nadając olnrzymowi oficjalną nazwę "Frankfurt am Main. W najbliższym czasie Lufthansa wzgobaci frankfurcki Air Port o kolejnych 15 tego typu kolosów. / Fot. Rajmund CzokWielkie wydarzenie we Frankfurcie nad Menem. Na płycie lotniska wylądował olbrzym przestworzy - A380. Na ten dzień Frankfurt czekał blisko trzy lata. Na razie jest on pierwszym, który 11 czerwca rozpocznie swój „dziewiczy lot” do Johannesburga w Południowej Afryce z niemiecką drużyną narodową piłki nożnej. Pojedynczy bilet w obie strony kosztuje około 12 tys. euro.

Piętnaście kolejnych tego rodzaju Airbusów, bo tyle zamówiła Lufhansa dla Frankfurtu, dostarczanych będzie sukcesywnie. Cena jednego egzemplarza jest niebagatelna… wynosi 350 mln euro. Odtąd za symulatorami w Flight Training Center Lufhansy (cena takiego urządzenia - 150 mln euro), zasiadło pierwszych 30 pilotów, którzy przechodzą intensywne szkolenie.

27 maja odbędzie się generalna próba sprawności tego niebywałego wymiarami olbrzyma. Na razie zaproszeni goście zwiedzili wnętrze pokładu, zaskoczeni niebywałym i niespotykanym dotąd komfortem. / Fot. Rajmund CzokZamieszanie było duże, 380 zaproszonych gości z niecierpliwością i taką samą ciekawością wyczekiwało widoku ogromnego kolosa, ważącego 118 ton, mogącego zabrać na swój pokład 526 pasażerów, z tym 98 w Business Class. Na dwupoziomowym pokładzie jest także jeszcze First Class dla 8 pasażerów, mających do dyspozycji rozkładane fotele, zamieniające się w łóżka do spania, jest też łazienka z prysznicem (i o dziwo) po raz pierwszy - męski pisuar.

Poczekalnia odpraw tego dnia pękała w szwach, ledwo mieściła gości. Wszyscy z podniesionymi czołami, bo jako pierwszym przypadł im przywilej skorzystania z dobrodziejstw i komfortu pokładu. Jednocześnie stali się świadkami nadania A380 prestiżowej nazwy "Frankfurt am Main", przekonali się też osobiście o mistrzowskim dziele inżynierskiej myśli.

O gigantyzmie olbrzyma świadczą jego niebywałe rozmiary: rozpiętość skrzydeł 78,6 i wysokość 24,1 metrów. Warto jeszcze dodać, że do samego pomalowania kolosa zużyto 650 kg farby.

Niemiecki konstruktor, inż. Hugo Junkers (1859-1935), powiedział kiedyś: „Człowieka zewsząd otacza powietrze, jeśli rozsądnie nim zagospodaruje, wtedy należeć będzie do niego cały świat”. Airbus 380 jest zatem tym genialnym i rozsądnym wynalazkiem, który przed Lufthansą otwiera nową erę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Interesujące !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko stałem przy takim. To jest coś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.