Pozycja materiału w rankingach:
Książki – bajki, baśnie, thrillery, horrory, romanse, sensacje, kryminały, powieści historyczne i inne. Okładka, strony, ilustracje. W dobie internetu książki zeszły na dalszy plan. Ale nie wszyscy o nich zapomnieli. Na przykład ja!
Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 3 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 14.06.2009 21:17
Owszem, mniam, tylko z suszeniem jest problem...
Autor usunął profil 14.06.2009 21:09
Nigdy nie zamienię książki na komputerową prezentację, takie czytanie zabiera dusze z dzieła, nie czuję magii.
Do dupy jest ta elektronika tutaj...:]
p.s. I to czytanie w wannie....mniam :]
Marcin Rzeczkowski 14.06.2009 21:03
"Lubię czytać, ale na z przymusu i nie na czas."
I nie pod kątem "co przyda mi się do rozprawki".
Ludzi przeraża trochę mój pokój. Mam trzy ściany, a na każdej półki z ksiażkami. I wścieka mnie, że zamiast czwartej ściany są dwuskrzydłowe okna, bo ileż to setek książek by na nie weszło...
Do bibliotek nie chodzę. Nie umiem się z książkami rozstawać i zalegają u mnie miesiącami. Choć czasami mam zrywy na oddawanie własnych (z powodu braku miejsca na cokolwiek). Mam teraz dwie półki w pokoju, które wskazuję gościom i mówię, że jakby coś chcieli, to niech się częstują.
Co prawda ostatnio ilość czytanych książek mocno mi spadła - bo studia, bo ludzie, bo praca, bo... - ale i tak jest to jakieś dzikie mnóstwo w porównaniu z większością.
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka 14.06.2009 20:51
Zgadzam się! większość lektur przeczytałam po ukończeniu szkoły. Lubię czytać, ale na z przymusu i nie na czas.
Livia Kolan 14.06.2009 20:09
Moment.... przez całe liceum przeczytałam od deski do deski chyba tylko "Dziady" i "Mistrza i Małgorzatę". Można nie czytać lektur szkolnych i nie móc żyć bez książek. To się nie wyklucza.
Autor usunął profil 14.06.2009 20:04
Osobiście nie wyobrażam sobie jak mógł bym egzystować, bez czytania książek. Podziwiam młodzież która idąc z duchem czasu, oraz po najmniejszej linii oporu - lektury obowiązkowe, jak nie w kinach ogląda , to na wideobookach odsłuchuje. Cóż może mam staroświeckie spojrzenie na tematykę związaną z czytelnictwem....
Livia Kolan 14.06.2009 19:16
Moja współlokatorka chyba drży za każdym razem, kiedy wracam z jakiejś podróży. Książki zaczynam już układać pod biurkiem. Dobrze, że część moich książek została w Gdańsku... Rodzice się śmieją, że niedługo moje miejsce na stancji zajmą książki i będę musiała zmienić lokal.
Barbara Pośledniak 14.06.2009 19:14
Jakbym czytała o sobie ;) Nigdzie nie wydaję tyle kasy jak w księgarniach, a atmosferę bibliotek uwielbiam (zwłaszcza tych, w których samemu można buszować pomiędzy półkami). Czytam gdzie popadnie, czasami nawet w toalecie ;)
Marta Jenner 14.06.2009 19:11
Doskonale Was rozumiem:) Livio, wypożyczam w ilościach hurtowych (na trzy kieszonki + premia dla stałych klientów), ale uwielbiam kupować. Właśnie jestem o krok od katastrofy budowlanej, bo półki nie wytrzymują:(
Livia Kolan 14.06.2009 19:03
Ja ostatnio wbijam się głównie w siedzenia PKP.. ale zasadniczo się zgadzam : )
Dobro Polski według Ludwika Dorna
(odsłon: +256)