Podróżujący autostradą A4 płacą obecnie 21 groszy za kilometr drogi. Po zapowiadanej podwyżce kwota ta wzrośnie do 26 groszy.
Jak podaje radio RMF FM, pracujący dla rozgłośni reporter Maciej Grzyb ustawił się z wozem satelitarnym przy parkingu na stacji benzynowej tuż za lotniskiem w Balicach. Cel? Spotkania z podróżującymi autostradą A4 kierowcami i przyjęcie życzeń dla tych, którzy fundują kolejną podwyżkę opłat za korzystanie z drogi.Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 11.11.2009 21:58
I tutaj się nie zgodzę z przedmówcą. Jak dla mnie odcinek Katowice - Wrocław jest ok. To nie są co prawda 3 czy 5 pasów ruchu ale korków dotychczas nie napotkałem. Nie ma zjazdów, podjazdów i kupy zakrętów w przeciwieństwie do odcinka Norymberga - Monachium. Paranoją jest natomiast fakt pobierania opłat za przejazd - to jeszcze nie ten poziom wykonania. W przypadku Czech jeszcze większy nonsens - autostrada typu tarka a ceny wyższe niż w Polsce.
Łukasz Mic 05.11.2009 18:58
Pragnę zakomunikować, że w Polsce coś takiego, jak autostrada nie istnieje. Właściwe pojęcie dla tego typu dróg w naszym kraju to wyrób autostradopodobny.
Paranoja!
Autor usunął profil 05.11.2009 14:42
te uprzywilejowane "moje mordy" muszą z czegoś żyć, ażeby im się żyło lepiej, to użytkownicy zapłacą, dopłacą, no bo już innych cudów nie będzie. ;-)))
Damian Leciak 05.11.2009 14:03
Ciekawe czy w końcu się kierowcy wezmą za to. Ja mam trase przez Olkusz i nie muszę jeździć przez A4. Wolę bezpłatnie i mniej korków a nawet jak są to nie przez remonty a fotoradary
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)