Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22970 miejsce

A może jednak: The Awakening - "Request"

„A może jednak” to cykl artykułów poświęconych mało znanym w Polsce oraz często niedocenianym płytom i wykonawcom. Celem tych materiałów jest wspieranie dobrej muzyki, której mimo niekoniecznie wielkiej popularności, również warto słuchać.

Okładka omawianej płyty / Fot. Awakening
Będąc typowym europejskim fanem muzyki rockowej czasami zastanawiam się jak grają np. w Azji, Afryce, na Bliskim Wschodzie itd. W dzisiejszych czasach można bardzo łatwo znaleźć i posłuchać wielu egzotycznych z naszego punktu widzenia wykonawców. Jednym z nich jest pochodzący z RPA zespół The Awakening. Założony w 1995 r. w Johannesburgu przez wokalistę, gitarzystę i producenta Ashtona Nyte`a szybko stał się jednym z najważniejszych południowoafrykańskich zespołów alternatywnych.

Jedną z najciekawszych płyt grupy The Awakening jest ich drugi longplay zatytułowany „Request” (wydany w 1998 r.). Muzykę na tym albumie można określić jako rock alternatywny w stylu New romantic wzbogacony elementami industrialnymi. Pojawiają się tu także motywy czysto popowe. W utworze „Rain” część początkowa przypomina wstęp do piosenki „I ran” zespołu Flock of seagulls (jednego z czołowych reprezentantów muzyki lat 80-tych). Co ciekawe, tytuły obu tych piosenek są anagramami (składają się z tych samych liter). Możliwe, że w tym przypadku mamy do czynienia z hołdem złożonym kolorowej muzyce lat 80-tych.
Kontynuując kwestię popowych elementów płyty można zauważyć, że na przykład w piosence „To give” partie perkusji brzmią bardzo...dyskotekowo i chwytliwie.

Cała reszta, czyli wokal, gitary i bas ma bardzo mroczne i dosyć ciężkie zabarwienie. Kombinacja tego typu o dziwo bardzo dobrze tutaj pasuje. Uważam, że „To give” stanowi jedną z najlepszych piosenek na opisywanej płycie. Jest czymś, czym raczej nie pogardzi fan alternatywnego hard rocka. Z drugiej strony mogłaby być z powodzeniem puszczana w klubach tanecznych.
Kończąc już wątek popowy należy wspomnieć najmocniej odpowiadający temu stylowi utwór zwany „Maree”. Ta dosyć typowa piosenka o miłości okryta płaszczem alternatywnych, rockowych brzmień w dużym stopniu przyczyniła się do sukcesu osiągniętego później przez zespół. Utwór ten stanowi idealny pretekst do machania zapalniczkami na koncercie zespołu.

Jako całość muzyka na płycie „Request” prezentuje się w miarę solidnie. Partie gitar Ashtona Nyte`a są bardzo pomysłowe i zróżnicowane. Niektóre z nich brzmią bardzo ciężko i topornie (np. „Where Roses grow”, „To give”). Z innych sączy się muzyczny kwas (np. w „Tamzin” i „In the unholy”). Dźwięki gitar na płycie są w wielu piosenkach dosyć ciekawie przetworzone przez wszelkiej maści elektronikę. W „before I leap” bardzo mocno mieszają się z basem.

Efekty industrialne na płycie „Request” zapewniają ponadto dodatkową warstwę brzmieniową urozmaicając przestrzeń każdego utworu. Można to w szczególności odczuć słuchając utworu „Tamizn”, w którym wspomniane efekty brzmią wyjątkowo wstrząsająco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.