Facebook Google+ Twitter

A może by tak... "Umrzeć w deszczu"?

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2009-09-26 22:59

Czy byłeś kiedyś przy kimś, kto znajdował się na łożu śmierci? Słuchałeś jego ostatnich słów? Może to właśnie Tobie dane było usłyszeć skrywaną głęboko tajemnicę, słowa przeprosin, a może byłeś świadkiem nawrócenia?

"Umrzeć w deszczu", autor Aleksander Sowa / Fot. Okładka książki Jeżeli nie zdarzyło Ci się niczego takiego dotąd doświadczyć, to teraz jest na to dobra chwila. Bowiem już wkrótce znajdziesz się twarzą w twarz z człowiekiem, który być może za kilka godzin umrze. Nie tak zwyczajnie, naturalnie, z powodu choroby czy starości, ale popełni samobójstwo.

Jeśli jesteś dziennikarzem i brak Ci pomysłu na materiał, to pomyśl, że właśnie teraz uśmiechnęło się do Ciebie szczęście. Nie zastanawiaj się nad tym długo i nie martw się, że niektóre osoby z branży nazwą Cię hieną żerującą na ludzkim nieszczęściu. Przecież wiesz, że sami chcieliby być na Twoim miejscu, aby zdobyć rewelacyjny temat. Ale to Ty będziesz autorem artykułu, który znajdzie się na pierwszej stronie jutrzejszego wydania najpoczytniejszej gazety.

Taka sytuacja nie zdarza się codziennie. Jako pierwszy oznajmisz światu, że kilka godzin wcześniej byłeś w tym mieszkaniu, rozmawiałeś z tym człowiekiem i słuchałeś niezwykle ciekawej historii. Zwłaszcza, że nie będzie to opowieść o nikomu nieznanym człowieku, ale o cenionym dziennikarzu i popularnym fotografiku, zdobywcy wielu nagród, między innymi na Word Press Photo. Taka jego spowiedź życia.

Nie musisz notować i nagrywać, tak jak dziennikarka pewnej redakcji w Amsterdamie, do której zadzwonił nasz bohater i zaprosił ją do siebie, aby opowiedzieć o swoim życiu.Teraz wystarczy, że posłuchasz trochę o tym ode mnie. A potem weź do ręki książkę Aleksandra Sowy "Umrzeć w deszczu", bowiem ona powie Ci o wiele więcej.

Tam, w niezwykły sposób opowiedziana została historia życia Sadowskiego oraz innych ludzi, których napotkał na swojej drodze. I tam znajdziesz jej zakończenie, które może być całkiem inne, niż się na początku wydaje. Wcale nie musisz tam znaleźć opisu śmierci Artura, bo przecież nie ma stuprocentowej pewności, że swoje zamiary zrealizuje. Ludzie czasem wycofują się w ostatniej chwili. Z rozsądku lub ze strachu. Czy tak będzie i w tym przypadku?

Główny bohater jest z pochodzenia pół Polakiem, pół Czechem. Mieszkał w niewielkim miasteczku, leżącym na terenie byłej Czechosłowacji. W wychowaniu Artura pomagał rodzicom dziadek. Niesamowity człowiek, który bardzo kochał wnuka i potrafił doradzać mu w wielu skomplikowanych sprawach. Wiek i doświadczenie życiowe dały mu ogromną mądrość życiową. To on odkrył i rozbudził w Arturze talent do fotografii. Podarował mu pierwszy aparat fotograficzny, nauczył jak robić zdjęcia i jak patrzeć na świat przez obiektyw, by widzieć więcej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Dziękuję, że zajrzeliście do tej recenzji.
Cóż mam powiedzieć...To jest dobra książka. A to zasługa autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja idealna: bardzo wciągająca i nie zdradzająca treści. Jak dla mnie to 10:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię czytać dobre książki, a Ty potrafisz zainteresować :) *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie...sama się zastanawiałam jak to się dzieje, ze ksiązki o takiej tematyce ostatnio wchodzą mi w oczy i ręce. Moze to po prostu zbieg okoliczności a może to coś więcej, coś innego. Mniejsza o to w tej chwili.
Elzbieto, nie wiem co powiedzieć. Bo czasem słowa nie są w stanie oddać wszystkiego. Niezbadane są wyroki boskie a my często nie mamy na to wpływu. Bo gdybyśmy wiedzieli, że coś się wydarzy..gdybyśmy to mogli przewidzieć. Ale nie możemy...
Co do autora "Umrzeć w deszczu" Aleksandra Sowy, to może to co opisał to fikcja literacka a może to jego życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.09.2009 11:07

Ewo napisałaś:
"Jeżeli nie zdarzyło Ci się niczego takiego dotąd doświadczyć, to teraz jest na to dobra chwila. Bowiem już wkrótce znajdziesz się twarzą w twarz z człowiekiem, który być może za kilka godzin umrze. Nie tak zwyczajnie, naturalnie, z powodu choroby czy starości, ale popełni samobójstwo"

kilka słów ode mnie:

"(...)datę swojej śmierci wybrał sam, miał 29 lat gdy zdecydował że czas odejść. Nie miał bliskiej rodziny na ostatni wieczór przed śmiercią zaprosił do siebie mnie, spędziliśmy wspaniałe, radosne godziny, wieczorem odwiózł mnie do domu, chciał wejść jeszcze na górę do mieszkania przywitac się z moją kilku letnia córką, lubił ją, własnych dzieci nie miał. Powiedziałam wtedy: Późno jest, ona już śpi, jutro przyjdź:), nie wyczułam, nie zrozumiałam(...)

Popełnił samobójstwo w samochodzie, zatkał rurę i otruł się spalinami... umierał długo, w świadomie... bo była to jego, i tylko jego przemyślana decyzja(...)

Dziś na jutro... na jutro już nic nie odkładam."

/fragment z "chwil nieistotnych" E.Samek-Czapla/

Napisałam Ewo o jego "Drodze do Śmierci", nie dla innych napisałam to dla siebie...Pamięć.

W recenzji przez Ciebie napisanej nasuwa się pytanie Dlaczego? Dlaczego A.Sowa napisał "Umrzeć w deszczu"... co w jego życiu się wydarzyło, że autor piszący dotychczas o motoryzacji napisał tą książkę ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawie napisana recenzja, ale w przypadku Ewy to norma. Ciekawi mnie natomiast, jak trafia na tak intrygujące książki? *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... może jednak sięgnę po tą książkę. Treść niezwykle zachęcająca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i co ja moge biedna zrobic? - 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto dodać, że do tej pory p.Sowa pisał głównie poradniki motoryzacyjne:) zwłaszcza o jakże barwnym i użytecznym "fiaciku" :)
Recenzja interesująca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I polecona przez Ciebie melodia w tekst pięknie się wkomponowała.. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.