Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34135 miejsce

Abecadło dziennikarza obywatelskiego

Szukając czegoś w swoich starych tekstach przeczytałem ponownie ten. Minęło 6 lat i zadziwiająco wiele problemów jest nadal aktualnych. Także dla autorów serwisu Wiadomości24.pl, zwłaszcza tych, którzy chcą pielęgnować ideę dziennikarstwa obywatelskiego. Zachęcam do ponownej dyskusji... Zostawiam tekst w swej pierwotnej wersji poza tym wstępem :)

 / Fot. W24W swoim tekście "Pamiętajmy o idei rewolucyjnej!" Adam Degler apeluje o to, by nie przykładać miary tradycyjnych mediów do Wiadomości24.pl! Odrzućmy schematy! - pisze. Z chęcią dolewam benzyny do ognia.

Proponuję czym mogą i powinni zajmować się rewolucjoniści, podpowiadam co może ich spajać. Tych tematów nie podejmują tradycyjne media lub opisują je z konserwatywnych pozycji...

Autostrady. Dlaczego przez 17 lat napisano i wypowiedziano miliony słów, a zbudowano zaledwie kilkaset kilometrów autostrad? Polityk, który w czasie swoich 4-letnich rządów doprowadzi do zbudowania kilku tysięcy kilometrów autostrad i dróg będzie premierem przez długie lata. Mniej przecięć wstęg, a więcej czynów! Dziennikarze obywatelscy winni opisywać czyny, a nie obietnice. To nie jest trudne, wystarczy trzymać się faktów.

Bezrobocie. Wykluczenie ze społeczeństwa setek tysięcy ludzi, którzy nauczyli się tylko wyciągać rękę po pomoc. I w kolejnym pokoleniu sięgają do kieszeni tych, którzy zmieniają Polskę, płacą podatki. Politykom łatwiej dawać jałmużnę bo tacy bezrobotni są dobrym "mięsem wyborczym". Uwierzą każdemu kto obieca więcej niż poprzednicy... Niewygodny temat dla mediów?

Choroba. Ona drąży służbę zdrowia, która od lat nie chce reformy Lekarze (to prawda, że nie wszyscy są przeciw) nie chcą prywatyzacji, bo łatwiej jest balansować na granicy prawa: w państwowym szpitalu robić prywatne interesy. Prywatyzacja oznacza koszty, bój o pacjenta. Wszyscy możemy kiedyś zachorować, dziennikarze też. Może dlatego niewielu z nich atakuje ludzi w białych kitlach za koperty na parapetach...

Dyzma rządzi. Wciąż wstyd być inteligentem. Dlaczego warunki dyktują ludzie pokroju Nikosia Dyzmy? Dlaczego nikt nie pisze o pauperyzacji całych kręgów społecznych. Dlaczego wciąż nauczyciel zarabia (przynajmniej oficjalnie) za dużo, by umrzeć, za mało by godnie żyć, dokształcać się? Teksty o współczesnych siłaczkach są nudne?

Emigracja młodych. Boję się zostać emerytem za ponad 20 lat. Bo nie będzie lekarzy, pielęgniarek, nie będzie wystarczająco dużo młodych osób, które będą płacić podatki na przyszłych emerytów i rencistów. Nikogo to nie martwi? Nikt nie protestuje? Nikt ich nie zatrzymuje? Wrócą? Obawiam się, że nie wszyscy.

Fanatyzm. Sportowy, czyli kibole, którzy wygonili normalnych ludzi ze stadionów. I dziennikarze sportowi nazywający ich zaledwie chuliganami. Czy miłość do ukochanej dyscypliny sportowej może zaślepiać? Dlaczego nie tępi się takich ludzi? Bo są najwierniejsi, są przydatni klubom sportowym, dziennikarzom, piłkarzom. To ich trzeba piętnować, bo to oni "kręcą lody" na fanatykach.

Gospodarka. Niewielu jej pomaga (poza postaciami pokroju Leszka Balcerowicz), a wielu swoimi posunięciami może zaszkodzić. Ile firm pada codziennie, a ile powstaje? Jak sobie radzą? Część za granicą jest bardziej ceniona niż u siebie, ale niewielu pismaków to interesuje. Prasa biznesowa? Tak, ale ona pisze dla fachowców. I te ciągle zmieniające się przepisy. Jak prowadzić biznes? Kto to wreszcie opisze, napiętnuje nieudolnych urzędników, powalczy z ministerstwem finansów...

Hymn. Umiemy być dumni tylko gdy nasi chłopcy wygrywają, gdy słychać polski hymn. Z zazdrością patrzymy, jak w hollywoodzkich filmach bohater trzyma rękę na piersi gdy grają amerykański hymn. Dlaczego nikt nie pisze o tym z jakiego powodu wstydzimy się ojczyzny gdy grają hymn? Dziennikarze nie chcą czy wstydzą się pisać o ojczyźnie? Wpadają w wysokie tony gdy przychodzi ważna rocznica. A codziennie?

Internet. Nikomu nie przeszkadza, że zajęci swoimi problemami politycy nie mieli w 2006 roku czasu przygotować ustawy, która pozwoliłaby wykorzystać pieniądze z UE na rozwój bezprzewodowego internetu w Polsce. To skandal. Ale władzy to nie obchodzi, władza internet posiada... Kto ma walczyć o bezpłatny internet, jak nie dziennikarze obywatelscy piszący w internecie?

Jednomandatowe okręgi. Inicjatywa, która szybko umarła. Boimy się, że naszymi reprezentantami zostaną "przypadkowi ludzie"? Lepiej dalej psioczyć, mówić "Ja na nich nie głosowałem". Wybory bezpośrednie to odpowiedzialność wybieranych i wybierających. A poziom wiedzy politycznej społeczeństwa jest żenująco niski. Miliony raz głosują na SLD, a raz na PiS. Zadziwiające, że niewielu o tym potrafi coś sensownego napisać...

Korupcja, nepotyzm, kolesiostwo. Nie masz znajomości w urzędzie, nie wygrasz przetargu. 61 miejsce na świecie w tej niechlubnej kategorii oznacza, że bez "smarowania" nie ma dobrego biznesu. Wciąż ważne jest kogo znasz, jakich masz kolegów, kto w rodzinie jest ustawiony. To nie problem CBA, a naszej mentalności. Opisujmy przypadki, a nie fantazje. Tak trudno to opisywać? Trudno namówić kogoś na zeznanie przed sądem, bo w Polsce "tylko ryby nie biorą"?

[b]Ludzie.
Giną gdzieś za potokiem słów padających z ekranu, pisanych w gazetach. Dziennikarze wpadają gdzieś jak po ogień, stosują uproszczenia, opisują to co wyraźne, ostre, brudne. Ludzie zostają sami ze swoim bólem. A "dziennikarz" pyta kobietę, która przed chwilą dowiedziała się, że jej mąż górnik zginął: - Co pani czuje? Dziennikarz obywatelski jest bliżej ludzi i potrafi napisać prawdę o ludziach. Już to wiemy...

Mieszkania. Deweloperzy i media nakręciły spiralę wzrostu cen. Głód mieszkań jest wielki, a my nie mamy spójnego programu ich budowy, gminy nie mają planów zagospodarowania terenu, brakuje działek. Budownictwo znakomicie rozpędza gospodarkę. Co z tego jeśli nawet nie potrafimy bronić niskiej stawki VAT dla tej branży. 5 tys., 8 tys. zł za metr kwadratowy? To tylko efekt, a gdzie opis przyczyn takiej sytuacji?

Nauka. Miliony studentów w Polsce to szansa na rozwój kraju. Lepsze lub gorsze uczelnie prywatne pomagają szybko doganiać kraje bogatsze od Polski. A jednocześnie spadają nakłady na naukę w budżecie 38-milionowego kraju. I co? Nikogo to nie interesuje...

Obywatel. Słowo ze złą konotacją jeszcze z komunistycznych czasów. Obywatelski, czyli prorządowy. Pokażmy prawdziwe oblicze słowa obywatelski. Pozytywne. Przedstawiajmy ludzi, którzy na co dzień robią coś pozytywnego, pomagają innym, najczęściej bezinteresownie.

Polityka. Tym ma się zajmować rewolucjonista? Tak, ale zadawać trudne pytania. Nie bratać się z lokalnymi politykami, a rozliczać. Pytać o to co załatwili, a nie pisać co chcą załatwić, co obiecują. Dlaczego posłowie odgradzają się od wyborców. Dlaczego tak łatwo zapominają, że nie reprezentują siebie, a tych, którzy wrzucili swój głos do urny?

Rozwój. Zjawisko, nie słowo, którego boją się politycy. Bo rozwój oznacza bogacenie się, a bogaty nie słucha polityka, bo nie ma do niego interesu. Da sobie radę sam. Bogate społeczeństwo jest niepotrzebne politykom, bo takiemu nie mają nic do zaoferowania. Słowo "rozwój" jest potrzebne tylko by coś obiecać, by pochwalić się...

[b]Sukces.
Przeszkadza dziennikarzom? Tradycyjne media wolą afery, teczki, lustrację, śmierć, wypadki, przemoc albo koalicję. Nie potrafimy czy nie chcemy dostrzegać, że na naszych oczach
zmienia się kraj? Kochamy czarne barwy? Gdzie są ludzie sukcesu? W tradycyjnych mediach ich nie ma albo ich sukces jest papierowy, powierzchowny.

Tabloidyzacja. Kiedyś były gwiazdy jednego sezonu, potem jednego dnia, później ludzie mieli swoje pięć minut. A teraz 15 sekund? Seks, krew, szmal. Dyktat powierzchowności. Nie opis faktów, a spekulacje. Ten aktor trzymał ją za rękę? Na pewno zdradza żonę! TWZD - czyli "tematy wzięte z d...y". I dziennikarze, których bawi (i jeszcze za to im dobrze płacą), że nabierają tysiące Polaków. I media, które w pogoni za newsem "klepią gó...o na miazgę" - jak mówiła babcia.

Unia Europejska. Szansa jaką otrzymała Polska przechodzi nam koło nosa. Miliony euro - także nasza składka - nie są dobrze wykorzystywane, by poprawiać jakość naszego życia. Są ludzie, którzy naprawiają chodniki w swoich gminach, budują kanalizację w miastach, ale nikt o tym nie wie. Czy to nie jest ciekawe...

Wizerunek. Prezydent kartofel, wiceminister mówiący "ministrowie spraw zagranicznych to agenci", "czerwona małpa", seksafera. To słowa, które opisują kraj w Europie, w którym rządzący zamiast dbać o wizerunek ojczyzny zajmują się wszystkim tylko nie tym czego oczekują od nich wyborcy. Dlaczego media przechodzą nad tym do porządku dziennego? Dlaczego nie zadają trudnych pytań? Dlaczego nie rozliczają?

Zieloni. Ekologia jest pociągająca dla mediów ledwie kilka razy w roku. Wtedy podnosi się szum bo, np. "Sprzątamy ziemię". Tylko następnego dnia ulice są nadal brudne, chodniki pozostają nieodśnieżone, a trawniki pełne psich kup. Chętnych do opisywania kolejnych politycznych afer jest więcej niż do wytykania niedoróbek służbom miejskim. To mało ciekawe? No bo czy dziennikarz może się chwalić, że ma działkę w gazecie "zieleń miejska"? Obywatelski dziennikarz nie musi się chwalić. On może załatwić coś dla siebie i innych, będzie żył w lepszym otoczeniu...

Rewolucjoniści!


To ledwie króciutki alfabet, dotknięcie tematu. Na pewno wokół siebie widzicie więcej spraw godnych uwagi. Opisujcie ludzi, wydarzenia i sprawy, których nie ma w tradycyjnych mediach. Albo są przedstawiane w dziwnym świetle, lub zbyt rzadko. Na tym polega ta rewolucja, czyli dziennikarstwo obywatelskie...

Paweł Nowacki
"Pamiętajmy o idei rewolucyjnej!"



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (39):

Sortuj komentarze:

Taka refleksja jeszcze panie Pawle.

Link, który pan przytoczył jest wykładnią tego, jak powinien wyglądać portal W24 i, jakie teksty powinny zostać szczególnie promowane. Jestem gorącym zwolennikiem takiego właśnie pisania na W24. To mówi o klasie tego miejsca.

Jednak teksty, jakie się obecnie ukazują wyglądają w ten oto sposób:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=548062145245596&set=a.452984028086742.127641.452963928088752&type=1&theater

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle,

jednak proszę zwrócić uwagę na fakt, że samo zdobycie odbiorców na towar nie jest gwarantem tego, że nagle WSZYSCY zaczną używać tego samego towaru. Przekonali się o tym Ci, którzy chcieli nosić tanie ubranka z Chin i posiadać inne wytwory tamtejszej produkcji. Dzisiaj target się zmienił i content zdecydowanie odszedł od produkcji tanich rzeczy.

Czy W24 koniecznie musi spaść do poziomu Chińskiej Republiki Ludowej i zalać Internet wątpliwej jakości treścią? Rozumiem trudny rynek i odwieczny wybór: Ilość, czy jakość. Mechanizmy targetowania i reklamy są mi szczególnie bliskie. Dlatego uważam, że W24 powinien stosować strategię naśladownictwa, ale wzorując się na najlepszych i wypracowując własny styl. Ten styl już zresztą był. Do 10 stycznia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. Galeria jest dodana na Facebook, Google, Twitter.

Postawić na dodatki
Czytaj wiecej: link
O powodzeniu tego materiału chyba sama autorka nie wie, bije wszystkie inne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku,

Prosty przykład sprzed chwili. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151397796891931&set=a.409010731930.190010.191264696930&type=1&theater

Jaki miałby powód użytkownik Demotywartorów zaglądać np. na Gazeta.pl by przeczytać artykuł? Jak budować markę w takim świecie? Trudne, ale możliwe. Między innymi tworząc unikalne treści, takie jak na W24, ale nie skupiając się tylko na tym co dzieje się w serwisie. W świcie nadprodukcji contentu na świecie istotniejsze jest nie sam news czy jego wytworzenie, ale zdobycie odbiorców na towar.

Jak w innych biznesach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Doroto - poprawione :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli Panie Pawle marketing górą...

To dużo wyjaśnia. Wynikają z tego zalecenia: artykuły piszcie "pod Google", kogo nie ma na FB - ten nie żyje, kto nie twituje... itd.itd.

Tylko gdzie tutaj miejsce na budowanie marki W24?

Sam ruch do jej budowania, to zdecydowanie za mało. To ma krótkie nóżki. Już w tej chwili na W24 tylko wodotrysku brakuje... Wiem, że trzeba iść z duchem czasu, bo inaczej wypadniemy z rynku, ale należy pamiętać, że to - niestety - będzie kosztem jakości całego serwisu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze,

Nie sądzę, pewnie za jakiś czas mogą być poprawki tego co jest. Fakty, czyli analityka pokazują, że w porównaniu z okresem przed 10 stycznia osoby wchodzące z odwołań bezpośrednich na Stronę Główną serwisu zostają dłużej na stronie, że oglądają więcej podstron serwisu, że zwiększył się procent nowych odwiedzin. Dlaczego mielibyśmy to psuć?

Zresztą to odwieczny dylemat właścicieli serwisów, radzę poczytać co się dzieje po zmianie Allergro wrzucam linki art. ze Spidersweb http://www.spidersweb.pl/2013/05/nowe-allegro-wyniki.html i rzeczową odpowiedź rzecznika Allegro http://antyweb.pl/fakty-i-fakty-o-nowym-allegro/ czyli, że to jest trochę historia o tym, że info o spadku sprzedaży jest próbą zmuszenia Allegro do zmiany nowego layoutu :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam do Pana Pawła wieką prośbę.
Proszę mi zmienić tytuł, poprawić tagi, (sama sobie chyba nie poradzę, żeby zwiększyć ogladalnośc materiału) w tej galerii -> link

Jako fachowiec chyba pan nie odmówi małej mrówce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle, skoro strona główna ma tak małe znaczenie przy ilości wejść na dane artykuły, to w takim razie nie ma chyba powodu, by utrzymywać ją dalej w tak nieprzejrzystej formie, prawda? Wielu postulowało, by zmienić szatę strony głównej, wrócić do poprzedniej. Będzie powrót, czy nie będzie? Proszę o jednoznaczną odpowiedź.

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyli każdy swoje, a że siła tam, to będzie jak jest... tylko co dalej z podbiciami?
Do mnie docierają sygnały czytelników, że kompletnie nie łapią SG. Chaosu i braku reguł.
Bywa iż jeden artykuł jest dwa razy i to wręcz obok siebie, dotykające się o brzegi klony.
Przybysze z innych serwisów wchodzą wprost na materiał, a nie SG. Gdy jednak po przeczytaniu kierują się na SG, doznają szoku.
Generalnie serwis stracił, stracił swój charakter, urok i wygląd. Bo teraz nie ma go wcale. tzn. ich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.