Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177347 miejsce

A niby dlaczego ja mam pracować?

Nie wiem co we mnie jest takiego, że jak magnes przyciągam wszystkich proszących o wsparcie. I za każdym razem ulegam ich prośbom, w całej swojej wrażliwości starając się pomóc. Czasami naprawdę nie warto.

Krakowskie Planty - miejsce dziwnych spotkań / Fot. Natalia Łach

Wraz ze wzrostem temperatury zwiększyła się także ilość spacerowiczów na krakowskich plantach. Oprócz braci studenckiej tłumnie zalegającej wszystkie ławeczki i drobnych pijaczków raz po raz ciągnących duszkiem wino marki „Wino”, ukryte przed czujnym wzrokiem strażników, w parku pojawiła się też rzesza wyczekujących na dobrowolny datek pieniężny lub żywnościowy. Wypatrzywszy odpowiednią osobę, najczęściej samotnie pogrążoną w lekturze, przystępują do ataku. Powody głodu i chłody są przeróżne: od smutnego dzieciństwa poprzez wyrzucenie z domu aż do ciężkiej niezdolności do pracy. A ja oczywiście w całej swojej naiwności sięgam do portfela i wydobywam parę groszy. I pewnie nie ja jedna.

Ostatnio przy takiej właśnie okazji zdarzyło mi się poznać młodego chłopaka, który poprosił o kupienie mu jogurtu. Zgodziłam się, a on opowiedział mi trochę o sobie. Niby nic zaskakującego nie było w jego historii, ale zwróciłam uwagę na to co powiedział, gdy zapytałam o plany na przyszłość: - Czekam, aż mnie ktoś zabierze gdziekolwiek. Da mi bilet zagranicę albo weźmie do domu, do restauracji, na piwo. Mówił też o kobiecie z mieszkaniem, której szuka i która by go mogła nawet traktować jak własność. Nie chciał pracować, znał ludzi, którzy tylko biorą narkotyki, uprawiają seks i jest im dobrze, żyją z tego co dostaną od innych. Na moją sugestię, żeby spróbował sam poukładać swoje życie, odpowiedział, że został tak skrzywdzony przez los, że powinien dostawać rentę: - Niby dlaczego ja mam harować za parę groszy skoro inni w tym czasie będą się bawić?

Planty tętniące życiem / Fot. Natalia Łach

Może to prawda, że świat jest brutalny i bez cienia delikatności obchodzi się z ludźmi. Jest tak wielu cierpiących, wymagających opieki, pomocy finansowej... A jednocześnie jest tak wielu – zwłaszcza młodych, którzy nie czekają ani na gwiazdkę z nieba ani nawet na wsparcie rodziców – szukają pracy i robią wszystko, by pogodzić ją z nauką i całą masą innych obowiązków. W dużych miastach, takich jak Kraków, łatwo jest o posadę dla sprzedawców, hostess, telemarketerów lub zwykłych roznosicieli ulotek. Przy odrobinie chęci i dobrej organizacji czasu każdy w miarę potrzeby może zarobić parę groszy. Dlaczego zatem tacy ludzie jak mój nowo poznany znajomy nie chcą nawet spróbować?

Problemem nie jest raczej ani lenistwo ani zła wola. Nie sądzę też, by chęć wykorzystania naiwności innych determinowała takie postawy. Prawdziwą bolączką jest chyba błędne przekonanie o sprawiedliwości. Przekonanie, że bez względu na wkład pracy, cechy osobowości i zaangażowanie powinno się dostawać od losu to co najlepsze, najlepiej za darmo, „bo nam się należy”. Nikt z ludzi takich jak mój przypadkowy rozmówca nie zastanowi się, że aby oni mogli cokolwiek wyżebrać, inni muszą spędzać całe dnie w pracy. A też przecież ci „nadgorliwi” mogliby powiedzieć: „A niby dlaczego mamy pracować?”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Artykuł dotyczy bardzo aktualnego problemu, z którym na ulicach Krakowa spotykamy się często, nawet zbyt często. Jest wywnioskowany z obserwacji ulic i przemawia do mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

My mamy pracować i to że czasem i ludziom którzy sie naprawdę starają brakuje na chleb to jest sprawiedliwe a oni czekają na gwiazdkę z nieba.. Moim zdaniem to właśnie jest kwestia lenistwa. Bo każdy ma szanse żeby wsiąść los w swoje ręce zamiast wyczekiwać na księcia z bajki albo księżniczkę. Ile młodych ludzi wyjeżdża chociażby do prac fizycznych w polu w Niemczech? Ile osób roznosi ulotki , sprząta w mieszkaniach u innych ? Oni nie skarżą się że los ich źle potraktował!!!!

Plus za sposób pisania i ciekawe ale nie zgodne z moja wizją spojrzenie na tych ludzi.. moim zdaniem leniwych !

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję:) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.05.2007 23:10

Natalia: dlaczego przyciagasz wszystkich proszacych o wsparcie? To proste, jestes ladna dziewczyna i wygladasz na osobe delikatna (choc tutaj mozna sie okropnie pomylic) :-)))) A tak powaznie: celna obserwacja i dobry artykul (plusik)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale zabawne...
Przecież oczywiste, że to nie dla niego. Zresztą nie chciał kasy, tylko produkt. Ja najwyżej straciłem sześć zeta, ale może komuś pomogłem w "nagłej" sprawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.05.2007 20:12

Grzesiek... Jestes pewien, ze tampony dla faceta, to sprawa powazna? Jesli tak, to podam do sadu moja nauczycielke z biologii - cale zycie zylem w malej nieswiadomosci przez nia ;-/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnio szukam pracy i w tym tygodniu trzy razy odwiedziłem Kraków. I tak w pierwszy dzień zostałem poproszony o pieniądze na wino, o cheeseburgera i tampony. Te ostatnie kupiłem, bo to w końcu sprawa poważna, chociaż facet wyglądał niezbyt przyjaźnie, prowadził mnie do apteki nie-wiadomo-gdzie i w sumie obawiałem się, że za chęć pomocy dostanę po łebie i stracę wszystko, co miałem w kieszeniach.
Na ogół nie daję, nawet gdy mam tyle, że nie zauważyłbym różnicy. I nie mam żadnych wyrzutów sumienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Królowa Margot: "Jednak tym, którzy są młodzi i zdrowi jedyne co się należy to porządny kopniak w tyłek. Może innymi słowami, ale o to mi chodziło. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprostu NIE daję. Koniec, kropka, basta, finito.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.