Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

133052 miejsce

A dzieło jego: 77! Benefis rudzkiego muzealnika

Współautorzy: Barbara Podgórska

Bernard Szczech, dyrektor Muzeum Miejskiego w Rudzie Śląskiej obchodzi w tym roku "sześćdziesiątkę". I 35-lecie twórczej aktywności publicystycznej, dzięki której ukazało się ponad 100 książek.

Plakat / Fot. Adam K. PodgórskiPrzyjaciele "w czynie społecznym" urządzili mu benefis. W miniony piątek do muzeum przybyły dziesiątki osób blisko związanych z placówką i jej szefem.
Stali bywalcy wystaw, spotkań, konferencji, znajomi, rodzina, przyjaciele z lat szkolnych i studenckich, radni miejscy. Nieobecni przekazali usparawiedliwienia i gratulacje.
Bernard Szczech / Fot. Adam K. Podgórski
Imprezę spontanicznie zaproponowali niżej podpisani, a pierwsze skrzypce, oczywiście obok jubilata, grał znakomity jak zwykle w roli konferansjera i "przepytywacza" Marek Wacław Judycki. Smacznymi improwizacjami na fortepianie ubarwiał spotkanie Marcin Surma, wprowadzając do repertuaru impresje chopinowskie, jak na Rok Chopinowski przystało.
 / Fot. Adam K. PodgórskiDorobek publikacyjny Bernarda Szczecha jest doprawdy imponujący. 77 prac wlasnych, wiele popełnionych wspólnie z innymi autorami, mnóstwo znaczących redakcji, tłumaczeń i przygotowań do druku. Razem ponad sto prac cenionych za rzetelność i naukową, niejednokrotnie pionierską wartość. Publikacji w czasopismach - nie do policzenia.

A wszystko zaczęło sie od studiów historycznych i specjalizacji w epigrafii. Pracę magisterską napisał o chronostychach. Od tego czasu ciągnęło go do szperania w papierzyskach, w Z rodziną / Fot. Adam K. Podgórskiarchiwaliach łacińskich, staropolskich, czeskich i niemieckich. Zasłynął jako odkrywca pierwszego urbarium śląskiego oraz "sprawca" ujawnienia i opracowania wielu nieznanych przedtem dokumentów z przeszłości śląskich miast, głównie Bytomia, Zabrza czy rodzinnej Lubszy. Jego dzielem są również poczytne zbiory legend, tworzone na podstawie ponad 10 tysięcy zebranych osobiście zapisków, wypisów, kserokopii ze źródeł... Inną prywatną jego pasją jest medalierstwo i kolekcjonerstwo rozmaitych staroci, jak przyznaje psim swędem wyciąganych ze śmietnisk, piwnic, szopek, strychów i złomowisk. Potem te gromadzone ze znawstwem kolekcje i tak trafiają do muzeów.

Karykatura Bernarda Szczecha wykonana przez Marka Judyckiego / Fot. Adam K. PodgórskiAby uczcić wydarzenie przyjaciele wydali specjalną, jubileuszową publikację o dorobku twórczym Bernarda Szczecha z lat 1974 – 2009. W prezencie wręczono jubilatowi jego karykaturę i limeryk "ku czci w nieudolnej gwarze śląskiej":
Ło płodnym muzealniku
Szczech Bernard z Lubszy, po przodkach z Czech,
w muzealnictwie tyroł za trzech.
Polskie, niymieckie papióry badoł,
przeszło sto ksiónżek s tego poskładoł,
A mieć takego ptoka –
niy grzych!

Jerzy Mazurek i Marek Judycki odegrali miniaturę sceniczną "Król i błazen". Oby więcej takich okazji i takich spotkań w Rudzie Śląskiej, mieście ludzi mądrych, uzdolnionych i pracowitych w urzeczywistnianiu swych rozlicznych pasji.
Publicznośc / Fot. Adam K. Podgórski Jerzy Mazurek / Fot. Adam K. PodgórskiMarek Judycki / Fot. Adam K. Podgórski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.