Pozycja materiału w rankingach:
Kiedy włączamy tę płytę, to jakbyśmy wchodzili do szerokiej rzeki melancholii i pięknych melodii. Włóż tę płytę do odtwarzacza i daj odpocząć pilotowi.
Na pewno znasz to uczucie, kiedy kupujesz płytę, która została wydana kilka lat wcześniej, wkładasz ją do odtwarzacza, zaczynasz ją kochać i myślisz sobie "Kurde Felek, że też dopiero teraz kupiłem ten krążek!". U mnie było podobnie z albumem "A Love Of The Sea" zespołu Let Me Introduce You To The End. Nabyłem go niedawno, chociaż ukazał się prawie dwa lata temu. I teraz bardzo żałuję, że przez ten czas nie mogłem raczyć się tą muzyką.Zobacz także:
Artykuły
(240)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.90)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Marcin Jania 05.03.2008 20:41
No wiesz.. świat przygotował dla nas bardzo obfitą ofertę muzyczną, nie sposób znać wszystkiego. Szkoda tylko, że trzeba przedzierać się przez ten gąszcz dźwięków i oddzielać dobre od tych złych, traci się tylko niepotrzebnie czas. Tylko, które są dobre, a które złe? Myślę, że dobre to takie, które są w pewnym sensie ponadczasowe.
Madonna wystąpi 1 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie!
(odsłon: +1069)