Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40848 miejsce

A może jednak: Dethklok- „The Dethalbum”

„A może jednak” to cykl artykułów poświęconych mało znanym w Polsce oraz często niedocenianym płytom i wykonawcom. Celem tych materiałów jest wspieranie dobrej muzyki, której mimo niekoniecznie wielkiej popularności, również warto słuchać.

Okładka płyty / Fot. Dethklok
Jaki rodzaj humoru najbardziej pasuje do muzyki Death-metalowej ?.... Nie ulega wątpliwości, że w tej roli najlepiej sprawdza się czarny humor, którego na pewno nie brakuje na płycie „Dethalbum” (2007 r.).

Na początku wypada mi wspomnieć, że Dethklok nie jest typowym zespołem muzycznym. Wszyscy członkowie tej grupy są fikcyjnymi bohaterami serialu animowanego pt. „Metalocalypse”. Przedstawia on pewną alternatywną rzeczywistość, w której najważniejszym i najbardziej popularnym gatunkiem muzyki jest ekstremalny metal
z zespołem Dethklok na czele. Tematem większości odcinków są typowe dla zespołów rockowych problemy takie jak: konflikt między gitarzystami, stosunek do fanów, kłótnie przy nagrywaniu albumów, problemy z nadużywaniem... wszystkiego, terapie grupowe w zespole i inne. Twórcy kreskówki przepuścili wszystkie te tematy przez swoisty Death- metalowy młyn, okraszając je ponadto dużą dawką charakteru i swoistego poczucia humoru.

W prawie każdym odcinku serialu zespół gra co najmniej jedną piosenkę, której tekst najczęściej nawiązuje do tego, co w danym momencie dzieje się na ekranie. Brzmienie tych utworów jest całkiem przyzwoite. Łączy w sobie elementy melodyjnego Death- metalu, Hard rocka, a czasem nawet Bluesa, Thrashu i symfonii. Pomimo tego, że głównym motywem większości piosenek na tej płycie jest śmierć, to żadna z nich nie przytłacza słuchaczy swoją melancholią. Nie oznacza to jednak, że cały album jest kompletnie niepoważny. Tylko niektóre utwory bonusowe sprawiają tu wrażenie rzeczy robionych typowo „dla jaj”, np. „Hatredy”, „Murdertrain a Comin”, czy „Dethklok gets in tune”. Reszta jest odpowiednio mroczna i ciężka, ale nie aż tak brutalna, jak muzyka czołowych przedstawicieli gatunku. Można nawet powiedzieć, że większość piosenek na „Dethalbumie” jawi się jako wyjątkowo chwytliwy dla przeciętnego słuchacza zbiór utworów... oczywiście do momentu wejścia wokalu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.