Facebook Google+ Twitter

Abecadła polskiego kibica część druga

Wyliczankę polskich piłkarskich bolączek poprzednio skończyliśmy na literce K. Teraz spróbujemy pójść dalej i sprawdzić, co jeszcze trapi polską piłkę.

L - jak Liga Mistrzów

10 lat - tyle czasu minęło odkąd mistrz Polski grał w Lidze Mistrzów. Marzeniem kibiców jest zobaczyć polski zespół wśród najlepszych w Europie. Jednak trzeba przyznać, że nie bardzo mamy taki zespół. Jest kilka, które się wyróżniają, ale tylko na naszym ligowym poletku. Jeśli chodzi o rywalizacje z zespołami z innych lig, to wypadamy bardzo blado, żeby nie powiedzieć, beznadziejnie. Kiedy to się zmieni?

Ł - jak łącznicy

Pomocnicy są najważniejszymi zawodnikami na boisku. To oni są reżyserami gry, prowadzą ją, kiedy trzeba przyśpieszają, a kiedy trzeba zwalniają. Są asystentami przy bramkach, a jeśli trzeba nawet samymi egzekutorami. Mózg zespołu to środek pomocy, grają tam zawodnicy mający oczy dookoła głowy, widzący wszystko i wszędzie. Jednak nie w naszym zespole. My nie mamy takich zawodników. Nasza linia pomocy jest słabo obsadzona, bez gwiazd, bez przywódcy. Przykro to mówić ale jest bardzo słaba. Brak kreatywności i prawdziwego kreatora gry.

M - jak Mistrzostwo

Cel każdego zespołu, mistrzostwo. Dla jednych realne a dla drugich tylko szczyt marzeń. Niestety, nasza reprezentacja należy do tej drugiej grupy drużyn. Zarówno kibice jak i zawodnicy mogą sobie tylko pomarzyć o zdobyciu mistrzostwa świata czy Europy. Przykre ale prawdziwe.

N - jak nadzieja

Nie mamy już nawet tego. Po ostatnim wyczynie naszych piłkarzy w meczu przeciwko Finlandii zabrana nam została nawet nadzieja. Ona nie umarła jednak, tli się w naszych sercach i rozpalić ją mogą tylko zwycięstwa i lepsza gra naszego zespołu. Dlatego zwracam się do naszych piłkarzy - nie pozwólcie jej zgasnąć i wzniećcie ogień zwycięstwa, ogień nadziei.

O - jak obrona

Ta formacja powinna zapewniać spokój zarówno graczom z ofensywy, jak i bramkarzowi. Jednak Polscy obrońcy nie dają tej swobody. Grają niepewnie, popełniają błędy, gubią się w najprostszych sytuacjach. Nie możemy im odmówić poświęcenia, ale tak się nie da meczu wygrać. A jeżeli meczu nie można wygrać, to trzeba go przynajmniej zremisować, a do tego potrzebna jest pewna i skuteczna gra obrony. Niestety Jacek Bąk, Michał Żewłakow i spółka nie zapewniają tego komfortu. Trzeba przyznać z ciężkim sercem, że tracimy dużo bramek a nie potrafimy ich strzelać.

P - jak PZPN

Zdaniem wielu to właśnie Polski Związek Piłki Nożnej jest winien temu wszystkiemu co się teraz dzieje. Afery, kłótnie i korupcja powodują, że kibice domagają się rozwiązania PZPN. Zdaniem wielu obserwatorów członkowie PZPN powinni odejść. Kibice największą niechęć czują do Michała Listkiewicza, niegdyś bardzo dobrego sędziego międzynarodowego, a od 1999 roku prezesa PZPN. Zdaniem "fachowców" oraz kibiców to Listkiewicz jest w dużej części winien całemu zamieszaniu i słabszej grze reprezentacji.

R - jak rezygnacja

To słowo powtarzane jest coraz częściej. Chociaż wielu nie chce się do tego przyznać ma świadomość tego, że trzeba zrezygnować dla dobra drużyny. Dlaczego nasi piłkarze nie potrafią powiedzieć: Dziękujemy czas oddać pola młodszym. Najgorsze jest jednak to, że zrezygnowali ale kibice. Mają już dość takiej fatalnej gry. Dowodem ich rezygnacji może być fakt, iż na mecz z Serbią sprzedano zaledwie 1200 biletów. Czy to nie jest powód to zastanowienia się?

S - jak Serbia

Mecz z Serbią może okazać się przełomowym i takim na pewno będzie. Albo nasza reprezentacja się ocknie i zacznie grać, albo szanse Polski na awans do Euro 2008 spadną praktycznie do zera. Z Serbią jako państwem nasza reprezentacja jeszcze nie grała, ponieważ istnieje ono od 2006 roku. Trenerem rywali jest Hiszpan Javier Clemente. Serbowie wygrali swój pierwszy mecz z Azejberdżanem 1:0. Nasza porażka z Finami i zwycięstwo Serbów spowodowały, że to oni są w lepszej sytuacji. My musimy natomiast ten mecz wygrać i Serbowie mają tego świadomość. Największą gwiazdą serbskiej reprezentacji jest Dejan Stanković pomocnik Interu Mediolan.

T - jak trening

To, w jaki sposób przygotowują się nasi piłkarze do spotkań utrzymywane jest w tajemnicy. Nie wpuszczani są dziennikarze ani kibice. Wiemy tylko, że trener sam przygotowuje boisko do treningu i że nasi piłkarze trenują podzieleni na grupy. Co tak bardzo ukrywa trener Beenhakker? Może nie chce aby przeciwnik wywnioskował jakiej użyjemy taktytki na dany mecz? Jak widać nie jest to dobry sposób, bo na niewiele się do tej pory zdał. Może gdyby na zajęcia wpuszczani byli kibice, to piłkarze bardziej by się przykładali i efekty byłby widoczne w ich późniejszej grze.

U - jak urazy

Największy “wróg” każdego sportowca - kontuzje. Często się słyszy, że piłkarze narzekają na jakieś bóle, że mają urazy. Może to być prawda, ale często zdarza się tak, że kontuzja jest po prostu wymówką. Stosuje się ją po to, aby nikt spoza najbliższego otoczenia nie dowiedział się jaka jest prawda. Tak mogło być w przypadku Ronaldinho, który nie zagrał w meczu Barcelony przeciwko Celcie Vigo oficjalnie z powodu kontuzji, i tak też mogło być w przypadku Artura Boruca, który z tego samego powodu opuścił zgrupowanie kadry.

W - jak Warszawa

Warszawa, ul. Łazienkowska a na niej Stadion Legii. Miejsce, na którym skupia się ostatnio uwaga wszystkich kibiców. To tutaj legia toczyła decydujący pojedynek z Szachtarem Donieck o awans do Fazy grupowej Ligi Mistrzów i to tutaj reprezentacja Polski rozegra mecz prawdopodobnie o być albo nie być w finałach mistrzostw Europy 2008. Oby tym razem szczęście było po naszej stronie, a stadion Wojska Polskiego okazał się szczęśliwy.

Z - jak zwycięstwo

Niestety w słowniku naszej reprezentacji słowo to zostało zapomniane. Nasi piłkarze nie rozpieszczają nas zwycięstwami. Tak długo na nie czekamy, że zapomnieliśmy już jak ono smakuje. Życzymy naszej reprezentacji samych zwycięstw a kibicom radości.

Vademecum kibica cześć I

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.