Facebook Google+ Twitter

A w Green Górze mamy jazz... polsko-amerykański

Za nami drugi koncert w ramach czwartego międzynarodowego festiwalu Green Town of Jazz. Tym razem w zielonogórskim klubie "U Ojca" spotkali się muzycy z trzech stron świata. Ostatnim zespołem tej nocy był kwartet Zbigniewa Lewandowskiego.

materiały organizatora / Fot. Zielonogórskie Stowarzyszenie JazzoweWszystko co dobre musi się niestety kiedyś skończyć. Dla lekko zmęczonej ciągłymi oklaskami publiczności wystąpił Zbigniew Lewandowski Quartet. Podobnie jak dwa poprzednie koncerty to też nie było typowo jazzowe brzmienie. Zastanawiam się nawet czy istnieje coś takiego jak typowy jazz i jak go zdefiniować. Najbardziej charakterystycznym elementem muzyki tego Quartetu jest niewątpliwie granie samego Wojciecha Lewandowskiego - polskiego perkusisty o charakterystycznym mocnym perkusyjnym brzmieniu. Owo brzmienie bardzo spodobało się zielonogórskiej publiczności, choć dla mnie było momentami za ostre, prawie rockowe.

Wojciech Lewandowski nazywany przez przyjaciół Levandkiem, debiutował w zespole Sami Swoi, następnie w Big-Bandzie Wrocław, Kwartecie Pawła Tabaki, w grupie Spisek Sześciu, który zdobył I nagrodę na festiwalu Jazz Nad Odrą '74, i grupie Crash (I nagroda na festiwalu jazzowym w San Sebastian). Występował w pierwszym składzie super grupy lat 80. - String Connection, dowodzonej przez Krzesimira Dębskiego. Grał w kwartecie pianisty Wojciecha Kamińskiego, by już w 1982 roku zostać liderem własnych zespołów - od kwintetu do septetu. Odtąd tworzy i nagrywa z nimi muzykę, której stylistyka zmieniała się wraz z rozwojem artystycznej orientacji lidera (akustyczny i elektryczny mainstream, electric jazz, salsa). Występował także z zespołami bluesowymi. Brał udział w nagraniu kilkudziesięciu płyt w tym siedmiu autorskich, w nagraniach muzyki teatralnej i filmowej. Współpracował z liderami polskiej sceny jazzowej: T. Stańko, Z. Namysłowskim, J. Muniakiem, J. Śmietaną, S. Kulpowiczem, W. Karolakiem, J. „Ptaszyn" Wróblewskim oraz gwiazdami jazzu europejskiego i amerykańskiego w tym także M.Sternem.

Z wrocławskim klubem Rura Zbyszek Lewandowski związany jest od zawsze - to tutaj najczęściej odbywały się premierowe koncerty jego nowych projektów. Dwukrotnie brał udział w finałowym koncercie Rura Jazz Festival - w 2005 roku ze swoim septetem, a w 2007 roku z Mike'iem Russelem, Wojtkiem Karolakiem, Tomaszem Szukalskim i Tomaszem Grabowym. Z tym ostatnim składem koncertował także w ramach jednej z poprzednich edycji festiwalu Green Town of Jazz. Jego partnerami w zespole, który wystąpi na tegorocznym festiwalu są:

Fuasi Abdul-Khaliq - saksofon tenorowy. Długoletni współpracownik wspaniałego pianisty, kompozytora i aranżera Horace Tapscotta w Pan-African People's Arkestra. Współpracował m.in. z Samem Riversem, Jimmy Garrisonem, Arthurem Blythem, Sironem Jonesem. W latach osiemdziesiątych pracował jako saksofonista w Danny Harper Quintet. Laureat nagrody National Endowment for The Arts. Koncertuje w USA i Europie w tym także w Czechach i Polsce. Nagrał m.in. albumy:“Fuasimodo rings a Bell” (USA) oraz “En el Central” (Hiszpania) z Fuasi & Ensemble, z którą koncertował także w naszym kraju.

Stan (Michalak) Zakrzewski - kontrabas. Rodowity łodzianin, absolwent wrocławskiej AM, w której ukończył klasę kontrabasu i otrzymał dyplom w 1984 roku. Michalak w latach osiemdziesiątych występował m.in. w formacji Kazimierza Jonkisza, został laureatem konkursu Jazz Juniors'87 w Krakowie oraz współpracował z grupami teatralnymi, m.in. z Teatrem Studyjnym w Łodzi. Od 1989 był stypendystą Alban Berg Fundation w Wiedniu. Pracował z Hansem Joachimem Roedeliusem, pionier Contemporary Elektronik Music i wziął udział w nagraniu kilku płyt m.in. „Theather Works” (z udziałem Briana Eno). Lata dziewięćdziesiąte to przede wszystkim koncerty i nagrania studyjne z wybitnymi artystami z całego świata. Od 2000 roku bierze udział w projektach teatralnych i multimedialnych z muzyką Yoli Wesołowskiej m.in. „Faust” J.W.Goethe - Teatr Nowy w Łodzi.

Marek Markowski – fortepian. W latach 80-tych, wraz z gitarzystą Markiem Napiórkowskim założył zespół Hurry Up, który zdobył nagrodę na festiwalu Jazz Juniors’91. Był również laureatem konkursu Pianistów Jazzowych w Kaliszu (1993). Współpracował z zespołem Salted Peanuts w której to formacji grał z rodowitym nowosolaninem Januszem Brychem (CD „Jazzy Positive”), także z saksofonistą Jerzym Główczewskim i wokalistą Markiem Bałatą. Jest wykładowcą we wrocławskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie fortepianu.

Każdy z wyżej wymienionych wnosił własny niepowtarzalny akcent do ostatniego koncertu niedzielnej Nocy Saksofonów. Na uwagę zasługuje zwłaszcza Fuasi Abdul Khalq, który oczarował publiczność niezwykle melodyjną grą, która w ciekawy sposób komponowała się z odważnym perkusyjnym brzmieniem Levandka. Muzyką, którą zagrał owy kwartet można określić jako niezwykle dynamiczną, a na to właśnie czekali zielonogórscy miłośnicy jazzu. Niedzielny wieczór każdemu z nich na długo pozostanie w pamięci. Trzy różne zespoły, trzy różne gatunki jazzu, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Tradycją Nocy Saksofonów stał się ostatni utwór grany przez saksofonistów z każdego Quartetu. Nie inaczej było tym razem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ach, zapomniałam.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"J. „Ptaszyn" Wróblewskim"
Chyba powinno być 'J. "Ptaszynem" Wróblewskim"?
Dobry artykuł. Żałuję, że mnie tam nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.