Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177606 miejsce

Aborcja - głos niepytanych

W mediach wciąż huczy od tematów dotyczących aborcji. Każdy chce opowiedzieć się po jakiejś stronie. Wyliczane są argumenty za i przeciw. Jednak mnie zastanawia fakt, że osobami przemawiającymi w tej sprawie są teoretycy.

Czemu nikt nie pyta tych tysięcy kobiet, które dokonały aborcji? Nigdzie nie przeczytamy zdania mężczyzny, którego partnerka zabiła dziecko. Nikt nie pyta lekarzy- tych, którzy dokonują aborcji. Ciekawa też jestem odczuć personelu, który musi zajmować się usuwaniem ciałek małych ludzkich istot. Niesłyszane, nieme głosy są najważniejsze w tym sporze. Zastraszający jest fakt ze właśnie to, co następuje "po", stanowi temat tabu.

Zagraniczne badania ukazują jednak skalę problemu. Nieformalnie mówi się o depresji poaborcyjnej. Wiele na ten temat powiedział dla tygodnika "Ozon" Witold Simon, psychiatra i terapeuta z Kliniki Nerwic Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Mówi on, że syndrom poaborcyjny w żadnym oficjalnym spisie chorób nie istnieje, ale w praktyce lekarskiej przyjmuje się, że aborcja może wywołać zespół stresu pourazowego. Prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa przez kobietę, która dokonała aborcji, jest sześć razy wyższe niż przez tę, która urodziła. Lęk, koszmary senne, depresja. Skłonność do nadużywania alkoholu, środków psychotropowych i przeciwbólowych. Oziębłość seksualna lub odwrotnie: nadmierna aktywność z przypadkowymi partnerami.

Jedne kobiety się głodzą, jakby chciały podświadomie podążyć za nienarodzonym. Inne zatracają się w pracy. Bardzo często zaczynają obsesyjnie pragnąć kolejnego dziecka, które miałoby zastąpić tamto, usunięte. Objawy są zróżnicowane i występują z różnym nasileniem. Często nieskojarzone z aborcją. Polski psycholog Andrzej Winkler powiedział,że z badań wynika (zależnie od ośrodka, który je prowadził) iż dotykają one 37-92 procent kobiet. Jak kobieta m1oże sobie z tym poradzić, zwłaszcza, że często jest nieświadoma przyczyn swojego stanu? W Polsce to zagadnienie wydaje się nie istnieć – nikt o tym nie wspomina. Młodym dziewczynom w szkołach psycholodzy radzą - zwyczajnie zapomnieć.

Niestety w wielu przypadkach jest to niemożliwe. Kobiety opowiadają o koszmarach dotyczących nienarodzonego dziecka. Często pociechy szukają w książkach pisanych przez inne matki, które usunęły swoje dziecko (np.:,,Ono” Doroty Tyrakowskiej, ,,Widzę moje dziecko we śnie” Karin Struci). Istnieją tez fora internetowe, na których kobiety dzielą się swoim doświadczeniem i bólem. Najważniejszym jednak oparciem stał się program,,Żywa Nadzieja”. Korzysta z niego obecnie kilkuset Polaków. Jednak jest to tylko mały procent tych, którzy borykają się z problemem.

Niektórzy terapeuci uważają, ze problem poaborcyjnej traumy dotyczy kilku milionów Polaków. Nie tylko kobiet, także mężczyzn i dzieci. Jak pisze Eric Pastusek, badania wykazują, że również u ojca dziecka często występują poważne reakcje negatywne w chwili, kiedy zdaje sobie sprawę z faktu, że zostało zabite jego nienarodzone dziecko. Jeden z ojców w takiej sytuacji wyraził swoje emocjonalne wzburzenie następującymi słowami:„Prawdopodobnie wiele czytaliście na temat nieodpartego poczucia winy i tłumionych uczuć, odczuwanych przez byłych żołnierzy walczących w Wietnamie. Nazywa się to „zaburzeniami związanymi ze stresem post-traumatycznym. Generalnie chodzi o skutek wysiłku kierowanego na zacieranie lub usuwanie intensywnej reakcji na śmierć i przemoc, która ich otaczała. Ta reakcja ma taki sam charakter jak moja na skutek aborcji, której poddała się moja żona. Dla mnie nie skończyło się to w chwili, w której wyszliśmy z kliniki po przerwaniu ciąży".

Stres, któremu ulega ojciec, jest jeszcze większy, gdy prawo zabrania mu wykorzystania wszelkich sposobów, które mogłyby pomóc uratować życie jego poczętego dziecka. Andrzej Winkler, jako psycholog zaczynał pracę na oddziale odwykowym. I tam spostrzegł ten wzajemnie napędzający się mechanizm: przemoc, alkoholizm, aborcja, agresja... I od nowa. Dzieci, które rodzą się w rodzinach, w których doszło do aborcji, potrafią wyczuć podświadomie że powinny mieć rodzeństwo. Zaczęto już też mówić o programie pomocy dla personelu dokonującego aborcji. Na zachodzie prowadzone są treningi dla Centurionów – byłych aborterów. Wielu z nich zaprzestało aborcji po obejrzeniu nakręconego przez Prof. Bernarda Natansona filmu Pt.:,,Niemy krzyk”. Polskim przedstawicielem tej grupy jest Bolesław Piecha. Może czas zainteresować się tymi setkami życiorysów skrzywionych przez aborcję i wyciągnąć pomocną rękę do tych ludzi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Stop sztucznym poronieniom!!! PRO-LIFE!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.07.2007 15:03

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz plusa. Ja też mam już dosyć wielkogłowych klapiących o aborcji nie zdających sobie w rzeczywistości sprawy z tego CZYM jest. Nie przejmuj się, lasu nie widzisz, widzisz prześwit...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Istnieje korelacja pomiędzy nasileniem skrajnych postaw w społeczności a tym, co odczuwają kobiety po aborcji. Wielu psychologów uważa, że powszechne piętnowanie i stygmatyzowanie usunięcia ciąży w Polsce może być przyczyną depresji czy innych zaburzeń wśród kobiet, które dokonały zabiegu w przeszłości.
(Sama znam kobietę, która dokonała aborcji w latach 70tych ale dopiero od niedawna zaczyna doświadczać poczucia winy i wstydu.)
Podobnie jak wmawianie ludziom, ze masturbacja jest zla, powoduje u pewnych osoba masturbujących się zaburzenia osobowości. Czynnikiem zaburzającym oczywiście nie jest masturbacja, tylko ostracyzm społeczny, wmawianie winy, straszenie karą, grzechem etc.

Przy okazji należy pamiętać, że w Polsce dokonanie aborcji, zwłaszcza w podziemiu, jest często spowodowane brakiem możliwości urodzenia dziecka - przez brak środków do godnego życia, brak poczucia bezpieczeństwa w związku z partnerem, obawa przed utratą zdrowia, lęk etc itp. Wiele z tych czynników samodzielnie (i bez aborcji) może spowodować u kobiet objawy depresyjne, obniżenie nastroju i napędu czy wręcz poważniejsze zaburzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W każdym razie na pewno wielki wpływ na cierpienia mają obawa przed niezrozumieniem, napiętnowaniem i ostracyzmem oraz wynikające stąd przeświadczenie, że trzeba wszystko trzymać w tajemnicy. Czyli też światopogląd, ale otoczenia.
Podejrzewam, że z bardzo konserwatywnego punktu widzenia jest to słuszne, bo kobieta powinna mieć świadomość, jaka kara ją czeka - i powinno ją to powstrzymać. Odpowiednik piekła - tyle że na ziemi.
Moim zdaniem istotniejsze jest udzielenie pomocy i wsparcia cierpiącej osobie, ale to takie mało chrześcijańskie jest...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawi mnie czy istnieje korelacja pomiędzy światopoglądem, a reakcją na aborcję. Jeżeli dziewczyna uważa, że embrion to pełnowartościowy człowiek, to po dokonaniu aborcji faktycznie może czuć się jak morderczyni. Jeżeli uważa, że embrion to tylko embrion, to aborcja nie powinna być dla niej traumą. Jeżeli byłoby to prawdą (co jednak trzebaby podeprzeć jakimiś badaniami), to okazałoby się, że za ich cierpienie winy nie ponosi aborcja, a konserwatywne wychowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie jest inna strona... To jest bardzo popularna strona wśród tych, którzy chcą mówić "nie" bez powoływania się na grzech, moralność i życie. Zwłaszcza "Niemy krzyk" to już standard.
Pomocna dłoń do skrzywdzonych - ok. To ma sens i to mi się podoba: część wolałaby odrzucić takich ludzi i pomagać tylko tym, którzy na aborcję się nie zdecydowali.
I, Blondie, ja dla odmiany znam kilka kobiet, które po dokonaniu aborcji jakoś się trzymają. Wszystkie przeszły okres żałoby (o jednej wiem, że śniło jej się to nienarodzone dziecko), miały świadomość, ile lat dziecko kończyłoby w tym miesiącu - ale potem to przeszło, a raczej: stało się jednym z wielu przeżytych trudnych wydarzeń i okresów, które od czasu do czasu odzywają się echem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wybacz miła Basiu ! Narazie - droga autorko gazetki szkolnej widzisz las. Trzeba do niego wejść, aby obejrzeć dokładnie poszczególne drzewa. To dopiero pozwoli Ci skonfrontować "wiedzę" czerpaną z wykładów katechety z realiami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus za poruszenie tematu z innej strony. kolezanka mojej znajomej usuenal ciaze i do dzis z tego powodu cierpi. Ma dzieci ale nie moze zyc z mysla ze moglaby miec jeszcze jedno, gdyby nie zabila...ma traume i bedzie z tym zyc do konca zycia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak zwykle odsyłam do źródeł, wyników badań naukowych, naprawdę nawet w samym internecie są setki publikacji; są strony prezentujące badania WHO, jest APA; dane są bardzo szczegółowe, wraz dokładną analizą statystyczną wyników, warunkami uogólniania wniosków etc. Mam uczulenie na pseudonaukowy bełkot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.