Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > A gdyby tak uprościć zasady pisowni…

Pozycja materiału w rankingach:

15464 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 50pkt

Oceń:

A gdyby tak uprościć zasady pisowni…


Ostatnio prasa doniosła, że Aleksander Łukaszenka polecił opracowanie nowych zasad ortografii i interpunkcji języka białoruskiego.

 Chińczycy, podejmując w latach 50. walkę z analfabetyzmem, uprościli pismo. Od sierpnia 2005 zmienione zasady pisowni obowiązują w Niemczech. Ostatnio prasa doniosła, że opracowanie nowych zasad ortografii i interpunkcji języka białoruskiego polecił Aleksandr Łukaszenka. A u nas?

Tu i ówdzie słyszy się głosy, że dobrze byłoby znacznie uprościć pisownię. No bo skoro wymowa "ó" i "u " jest identyczna, podobnie " rz" i "ż" , a także "ch" i "h" większość Polaków wymawia tak samo, to dlaczego nie ujednolicić? Zwłaszcza, że przemawiają za tym względy racjonalne – oszczędność czasu i pieniędzy. Czasem i zdrowia, tych, którzy z ortografią zmagają się bez najmniejszych efektów. Akcentuje się oszczędność na czasie zużywanym na uczenie się pisowni i zaglądanie do słownika ortograficznego. Oszczędność pieniędzy - tańsze książki (cieńsze bez "rz" i "ch" ) i koszty nauczania, mniej podręczników - mniej ćwiczeń.

O tym, że nauczanie polskiej ortografii jest syzyfową pracą, wiedzą najlepiej poloniści, którzy przeprowadzając dyktanda, za każdym razem łapią się za głowę. Za mistrza w dziedzinie ortografii uważam ucznia, który napisał: " Akcja powieści dzieje się w latach 6/10".

Wiadomo, że ortografia nie może być zupełnie stała i niezmienna. Język żyje i tym samym zmienia się. Pojawiają się wyrazy i konstrukcje, których przedtem nie było. Celem ustalania zasad ortograficznych powinno być ułatwianie, a nie utrudnianie pisania. Jednak pomysły wprowadzenia radykalnych zmian nasuwają mi na myśl utwór K. I. Gałczyńskiego „ Oszczędności zoologiczne”. http://galczynski.kulturalna.com/a-6646.html

Ustawa o języku polskim z 7 października 1999 r. nałożyła obowiązek ustalania zasad ortografii i interpunkcji na Radę Języka Polskiego, instytucję opiniodawczo - doradczą w sprawach używania naszego języka. Rada podjęła kilka uchwał, http://www.rjp.pl/?mod=uchwaly w tym zmieniającą pisownię “nie” z imiesłowami, która, według mnie, nie jest zbyt jasna (w istocie nie wprowadza zmian) i bywa powodem sporego zamieszania.

A co Tobie najbardziej przeszkadza w polskiej pisowni?

Jolanta Paczkowska OFFline profil autora

Autor: Jolanta Paczkowska

Napisz do autora

Artykuły (136) Galerie (148) Średnia ocen (4.83)

Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Jolanta Paczkowska 28.08.2006 21:39

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 21

Damian, nieuważnie przeczytałeś ;-) …”nie sądzisz, że te zmiany, które proponujesz” – ja proponuję JEDYNIE, aby uchwała dotycząca pisowni „nie” z imiesłowami była JASNA. Wcale nie twierdzę, że to jest „niepojęte”, ale skoro powiedziało się już, że można pisać "nie" z imiesłowami odmiennymi łącznie, to po co dopuszczać świadomą pisownię rozdzielną?
Wiesz, jakie powoduje to skutki? Są widoczne we wszystkich gazetach. Mogą być odczuwane również przez uczniów, niestety. I jeszcze: „Twój przykład ewidentnie pokazuje wpływ Internetu, SMS-ów” – akurat nie, bo pochodzi z czasów, gdy ww. były mało znane ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Kwaśnik 28.08.2006 21:22

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 19

Ja chyba nie mógłbym się przyzwyczaić do pisania "miud" zamiast "miód". Pisząc poprawnie, czuję się dobrze, bo oznacza to, że znam swój język. Popełniam błędy, jednakże staram się doskonalić w poprawnej polszczyźnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Tonkowicz 28.08.2006 21:12

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 11

powinno sie uproscic pisownie po co utrudniac i komplikowac. po co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian Klamka 28.08.2006 21:07

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 18

Coś takiego nie przejdzie. Dopóki żyją ludzie, dla których język jest czymś więcej niż kłopotem i problemem!
Poza tym te przykłady, które podajesz, mają uzasadnienie historyczne; a jak dalej się rozwinie się polszczyzna... zobaczymy
W sprawie błedów. Twój przykład ewidentnie pokazuje wpływ Internetu, SMS-ów, unikania czytania książek, wszechobecny pośpiech i skłonnośc do skrótu. Nie chce mi się wymieniać przykładów, które ja spotkałem na klasówkach :)

Piszesz o imiesłowach (moim zdaniem, nie jest to takie niepojęte), a czy nie sądzisz, że te zmiany, które proponujesz wprowadziłyby jeszcze większe zamieszanie? Nawet nie wyobraŻAM SOBIE TEGO.

Wiem, że dzisiejsza młodzież chciałaby dostawać wszystko na tacy. Ważne żeby szybko, łątwo, bez żadnego wysiłku, ale tak być nie może. Zaczniemy ustepować im w ortografii, potem trzeba będzie "oddawać" im pieniądze na ulicy albo płacić podatki na więzienia, alkocholików itd.

A co z innymi dziedzinami życia i nauki? Może upraszczać też matematykę albo fizykę. Po co komu różniczki albo inne bajery. Można kończyć na perfekcyjnym opanowaniu tabliczki mnożenia.

Sprawa ogonków też wychodzi w wypracowaniach. KOSZMAR. Moim zdaniem nie należy tutaj też odpuszczać, tylko wbijać do głowy, że "bąk" to bąk a nie "bonk". Chyba nie chcemy, by wszyscy pisali fonetycznie?! Bo tylko absolwenci polonistyki wiedzą, że to nie jest wcale takie proste.
sija

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamila Wasilewska 28.08.2006 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 15

Dyslektykiem też nie jestem, za to mój młodszy brat ma poważne kłopoty z ortografią. Wszystko mu jedno czy napisze 'miud' czy 'miód'. Mnie krew zalewa, a on nie rozumie dlaczego. Jego zdaniem wiadomo o co chodzi. Podpisuje się 'Artur'. Dlaczego? No bo tak. A gdyby tak napisać 'Artór'? Nie. Bo? Beznadziejnie wygląda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Kowalska 28.08.2006 19:51

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 14

Mimo, że sama nie jestem dyslektykiem (za "moich czasów" nie było takiego pojęcia:)), zdecydowanie jestem za uproszczeniem zasad ortografii, przynajmniej nie musiałabym wściekać się na mojego dorosłego syna, który z założenia wszystko pisze przez "u":)! A poważnie, to moją osobistą bolączką są polskie litery. Zdaję sobie jednak sprawę, że likwidacja wszelkich ogonków i pałeczek, to już radykalna zmiana, przypominająca utwór Gałczyńskiego ... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.