Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49532 miejsce

A to Polska właśnie. Kryminalne trzy po trzy /2/

„ Tak jak w monarchii absolutnej król jest prawem, tak w kraju wolnym jedynie prawo powinno być królem, nikt i nic innego”- Thomas Paine.

 / Fot. Jerzy KirzyńskiPopełniającego wykroczenie kierowcę osobówki wypatrzył w Stężycy patrol ryckiej drogówki. Policjanci zmierzyli prędkość. Na ulicy Królewskiej, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h kierowca pędził 87 km/h. Mundurowi zatrzymali auto do kontroli.

Za jego kierownicą siedział 40-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego. Nigdy nie posiadał prawa jazdy, a dodatkowo ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

St. sierż. Mariusz Musialik z ratownikiem WOPR Erykiem Rojkiem uratowali na Jeziorze Białym kobietę, która w odległości 200 m od brzegu traciła siły i nie dawała rady dalej płynąć. Po udzieleniu pomocy okazało się, że 26-letnia mieszkanka Lublina wyskoczyła z roweru wodnego i chciała dopłynąć do pomostu jednak przeliczyła swoje możliwości. Znajdowała się pod wpływem alkoholu.

Do włodawskiej komendy zgłosiła się kobieta, która złożyła zawiadomienie o kradzieży roweru, który zostawiła przed budynkiem internatu, gdzie pracuje. Jak powiedziała w godzinach południowych, po obiad przyszedł znany jej 39-letni mieszkaniec miasta. Posiłek nie został mu wydany gdyż porcję odebrał wcześniej jego kolega.

Po chwili kobieta zobaczyła tego mężczyznę odjeżdżającego jej rowerem.

Pracownik koordynujący i nadzorujący działania służby ochrony, w jednym z siedleckich marketów, przyłapał na kradzieży artykułów spożywczych swego podwładnego, którego zadaniem było pilnowanie towarów przed złodziejami.

 / Fot. Jerzy KirzyńskiW miejscowości Zakrzew w gminie Wilga zamaskowana kobieta działając z zaskoczenia, po uprzednim użyciu chemicznego środka obezwładniającego i siły fizycznej, doprowadziła do stanu bezbronności 60-letnią kobietę i dokonała kradzieży pieniędzy oraz telefonu komórkowego.

Okazało się, że rozboju dokonała jej własna córka. W toku podjętych czynności ustalono, że na sprawczynię przed domem czekał mąż i 3-letnia córka - poinformował st. asp. Marek Kapusta, rzecznik garwolińskich policjantów.

Siedleckie służby ratownicze zostały zaalarmowane, że z mostu na Muchawce do wody spadł mężczyzna. Na miejsce natychmiast skierowano pogotowie ratunkowe, straż pożarną i Policję.

Pechowcowi udzielono pierwszej pomocy. Przed przesłuchaniem musiał wytrzeźwieć.

Na ulicy Bocznej w Mińsku Mazowieckim 55 -letni mężczyzna wyjął maczetę i uderzył nią w głowę swego oponenta. Poszkodowany trafił do szpitala. Napastnik miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Funkcjonariusze z zespołu dw. z agresywnymi zachowaniami na drodze KWP we Wrocławiu zauważyli karawan pędzący mostem Milenijnym z prędkością 120 km/h, gdzie obowiązuje ograniczenie do 60 km/h.

Policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy, a za popełnione wykroczenia nałożyli mandat w wysokości 400 zł oraz 10 punktów karnych.

Oficer dyżurny sokołowskiej policji otrzymał zgłoszenie od mieszkańca Dzierzb w gminie Jabłonna Lacka o zaginięciu sześcioletniego syna - relacjonował asp. szt. Sławomir Tomaszewski.

Chłopczyk ostatni raz widziany był przed godziną, a posesja znajduje się niedaleko lasu.

Na miejsce przyjechali policjanci z posterunku w Sterdyni. Do nich dołączyli policjanci kryminalni z psem tropiącym.

Okazało się, że maluch spał w swoim pokoju, pod łóżkiem.

 / Fot. Archiwum KMP Biala PodlaskaDawkę trunków, która uchodzi za śmiertelną, wypiła 30-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej. Miała 5,3 promila.

Kobieta spożywała alkohol wraz z dwoma mężczyznami przy osiedlowym trzepaka przy ul. Orzechowej. Nie brakowało uścisków, pocałunków.

W trakcie libacji dwie osoby osunęły się z ławki na betonowe płyty. Siedzący nadal mężczyzna usiłował trafić zapałkami leżącą kobietę. Po pewnym czasie znudziło mu się celowanie, wstał i odszedł.

- Gdyby nie wezwanie policji i pogotowia oraz pomoc udzielona w szpitalu imprezka mogłaby zakończyć się tragicznie - powiedział rzecznik bielskiej Policji kom. Jarosław Janicki.

Mieszkaniec Trąbek w gminie Pilawa od 15 lat, czyli od dnia, w którym został zatrzymany i ukarany, w jego ocenie - niesłusznie, filmuje interwencje policjantów garwolińskiej drogówki.

- Nagrywałem, nagrywam i będę nagrywał - tak o swoim niecodziennym zamiłowaniu do śledzenia policyjnych radiowozów powiedział społeczny kontroler.

Zaparkowanie samochodu służbowego przez strażników miejskich w Siedlcach nie spodobało się przechodniowi, który postanowił przypomnieć im o przepisach, a ponadto cały czas filmował zachowanie stróżów prawa.

Na pytania, skierowane do strażniczki: - Czy uważa Pani, że pojazd jest dobrze zaparkowany, czy pani przestawi samochód?
Usłyszał: - Jestem w pracy. Wywiadów nie udzielam. Dziękuję.

Materiał powstał na podstawie informacji policyjnych oraz własnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.