Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1554 miejsce

A to Polska właśnie. Co robić gdy sędzia kłamie ?

W jaki sposób dochodzić swoich praw przed Sądem Rejonowym w Łukowie w sytuacji gdy sędzia nie zamierza przyznać się do swego błędu i kłamie? Skargi na niewiele się zdają.

 / Fot. Jerzy Kirzyński / Fot. Jerzy Kirzyński20 stycznia ub. r. pojawiły się na stronie internetowej lokalnego tygodnika komentarze, które uznałem, że godzą w moje dobre imię.

Po zgłoszeniu przestępstwa w łukowskiej komendzie Policji otrzymałem z Sądu Rejonowego, II Wydział Karny adres JP i dane użytkownika komputera.

Wnioskowałem o ściganie i ukaranie wskazanej osoby.

W czasie posiedzenia pojednawczego oskarżona nie przyznała się do napisania kwestionowanych komentarzy, do porozumienia nie doszło i sędzia przewodniczący – ustnie- poinformował o terminie następnej rozprawy. Wyznaczył ją na godzinę 12.

Przyszedłem tego dnia do budynku Sądu znacznie wcześniej, miałem się spotkać m. in. ze swoim pełnomocnikiem.
Od strażnika dowiedziałem się, że moja sprawa była już wywołana. Niezwłocznie wszedłem na salę rozpraw. Usłyszałem, że jako oskarżyciel prywatny nie zgłosiłem się w wyznaczonym czasie i Sąd postępowanie umorzył.

Na moje tłumaczenie, że rozprawa ma się odbyć o godzinie 12. Zostałem poinformowany, dwukrotnie, o przysługującym mi prawie zaskarżenia na postanowienie Sądu o umorzeniu.

Odnalazłem w kalendarzu zakreśloną „12” i okazałem ją Wysokiemu Sądowi. Usłyszałem też: „ gdyby jakimś zbiegiem okoliczności okazało się, że rzeczywiście mamy się spotkać o tej godzinie” i zostałem zobowiązany do stawienia się na godzinę „dwunastą”.

Na rozprawę przyszła oskarżona, mój pełnomocnik i ja, jako oskarżyciel prywatny.

Wysoki Sąd, pomimo wcześniejszego umorzenia, od godziny 12. procedował w sprawie. W aktach nie ma protokółu z godziny 11., ani żadnej wzmianki o umorzeniu postępowania.

Napisałem skargę do Prezesów Sądu Okręgowego oraz Apelacyjnego w Lublinie, jak i o tej sytuacji poinformowałem Ministerstwo Sprawiedliwości.

Wkrótce od Pani Prezes Sądu Rejonowego w Łukowie otrzymałem odpowiedź:

„ Uznaję, że brak jest jakichkolwiek powodów do uznania, że doszło do usunięcia z akt sprawy jakichkolwiek dokumentów, w tym postanowienia o umorzeniu postępowania, bowiem nie zostało ono wydane. Ustnie upomniałem natomiast sędziego i protokolanta, że tego typu sytuacje dotyczące np. błędnej godziny rozpoznania sprawy, pouczenia udzielane stronom itd, powinny mieć odzwierciedlenie w protokole rozprawy lub posiedzenia”.

Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie napisał:

„ /../ z treści protokołu rozprawy nie wynika, że zostało wydane postanowienie o umorzeniu postępowania./…/ Z akt sprawy wynika, że został sporządzony jeden protokół rozprawy. Rozprawa została rozpoczęta o godz. 12.00/…/”.

Profesor Leszek Kubicki we Wstępie książki Jerzego Sawickiego „Lex” „ Sędziowie są omylni” / Wiedza Powszechna, Warszawa 1963/ zaakcentował, że Autor „ Wskazał na potrzeby rozróżniania rzeczywistego błędu sędziowskiego od „pomyłki” pozornej, która w istocie bywa świadomym nadużyciem funkcji/…/”.

Sędziowie mogą być omylni, ale czy sędzia może kłamać!

Ktoś doświadczony przez życie -Panie Sędzio Sądu Rejonowego w Łukowie - powiedział, że sumienie to najstraszliwszy sędzia. Sumienie to przekleństwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.