Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > A w „prywatnej klinice” - wesoło

Pozycja materiału w rankingach:

66762 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 10pkt

Oceń:

A w „prywatnej klinice” - wesoło


Jeśli w ostatnią sobotę tegorocznego karnawału nie chcesz potańczyć, to przynajmniej zafunduj sobie świetną zabawę w świątyni Melpomeny. Polecam „Prywatną klinikę” w reżyserii Jerzego Bończaka w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze.

Lubuski Teatr im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze / Fot. Jola PaczkowskaLekka treść, zabawne omyłki, wartka akcja i niespotykanie dowcipne i inteligentne dialogi to chyba najważniejsze zalety farsy, której autorami są John Chapman i Dave Freeman. Mowa o reżyserowanej przez Jerzego Bończaka „Prywatnej klinice”, która na szczęście z chorobami i lekarzami nie ma nic wspólnego.

Rzecz dzieje się w domku uroczej Harriet, niesłychanie przedsiębiorczej, aczkolwiek amoralnej istotki, która jak mało kto potrafi zapętlić życie sobie i swoim gościom - kochankom, ich żonom, najlepszej przyjaciółce i jej byłemu mężowi. I choć wiadomo, że wszystko musi skończyć się dobrze, widz cały czas zastanawia się, jak bohaterom uda się wybrnąć z coraz bardziej skomplikowanych sytuacji.

Nikt z gości Harriet nie ma jednak do niej pretensji, wszyscy z uwagą wysłuchują mądrości życiowych wypowiadanych przez nią z lekkością i wdziękiem. Mężczyznom wyjaśnia, że jeśli czasem korzystają z taksówki, to nie znaczy, że muszą pozbywać się swego samochodu. Aby po chwili zrobić oko do kobiet, przekonując je, że mężczyzna jest jak żarówka. Kiedy się przepali, trzeba wymienić ją na nową.

I jak tu nie kochać Harriet, która po prostu pragnie żyć w luksusie, nie podejmując zbytniego wysiłku? Drobne wady widz wybacza także innym bohaterom sztuki, np. pijanemu Ryszardowi, weterynarzowi, który z wielkim zaangażowaniem bada puls… kołnierzowi z lisa, by stwierdzić ze smutkiem: - Za późno, biedaku.
I choć to nie klinika, jeśli potrzebujesz terapii, chcesz odreagować stres, śmiech do łez i dobra obsługa gwarantowane.

Harriet - Tatiana Kołodziejska
Anna - Marta Artymiak
Mildred - Wioletta Sokal
Magda - Beata Sobicka-Kupczyk
Alek - Tomasz Karasiński
Gordon - Wojciech Czarnota
Ryszard - Janusz Młyński

Zobacz zdjęcia ze strony teatru.

Zobacz także:

Jolanta Paczkowska OFFline profil autora

Autor: Jolanta Paczkowska

Napisz do autora

Artykuły (136) Galerie (148) Średnia ocen (4.83)

Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Izabela Szwaja 03.02.2008 19:39

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 29

Widziałam to przedstawienie i bawiłam się równie dobrze jak autorka tekstu. Pierwsza część spektaklu rozwija się dość niemrawo, ale za to druga składa sie niemal wyłącznie z zaskakujacych, śmiesznych potyczek słownych, tak że sala nie milknie właściwie od wybuchów śmiechu. Polecam sylwestrowe przedstawienia Teatru Lubuskiego. Jeszcze się nie zawiodłam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marika Przybył 01.02.2008 15:34

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 27

Part, cóż Ty taki wstydliwy? :-)

Ja niestety do Zielonej nie dotrę w najbliższym czasie, ale może na sztukę wyślę szwagierkę, boć ona z... Nowej Soli pochodzi :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.02.2008 10:02

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 36

A w kwietniu jeszcze bedzie mozna to zobaczyc? :) Bo wstyd sie przyznac, ale w Zielonej Gorze w zyciu jeszcze nie bylem :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.