Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

92554 miejsce

"Abchazja" trzecie dziecię Wojciecha Góreckiego

10 maja, w Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku, odbyło się spotkanie z Wojciechem Góreckim. Pretekstem do, prowadzonej przez dr Magdalenę Horodecką rozmowy, było ukazanie się ostatniej części kaukaskiego tryptyku pt. „Abchazja”.

 / Fot. Materiały prasowe„O Kaukazie już więcej nie napiszę. To, co mogłem tam wyeksplorować, zrobiłem”- zdradza autor. Badaniem tej części świata zajmuje się od dwudziestu lat. Najpierw jako radca ambasady RP w Baku, obecnie jako pracownik Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie oraz reporter odkrywający tajemnice Kaukazu. Właśnie, poprzez reportaż najlepiej opowiada mu się o tym regionie. „Abchazja” jest kolejną, po „Planecie Kaukaz” i „Toaście za przodków”, książką podejmującą ten temat.

Klucz do regionu

Dla Wojciecha Góreckiego Abchazja jest Kaukazem w miniaturze, bo w sposób najbardziej wyrazisty odzwierciedla zróżnicowanie i różnorodność kulturową całego terenu. To wielonarodowy tygiel. Reporter krótko przypomniał historię regionu oraz zaprezentował kilka fotografii, na których znalazł się m.in. bohater wojny abchaskiej, Janusz Godawa. Historyczny wstęp nie pozwolił na pominięcie tematu, związanego z sytuacją polityczną kraju. Mieszkańcy Kaukazu mają świadomość, że mimo toczonych wojen, ich terytorium nie zniknie z mapy świata, bo łączy ich ogólnokaukaska solidarność. Wojciech Górecki żartobliwie porównuje ich do, bohaterów polskiej komedii, Kargula i Pawlaka. Mimo że są wrogami, to potrzebują siebie nawzajem, a w razie zewnętrznego niebezpieczeństwa będą w stanie się zjednoczyć. Przyznaje, że bardziej od uzyskania niepodległości, życzy Abchazom porozumienia z Gruzją.

Zgłębić duszę Kaukazu

Kaukaska kultura jest trudno przekładalna, dlatego całkowite jej poznanie wydaje się niemożliwe. Dla Kaukazczyków najważniejszą wartość stanowi rodzina. Mają oni silną świadomość swoich przodków, nawet do dziesiątego pokolenia. Z tego względu nepotyzm jest zjawiskiem ogólnie tolerowanym. Dużą rolę odgrywa tam również religia. Mimo że Abchazowie są przedstawicielami różnych wyznań, łączy ich wierność obrządkom pogańskim. To naród zamknięty w sobie i nieufny. Obcych traktują na dystans, przez co bardzo trudno nawiązać z nimi stosunki przyjacielskie. Górecki opowiedział o swoim abchaskim koledze, który otworzył się przed nim dopiero po dwóch latach znajomości. Jednocześnie nie można odmówić Abchazom gościnności. „Gdybym zapukał do którejkolwiek chałupy i poprosił o gościnę, przygarnęliby mnie bez wątpienia, nakarmili i przenocowali”- napisał w reportażu.

Aby na własne oczy ujrzeć kaukaską rzeczywistość należy wyrobić sobie abchaską wizę. W sposób legalny można się tam dostać wyłącznie przez Gruzję. Wojciech Górecki dawniej podróżował wszystkimi środkami transportu. Kiedyś wybrał się polonezem, w szaloną wyprawę po Kaukazie. Dzisiaj, z powodu braku czasu, wybiera samolot. Czas, spędzany w środkach transportu, umilają mu pieśni wykonywane przez gruzińskie chóry.

Ufam reporterom

Podróże na Kaukaz umożliwia Wojciechowi Góreckiemu praca w Ośrodku Studiów Wschodnich. Daje mu poczucie całkowitego spełnienia. Drogę zawodową rozpoczął jako dziennikarz. „Kiedyś nie wyobrażałem sobie życia bez mediów”- stwierdza. Początkowo zajmował się reportażem krajowym, a od momentu pierwszej podróży na Wschód, pisze reportaże z zagranicy.

Chociaż obecnie nie jest już związany z dziennikarstwem, to docenia jego wpływ na kształtowanie reporterskiego stylu. Jednocześnie dodaje, że praca w mediach nie jest koniecznym warunkiem rozpoczęcia kariery reportera. „Coraz więcej nie-dziennikarzy uprawia reportaż”- dochodzi do wniosku. Przyznaje, że nigdy nie był typem newsowca. Jego metodą reporterską jest czas. Pozwala sobie na długie godziny rozmów. Wszystkie rejestruje, dzięki czemu nie umykają mu ważne stwierdzenia, które często dostrzega dopiero po odsłuchaniu nagrania.

Podczas pisania „Abchazji” wrócił do zapisów sprzed osiemnastu lat.

Dzisiaj Wojciech Górecki z goryczą ocenia stan polskich mediów, które zbliżają się w stronę infotainmentu. Natomiast reportaż książkowy nadal pozostaje wiernym opisem rzeczywistości, rzetelnym źródłem informacji i dlatego cieszy się popularnością wśród czytelników. Górecki kieruje się przede wszystkim etyką i obowiązkiem przedstawienia prawdy, której nadaje ciekawą i przyjemną w odbiorze formę. „Staram się ładnie pisać”- nie ukrywa. Za wzór stawia sobie klasyków: Hannę Krall, Ryszarda Kapuścińskiego, Krzysztofa Kąkolewskiego. I, jak przyznała dr Magdalena Horodecka, sam jest perełką wśród reporterów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ciekawa relacja. Zrekompensowałaś mi moją nieobecność na spotkaniu. :)
Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za pozytywne oceny:) Bardzo mi miło

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyłączam się do ocen materiału i gratulacji dla Autorki, pozdrawiam z piątką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjątkowy i bardzo ciekawy artykuł. Dziękuję i oceniam na 5:) i polecam na FB

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością przeczytałem ten artykuł. Jest ... pozytywnie nastrajający? Tak, to chyba właściwe określenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja! Polski reportaż to rzeczywiście perełka :-) Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej tego typu książek. Oczywiście, lepszych lub gorszych, ale myślę, że kierunek jest bardzo dobry i trzeba chuchać i dmuchać, aby to się nie zmieniło :-)

Cenię Wojciecha Góreckiego i osobiście żałuję, że to ostatnia część. Z przyjemnością daję 5 punktów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.