Facebook Google+ Twitter

A może jednak: New Model Army- „Thunder and consolation"

„A może jednak” to cykl artykułów poświęconych mało znanym w Polsce oraz często niedocenianym płytom i wykonawcom. Celem tych materiałów jest wspieranie dobrej muzyki, której mimo niekoniecznie wielkiej popularności, również warto słuchać.

Okłądka płyty / Fot. NMA
New Model Army to brytyjski zespół rockowy, kojarzony najczęściej z nurtem post-punkowym.
Ich czwarta płyta zatytułowana „Thunder and consolation” (1989 r.) umiejętnie łączy muzykę nowofalową z brzmieniami klasycznego rocka i folku. Efekt końcowy stanowi więc bardzo ciekawą mieszankę punkowej energii oraz wrażliwości i akustycznej prostoty właściwych muzyce folkowej.

Płytę „Thunder and consolation” otwiera lekko sarkastyczny utwór pt. „I love The Word”. Nastrojowy wstęp z subtelnie sunącą po talerzach perkusją i skromnymi gitarami przechodzi po chwili w dobrze zaaranżowaną, głośną i szybką piosenkę post-punkową. Refren jest tutaj prosty i skoczny a wokale równocześnie mocne i subtelne, wykrzykujące w kółko hasło „I love the Word”. Na końcu piosenki pojawia się również bardzo ciekawe, aczkolwiek odrobinę zbyt krótkie solo basowo-perkusyjne.

Najbardziej przebojowym utworem omawianej płyty jest kawałek zatytułowany „225”. Wszystkie zwrotki i refreny tej piosenki brzmią bardzo chwytliwie i niemal dyskotekowo. Na szczęście jest tu też pierwiastek alternatywny w postaci dziwnych, trzeszczących gitar i mocnych, typowo punkowych partii bębnów. „225” niesie w sobie bardzo dużo pozytywnej energii mimo tekstu skłaniającego do różnych niekoniecznie wesołych refleksji.

Kolejny warty uwagi utwór pt. „Green and Grey” prezentuje trochę inny rodzaj przebojowości. Jest to bardzo nastrojowa i melancholiczna ballada rockowa z nostalgicznym tekstem pasującym idealnie do muzyki. W intrze zastosowano również bardzo adekwatne odgłosy deszczu i burzy. Na początku gra tu tylko gitara akustyczna, dokładając po chwili bas i perkusję. Pierwsze wejście wokalu robi tutaj ogromne wrażenie, trafiając w odpowiednie dla tematu utworu struny emocji. Jako całość, „Green and Grey” brzmi bardzo ciepło i pokrzepiająco. W pewnym sensie sprawia on wrażenie utworu granego na żywo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.