Facebook Google+ Twitter

A za prezydenta mamy s...syna

Jak mówią - jaki kraj, taki prezydent. No cóż, wychodzi na to, że kraj nasz, to jakaś niebywała ostoja "durniów" i "s...synów".

Gratuluję wszystkim, którzy przyczynili się do umorzenia śledztwa w sprawie znieważenia, rzucania najgorszych inwektyw i - powiedzmy to sobie szczerze - chamskich obelg pod kierunkiem Lecha Kaczyńskiego. Co warto zauważyć - prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Droga wolna. Bariery zniknęły. "Antykaczyści" wszystkich krajów łączcie się i plujcie na głowę swego państwa. Przykład płynie z samych wyżyn intelektualnej elity naszego kraju. Słowa wypowiedziane nie przez byle kogo, bo wychodzące z ust szanowanego, grzeszącego wręcz nadmierną kulturą i dobrym wychowaniem, wicemarszałka Sejmu Rzeczpospolitej, Niesiołowskiego Stefana, no a przede wszystkim niezłomnego, niezapomnianego, legendarnego i aspirującego do miana "Prezydenta Europy" Lech Wałęsy, który raczył nazwać obecną głowę państwa "s... synem".

Przekaz jest jasny. Politycy są do naszej całkowitej dyspozycji. Obrażajmy, kopmy, lżyjmy. Ale uwaga - ten mechanizm działa tylko w jedną ze stron, tak więc miejmy się na baczności, którego polityka krytykujemy. Kaczory - tak. Donaldy - nie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Nie rozumiem trochę, co jest celem tego tekstu. Chyba link to miejsa dla dziennikarstwa niezależnego od partii politycznych, owszem komentującego rzeczywistość polityczną, ale nie faworyzującego wybrane opcje - a tki jest ton twoich wypowiedzi. Za dużo w tym frustracji i oburzenia, za mało nieoklepanego przekazu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Milan, a w czym jest lepszy Prezydent, Premier, czy inny polityk od przeciętnego człowieka? Bo mnie się obiło o uszy że wszyscy są równi, jedni mówią że przed prawem, inni przed Bogiem, co kto woli. Skoro wszyscy są równi to dlaczego jednym miałby być wolno obrażać, a drugim nie? Dlaczego miałby być obraźliwe porównanie Prezydenta z kloszardem? Bo mają różny status społeczny? Bo ktoś kto śpi na dworcu traci człowieczeństwo?
Jeśli już mówimy o różnicach to ja bym raczej zwrócił uwagę na to, że skoro Prezydent czy Premier reprezentują nasz kraj to od nich się wymaga więcej niż od "menela" (słownictwo Twoje) i tu właśnie tkwi różnica. Bo ludzie na stołkach mówią w imieniu tych których reprezentują, a "menel" jedynie w swoim. I to tez jest istotna różnica. "Menel" obrażając Prezydenta wystawia świadectwo sobie, Prezydent (np.) mówiąc o dziennikarce "małpa w czerwonym" dezawuuje środowisko dziennikarzy w oczach społeczeństwa. Widać różnicę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam świetne zdjęcie nadętego prezydenta Lecha K. z podpisem ,,Ja już się dzisiaj obraziłem, a ty?"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba jednak jest różnica między żule, bo tak tego pana trzeba nazwać, a prezydentem. Gratuluje więc wszystkim Jadziom i innym, takiego myślenia. Rzeczywiście Polska to dziwny kraj skoro, prezydenta niektórzy mają na równi z menelem.
A i to, że Wałęsa zrobił to co zrobił, nie upoważnia go do obrażania głowy państwa...
Jeszcze raz : żul nie równa się prezydent!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł wygląda jakbyś napisała go klnąc pod nosem po przeczytaniu artykułu o umorzeniu sprawy Wałęsy. Tak czy siak.. podoba mi się :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak z ciekawości, pamiętna wypowiedź: "małpa w czerwonym" o dziennikarce - to była krotochwila czy chwila szczerości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"I nie można tego nazwać komedia ,jak w wypadku polityki i publicznych wystąpień obydwu braci."
No i w tym momencie nie mamy o czym ze sobą rozmawiać :-)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

.Jagusia mnie wyprzedziła :)
".... Jarosław Kaczyński postąpić inaczej nie mógł, bo w polityce nie ma miejsca na obrażanie się."

Mariko, z zacieciem godnym lepszej sprawy bronisz dwóch facetów ktorych nikt lubi! Sa nadęci, obrazają się o wszystko na wszystkich, ktokolwiek nie zgadza sie z Jarosławem jest spiskowcem, prasa jest niemiecka, a Ty - klęczysz u stóp faceta, ktory normalnych obywateli ustawił na miejscu ZOMO.

A "przybłęda" - to raczej pies wyrzucony z eleganckiego samochodu na skrzyzowaniu dróg, kiedy "państwo jedzie na łykend".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że bardzo usprawiedliwiasz swojego Pana Prezydenta:
"Słynne zdanie, które wtedy padło z ust Kaczyńskiego, było zwykłą, ludzką reakcją, na niezbyt kulturalne zachowanie 'przybłędy'". . Taka sama "zwykła ludzka reakcja" mogła kierować zarówno Wicemarszałkiem Niesiołowskim jak i Lechem Wałęsą.
Piszesz tekst w którym potępiasz krytykowanie i lżenie z innych, a sama okresliłaś człowieka mianem ‘przybłęda’ . Widzę, że to słowo jest wzięte przez Ciebie w cudzysłów, ale mimo to razi.

Marika:
"Ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że politycznie, Jarosław Kaczyński postąpić inaczej nie mógł, bo w polityce nie ma miejsca na obrażanie się".
To dlaczego w takim razie zarówno Pan Jarosław jak i Pan Lech wiecznie się na wszystkich obrażają co najczęściej kończy się kolejnym procesem sądowym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachowanie Wałęsy i Niesiołowskiego nie było lżeniem urzędu, lecz człowieka; jak sama zauważyłaś w duchu "zwykłej, ludzkiej reakcji".
A w Twoich ustach Mariko zdanie "słowa trzeba bardziej ważyć" naprawdę brzmi perwersyjnie...
Mnie kiedyś z równowagi wyprowadziła wypowiedź, wtedy jeszcze nie Pana Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, skazanego (jeśli dobrze pamiętam) za pomówienia pod adresem Wałęsy i Wachowskiego, który rezolutnie stwierdził, że jego sąd może skazywać, a on i tak nic sobie z tego nie będzie robił. W ustach zwolennika (i honorowego prezesa czy przewodniczącego?) partii nazywanej "Prawo i Sprawiedliwość" brzmiało to nieco paradoksalnie; później zaczęło już tylko strasznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.