Pozycja materiału w rankingach:
Jak donosi oficjalna internetowa strona ABBY, za dwa lata, w 35. rocznicę głośnego sukcesu Szwedów na konkursie Eurowizji, Sztokholm zamierza otworzyć muzeum pamiątek po najsłynniejszym szwedzkim zespole.
Jeśli buty, gitary i plakaty żywej legendy umieszczane są w przybytkach sztuki takich jak muzeum, to znak, że sprawa idzie w niebezpiecznym kierunku podsumowania i zakończenia. To przecież skandal. Wszak członkowie ABBY żyją, a najstarsi z nich są dopiero lekko po sześćdziesiątce. To tak jakby zmumifikować Micka Jaggera, który przeżywa swoją drugą, a może i trzecią młodość na scenie. Wznowili działalność The Police, Genesis, zespoły te grają koncerty i jakoś nikt nie kwapi się otwierać muzeum poświęconego ich souvenirom, tym samym czyniąc ich ciągle muzykami współczesnymi, ważnymi dla świata. A ABBĘ próbują pochować "na żywca". Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Balkus 24.05.2007 18:44
Witam w klubie Abbowiczów. Benny Anderson obecnie jeszcze gra, ma swój zespół Benny Anderson Orchestra. Bjorn też dałby się pewnie namówić, najgorzej jest z dziewczynami. Ech... Pozdrawiam
Piotr Kubat: Praca na planie "Pianisty" to było wspaniałe przeżycie
(odsłon: +505)