Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16119 miejsce

A Ty gdzie to lubisz?

"Lubię na łóżku", "lubię na podłodze", "lubię na biurku"... Seria tajemniczych wpisów ogarnęła Facebook.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:TWO-PEOPLE-ONE-WORK-Karin-Sulimma-Mounty-R_-P_-Zentara-Light-purse.jpg / Fot. Mounty R. P. zentara, Karin Sulimma / Fot. logoW ostatnich dniach na portalu społecznościowym Facebook pojawiły się tajemniczo i bardzo dwuznacznie brzmiące komentarze w stylu "lubię na... (biurku, podłodze itd.)". Mężczyźni w ciężkim szoku i z niedowierzaniem zadają sobie pytanie "o co chodzi?". Czy nagle większość ich koleżanek zaczęła otwarcie i publicznie zdradzać swoje dotąd głęboko skrywane, intymne fantazje?

Okazuje się, że nie do końca... Cała akcja jest zaplanowaną kampanią społecznościową prowadzoną przez fundację http://ww5.komen.org/ - Susan G. Komen for the Cure. Działania fundacji, która od początku swojej działalności zebrała już półtora miliarda dolarów, mają na celu przyciągnięcie uwagi jak największej ilości ludzi do problemu raka piersi (badania okresowe, leczenie i pomoc chorym). Nieprzypadkowo akcja jest organizowana właśnie teraz, ponieważ październik jest Miesiącem Walki z Rakiem Piersi.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Facebook.svg / Fot. FacebookAle wciąż pozostaje pytanie: na czym polega tegoroczna intryga fundacji? Otóż do damskiej części użytkowników Facebooka została wysłana wiadomość, która zachęcała do wpisywania w swoim statusie, gdzie dana osoba lubi kłaść lub wieszać swoją torebkę po wejściu do domu.
Kampania bardzo spodobała się paniom i zaskakujące statusy rozprzestrzeniły się w szybkim tempie (najpierw, kilka dni wcześniej, w wersji angielskiej, zanim akcja dotarła do Polski). Pomysł po raz kolejny okazał się bardzo skuteczny, bo wzbudził również ogromne zainteresowanie wśród lekko zdezorientowanych mężczyzn.

W ubiegłym roku podobna akcja dotyczyła kolorów stanika i spotkała się z równie wysokim zainteresowaniem.




Zobacz również: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/lubie_na_kanapie_czyli_slowo_o_kampanii_spolecznosciowej_163697.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Aneta Skromak
  • Aneta Skromak
  • 13.10.2010 18:22

Tu nie chodzi o konkretna wiedze na temat profilaktyki ale o to aby przypomniec kobietom o tym, ze rak piersi istnieje i nalezy sie badac. Gdybym nie dostala informacji odnosnie akcji na facebooku to nawet bym nie wiedziala, ze pazdziernik jest miesiacem walki z rakiem piersi. Mysle, ze podobnie bylo w przypadku innych kobiet a jesli niektore z racji tej akcji pomyslaly - "a zrobie cos dobrego dla siebie i sie przebadam", lub "musze w koncu pomyslec o badaniach bo nigdy tego nie robilam" to akcja spelnila swoja role :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Walt
  • Walt
  • 13.10.2010 09:05

Dokładnie, zgadzam się z Izabelą Miszczyk. Nie mam nic przeciwko akcji, wręcz jestem za, ale kompletnie nie rozumiem jak ma się jedno do drugiego. Pomysł świetny, bo włączyło się do niego mnóstwo osób. Ale na pytanie "o co chodzi" nikt nie potrafił mi odpowiedzieć inaczej jak tylko uśmieszkami. Więc nie sądzę, żeby zwiększyło to w jakikolwiek sposób wiedzę na temat raka piersi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ANONYMOUS
  • ANONYMOUS
  • 12.10.2010 11:53

Przecież to logiczne, że każdy facet od razu się spyta swojej dziewczyny/żony/siostry/itd. "lubisz na stole?" i dostanie odpowiedź, że chodzi o raka piersi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karola
  • Karola
  • 11.10.2010 20:54

To, że np. ja dzięi tej kampanii dowiedzialam się, ze pazdziernik jest miesiacem walki z rakiem piersi :) a wystarczyla moja ciekawość i google :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paula
  • Paula
  • 11.10.2010 19:46

Chodzi o zwrócenie uwagi. Wiadomo, ze teraz każdy bedzie sie pytać ,,Ej, o co chodzi? Ona lubi na stole, ona lubi w kuchni?'' W ten sposób wieksza liczka osob, 'zapozna' sie z kampanią (problem raka piersi) Amen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.