Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13551 miejsce

A teraz prawda, prawda o dobrej zmianie i Jarosławie Kaczyńskim

Po odzyskaniu suwerenności, niepodległości i wolności przez Polskę oraz jej obywateli w 1989 roku, Rzeczpospolita przeżywała jeden z najlepszych, być może wręcz najlepszy okres w całej swojej historii.

Trwało to 26 lat. Polska rozwijała się w szybkim, w błyskawicznym tempie, ciesząc się uznaniem i czasem nawet budząc podziw krajów zachodniej Europy i szeroko pojętego zachodniego świata. W Polsce system komunistyczny został obalony w sposób niemal bezkrwawy, a reforma ustrojowa i reforma polskiej gospodarki okazały się sukcesem. Oczywiście, nie wszystko się udało, ale jednemu z pewnością zaprzeczyć się nie da: okres 26-lecia polskiej wolności to okres, w którym nasz kraj zyskiwał na uznaniu, na znaczeniu w świecie i w Europie; był to kraj, który bogacił się, był to kraj, który odniósł wiele politycznych sukcesów. Był to również kraj, który miał być przykładem dla swych sąsiadów ze wschodu, przykładem tego, jak pokojowo przejść od dyktatury do demokracji. Polska była przykładem do naśladowania, a jej model polityczno-gospodarczej transformacji był promowany na całym świecie przez zachodnich polityków i przedstawicieli instytucji międzynarodowych. Tak było kiedyś. Tak było zanim nie nadeszła « dobra zmiana ».
Utrata wiarygodności przez Polskę na świecie. Upadek polskiej dyplomacji i jej zdolności wywierania jakiegokolwiek wpływu na to, co dzieje się w Europie, czy na świecie. Obniżone oceny naszego kraju przez agencje ratingowe. Tracąca na wartości złotówka. Służba cywilna zniszczona. Policja państwowa bez komendanta głównego. Armia znacząco osłabiona i systematycznie pozbawiana swych kadr (w tym najlepszych kadr dowódczych). Wymiar sprawiedliwości ubezwłasnowolniony. Trybunał Konstytucyjny sparaliżowany. Tak zwana « dobra zmiana » w Polsce nie oszczędziła nawet koni…
Nasz kraj znajduje się obecnie w takiej sytuacji, w której nie czas na dyplomację i -kolokwialnie mówiąc - owijanie w bawełnę. Trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu i dokładnie, dobitnie pisać i mówić o tym, co obecnie dzieje się w Polsce.
Koniec karnawału, dzień dziecka już minął, a żarty się dawno skończyły. Nadszedł czas, aby otwarcie pisać i otwarcie mówić prawdę, prawdę o tzw. « dobrej zmianie », prawdę o katastrofie smoleńskiej, prawdę o Jarosławie Kaczyńskim, prawdę o ludziach gorszego sortu.
Na czym tak naprawdę polega PiS-owska « dobra zmiana »?
Systematyczne wyrzucanie fachowców i przyjmowanie na ich miejsce ludzi niekompetentnych, zatrudnianych według formuły „bmw”, czyli bierny, mierny, ale wierny. Całkowita dewastacja polskiej dyplomacji, która obecnie w zachodnim świecie wywołuje szczery śmiech albo oburzenie; polska dyplomacja obecnie świat szokuje i zadziwia swą niekompetencją i absolutną pogardą dla standardów panujących w zachodnim świecie, w wolnym świecie, w państwach wolnego świata.
Systematyczne usuwanie ze stanowisk tych Polaków, którzy są w Europie i na świecie szanowani, usuwanie ze stanowisk tych Polaków, którzy w instytucjach międzynarodowych osiągnęli wysoką pozycję.
Państwo dojne, które doją, jak dojną krowę PiS-owscy aparatczycy albo sojusznicy, czy raczej klienci obozu politycznego Jarosława Kaczyńskiego.
Półprawdy i kłamstwa, które mają uzasadnić demolowanie państwa polskiego i legitymizować nowy PiS-owski porządek. Mianowanie na wysokie stanowiska w polskim parlamencie PRL-owskich dygnitarzy i pracowników komunistycznego aparatu represji. Wszak dla Jarosława Kaczyńskiego są dobrzy i źli komuniści. Ci dobrzy komuniści to ci, którzy władzę PiS-owską wspierają, a poza wszelką wątpliwością prezes PiS-u « dobrych komunistów » ceni za ich fachowość. Sprawowanie przez Stanisława Piotrowicza (byłego komunistycznego prokuratora) funkcji przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka to bezpośredni dowód na to, jak obecnie rządzący Polską pojmują sprawiedliwość, prawa człowieka i szeroko pojęty ustrój demokratyczny; ustrój, którego parlamentarnym strażnikiem jest obecnie (niegdyś odznaczony przez tzw. « władzę ludową ») PRL-owski prokurator.
Całkowite upolitycznienie mediów publicznych i bezwzględne wyrzucanie z pracy tych wszystkich dziennikarzy, którzy dziennikarzami chcą pozostać i nie chcą stać się propagandzistami PiS-u i tzw. « dobrej zmiany ».
Zatrudnianie na najwyższych stanowiskach w mediach publicznych ludzi, którzy zwracają się do swych rozmówców, czy oponentów per szmaciarz, per gnida, per kanalia, czy per złamas, o czym można przekonać się, korzystając z poniższego linku:

http://zbigniew-stefanik.blog.pl/2013/08/05/jestem-szmaciarzem-i-gnida-twierdzi-mariusz-pilis/

Nagonka antysemicka przeprowadzana przez tzw. « media », które « dobrą zmianę » wspierają.
Nieustanne obrażanie oponentów i politycznej opozycji.
Niekompetencja, nepotyzm i kolesiostwo, klientelizm polityczny, wrogość wobec wszystkich, którym nie po drodze z Jarosławem Kaczyńskim i jego politycznym obozem, coraz większa izolacja Polski na arenie międzynarodowej. Wprowadzanie w Polsce politycznych obyczajów ze wschodu i manifestowanie przy tym niesamowitej pogardy dla politycznych standardów zachodniego świata. Wypychanie Polski z Unii Europejskiej i wpychanie naszego kraju do Unii Euroazjatyckiej Wladimira Putina - oto prawda o tzw. « dobrej zmianie ». Oto czym jest tzw. « dobra zmiana » dla Rzeczpospolitej, dla polskiego państwa i jego obywateli.
Prawda - tego podobno chce Jarosław Kaczyński. Prawdy o Smoleńsku - tego żądają zwolennicy tzw. « dobrej zmiany w Polsce ». A więc prawda i tylko prawda o Smoleńsku. Kawa na ławę, bez owijania w bawełnę.
Prawda o katastrofie smoleńskiej, ta brutalna, okrutna, obrzydliwa prawda o tej tragedii brzmi następująco.
Do katastrofy smoleńskiej doprowadziło - mówiąc kolokwialnie - polskie i rosyjskie dziadostwo oraz brutalny polityczny spór, który wówczas w Polsce się toczył. Całkowita pogarda dla procedur i całkowite zrezygnowanie ze zdrowego rozsądku. Ten samolot nigdy nie powinien wystartować tamtego dnia, ze względu na warunki klimatyczne panujące na trasie jego przelotu. Ten samolot nigdy nie powinien usiłować lądować na « lotnisku » Siewiernyj w taką pogodę, jaka wtedy panowała. Jednak brutalny polityczny spór, który się wówczas toczył, jak i również trwająca wówczas w Polsce kampania prezydencka, wymuszały zarówno na pasażerach, jak i załodze tego samolotu, aby lądować. Wiadomo przecież było, jakie medialne piekło rozpęta się, jeśli prezydent nie dotrze na obchody 70. rocznicy mordu w Katyniu. No i stało się… Taka jest prawda. Jednak obóz polityczny Jarosława Kaczyńskiego tej prawdy do wiadomości nie przyjmuje i woli tworzyć coraz to bardziej... ekscentryczne teorie, które miałyby wytłumaczyć smoleńską tragedię. Jarosław Kaczyński twierdzi, że szuka winnych śmierci swojego brata i pozostałych pasażerów prezydenckiego tupolewa. Trudno brać słowa prezesa PiS-u za dobrą monetę, albowiem zdaje się, że prawdzie w oczy Jarosław Kaczyński spojrzeć nie chce. Dlaczego? Być może dlatego, że prezes PiS-u rozumie, iż nakręcając polityczny spór i podgrzewając temperaturę tego sporu, sam do śmierci swojego brata i pozostałych pasażerów tego samolotu się przyczynił? A skoro o prawdzie mowa, to można ubolewać, że opinia publiczna nigdy nie poznała treści ostatniej rozmowy (telefonicznej rozmowy) Lecha i Jarosława Kaczyńskich. O czym rozmawiał prezydent Lech Kaczyński z prezesem PiS-u, dosłownie kilka chwil przed katastrofą prezydenckiego tupolewa? Osobiście chciałbym się tego dowiedzieć. Być może jest to kolejna prawda, której Jarosław Kaczyński w oczy spojrzeć nie chce albo w oczy spojrzeć nie ma odwagi...
Jaka jest prawda o Jarosławie Kaczyńskim? Jaka jest prawda o tym, który sprawuje obecnie w Polsce władzę jednoosobowo, nie ponosząc przy tym żadnej, ani politycznej, ani prawnej odpowiedzialności?
Niegdyś Jarosław Kaczyński chował się za plecami swojego brata, a teraz Jarosław Kaczyński chowa się za plecami polskiego prezydenta Andrzeja Dudy i polskiej premier Beaty Szydło. Najwyraźniej brakuje Jarosławowi Kaczyńskiemu odwagi, aby brać odpowiedzialność (polityczną i prawną odpowiedzialność) za swoje poczynania, za swoje polityczne decyzje, za paraliż Trybunału Konstytucyjnego, za łamanie prawnych norm i standardów demokratycznego państwa prawa.
Poczynania, decyzje i polityczne kroki Jarosława Kaczyńskiego każą mi postawić pytanie: czy prezes PiS-u coraz bardziej nie wchodzi w buty Slobodana Miloševića? Slobodan Milošević przekształcił jugosłowiańską partię komunistyczną w nacjonalistyczno-socjalistyczne ugrupowanie, najpierw Jugosławii, a później Serbii. Czy tak samo postąpił Jarosław Kaczyński? Jaką partią jest Prawo i Sprawiedliwość? Czy obóz polityczny tzw. « dobrej zmiany » jest polskim obozem nacjonalistyczno-socjalistycznym? Jeśli przyjąć hipotezę, że Jarosław Kaczyński coraz bardziej wchodzi w buty Slobodana Miloševića to warto jednak dostrzec pomiędzy Miloševićem i Kaczyńskim jedną różnicę. Slobodan Milošević już skończył, a Jarosław Kaczyński dopiero zaczyna...
Czy są w Polsce ludzie gorszego sortu? Tak, są.
Ludzie gorszego sortu to ci, którzy kłamią i posługują się półprawdami, aby uzasadniać swe poczynania. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy jednoosobowo chcą rządzić całym krajem i wszystkimi jego obywatelami, ale jednocześnie uciekają od wszelkiej formy odpowiedzialności politycznej i prawnej. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy dla własnego interesu, dla własnego profitu sprzedają swą lojalność i służą złej sprawie. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy szczują jednych obywateli na drugich. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy nieustannie obrażają wszystkich tych, którzy się z nimi nie zgadzają. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy reinterpretują polską historię tak, aby pasowała ona do ich politycznej narracji. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy na tragedii smoleńskiej budują kapitał polityczny i finansowy. Ludzie gorszego sortu to ci, którzy traktują polskie państwo jak swoją prywatną własność, a polskich obywateli, jak swoich poddanych. Taka jest prawda o ludziach gorszego sortu...
Czy tzw. « dobra zmiana » potrwa długo i zagnieździ się w Polsce na dobre? To zależy od obywateli RP. To zależy od tego, czy obywatele RP będą chcieli pozostać obywatelami, wolnymi i pełnoprawnymi obywatelami. To zależy od tego, czy Polacy (a przynajmniej ich większość) zgodzą się na to, żeby stać się i pozostać poddanymi Jarosława Kaczyńskiego. To zależy od tego, czy Polacy będą chcieli, czy Polacy będą potrafili, czy Polacy odważą się sprzeciwić obozowi politycznemu Jarosława Kaczyńskiego i tzw. « dobrej zmianie ». Czy w Polsce tzw. « dobra zmiana » stanie się faktem permanentnym i długotrwałym? To zależy od nas, obywateli Rzeczpospolitej.

* * *
Nieopublikowane w serwisie Wiadomości24 teksty publicystyczne mojego autorstwa, znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/ oraz na portalu Salon24, na stronie http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/. Serdecznie zapraszam do ich lektury i merytorycznej dyskusji.


Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Jeżeli czytanie ze zrozumieniem traktuje Pani jako przypadłość, to nic Pani nie dolega :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...byliśmy rajem na ziemi...", ...oczywiście może pani cytować...."

Okazuje się, że czytanie ze zrozumieniem jest przypadłością równie częstą jak łupież.

"A mnie ta zmiana, jak i poprzednia, lata..." - chyba nie całkiem, jeśli się komentuje komentarze metodą jak diabeł z pudełka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A zaślepienie i głupota - w tym przypadku wynikają z nienawiści do faceta.
A mnie ta zmiana, jak i poprzednia - lata. Tylko mierzi mnie czasem fanatyzm poglądowy tutejszych dyskutantów politycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że może Pani cytować. Skoro jest o opublikowana i publicznie dostępna treść to nikt nie ma prawa tego zabronić.

W kwestii dobrej zmiany, to można się nie zgadzać z wieloma działaniami rządu (mnie też się wiele rzeczy nie podoba), ale twierdzenie, że przez 25 lat byliśmy rajem na Ziemi a nagle z rządem PiS wszystko się skończyło jest przejawem zaślepienia i głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno -

http://zbigniew-stefanik.blog.pl/szanowni-panstwo/

"....Pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami...."

Zwolennikom "dobrej zmiany" polecam felietony, zgromadzone w książce
DZIENNIKI OKRESU TRANSFORMACJI Nieznane felietony Kisiela (1988-91) odnalezione za Atlantykiem"
Wyd.1 FijoRPublising
www.fijor.com

Paralele z działaniem obecnego rządu a czasami komentowanymi przez Kisiela są tak wyraźne, że nawet pan Bąk i Wiosna będą w stanie je dostrzec.
Niestety, cytować fragmentów nie mogę, bo taka jest wola spadkobierców Stefana Kisielewskiego, wydawców publikacji.

W bibliotekach nie ma, trzeba zamówić, zapłacić i cieszyć się dobrym zakupem.

Życzę Panom miłej lektury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Stefanik w maju 2014:

/Trudno nie odnieść wrażenia, że polskiego głosu w Europie nikt nie chce słuchać. Trudno nie zauważyć, że polski głos w Unii Europejskiej jest często, coraz częściej, lekceważony. Trudno nie odnieść wrażenia, że Polska jest traktowana przez swoich europejskich partnerów jako członek Unii Europejskiej drugiej kategorii i jako partner drugorzędny./

link
==========


Zbigniew Stefanik w kwietniu 2016:

/Polska była przykładem do naśladowania, a jej model polityczno-gospodarczej transformacji był promowany na całym świecie przez zachodnich polityków i przedstawicieli instytucji międzynarodowych./

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jednak nie na temat, gdyż nieznośny zbitek wątków i zdań w jednolitą całość nie pozwolił mi wgryźć się w tekst, ani przezeń przebić.
Akapity usprawniłyby czytanie i rozumienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wyborcza.pl/1,75478,19913823,tok-fm-publikuje-liste-plac-czlonkow-smolenskiej-podkomisji.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, to nie jad i nienawiść tylko "troska o demokrację" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nienawiść i jad to aż kipi, ale z przeciwników Kaczyńskiego i PIS-u.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.