Facebook Google+ Twitter

Aborcja, "ius exponendi" i sprawa wolnego wyboru

Środowiska feministyczne z uporem maniaka domagają się tzw. "wolnego wyboru", zapominając przy tym, iż kwintesencja wolności osobistej, to przyjęcie wszelkiej odpowiedzialności za swoje decyzje.

W Europie świadome ojcostwo ma długą tradycję, czyli "ius exponendi" w wykonaniu klasyków. / Fot. Peter Paul Rubens/domena publicznaPrzeglądając różnej maści serwisy informacyjne, natknąłem się na taki oto postulat, wysunięty zresztą podczas III Kongresu Europejskich Kobiet. Mianowicie: "Domagamy się uznania pełnego prawa do decydowania o swoim życiu osobistym, w tym o macierzyństwie (a więc liberalizacji ustawy aborcyjnej, refundowanego zapłodnienia in vitro, bezpłatnej antykoncepcji, edukacji seksualnej w szkołach)." A czemu by nie, myślę sobie, gdy nagle dostrzegam takie oto, następne żądania: "Zwiększenie skuteczności ściągalności alimentów zarówno w kraju jak i za granicą. (...) Zagwarantowanie państwowej, bezpłatnej i skutecznej pomocy prawnej dla matek ubiegających się o alimenty lub próbujących je wyegzekwować."

Postulaty Kongresu Kobiet

Drogie panie, trudno mi się nie zgodzić. Z edukacją seksualną w Polsce faktycznie musi być niezwykle źle, skoro nawet tak światłe autorytety jak p. Wanda Nowicka uporczywie zapominają, iż do poczęcia dziecka potrzeba czegoś więcej niźli refundowanego zapłodnienia in vitro. Może jestem zbyt konserwatywny, albo niedouczony, ale z tego co sobie przypominam, zwyczajowo przydałaby się interakcja z facetem. Przestańmy zatem traktować ciąży, jej przerwania bądź kontynuowania jako wyłącznego problemu płci pięknej. Konsekwencje ciąży, jakie by one nie były, siłą rzeczy odbiją się rykoszetem w życiorysie mężczyzny. Skoro tak, to czas porozmawiać nie tylko o świadomym macierzyństwie, ale również o świadomym ojcostwie.

Musimy pamiętać o tym, że mężczyzna z różnych powodów, tak jak kobieta, może nie życzyć sobie tego, aby owoc jego lędźwi szwendał się po świecie. Może być nieprzygotowany do ojcostwa - zarówno w sensie materialnym, jak i mentalnym. Niechciana ciąża może także u mężczyzny spowodować niezwykle okrutne powikłania zdrowotne - zwłaszcza, gdy w ciąży owej nie jest jego współmałżonka, a np. sekretarka, tudzież współmałżonka kolegi. W dniu dzisiejszym, patrząc przez pryzmat naszego prawa, odpowiedzialność za pojawienie się na świecie nowego obywatela rozłożona jest współmiernie do zaangażowania zainteresowanych. Ot, używając kolokwialnego określenia - mógł/mogła nie chędożyć/rozkładać nóg, problemu by nie było.

Jednak stało się. Obie osoby są za to odpowiedzialne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Znakomity artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Autorze - bywają jednak ciąże wynikające z: gwałtu, kazirodztwa, lub "imprezowe", kiedy sama zainteresowana nie jest w stanie wskazać sprawcy ciąży.
Pisze Pan znakomicie, ale wyłącznie o przypadkach, kiedy obie strony wiedzą co zmajstrowały. W tym przypadku na ogół winnajest wiara, że używanie prezerwatywy to grzech, a pastylek - to morderstwo.


@Grzegorz Wink - "Niezwykle okrutne powikłania zdrowotne" męskich sprawców okresliłabym tak: trzeba z niezwykłym wysiłkiem iść w zaparte, że nie jest się ojcem, a pannę zbrzuchacił (słownik gwary uczniowskiej)nie wiadomo kto. Do tego dochodzi specjalna konsekwencja zdrowotna, ponoszona przez żonatych, którzy zaczynają mowę od stereotypowego "kochanie, to wcale nie jest tak, jak myslisz...." co jest na ogół hasłem do mordobicia ręcznego lub przy pomocy patelni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hahaha
  • hahaha
  • 22.10.2011 20:01

Panie Gustawie , zapewne pan Grzegorz obiłby panu gębę, a po takim zajściu mogą być powikłania zdrowotne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jakie według Pana by groziły?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak rozumiem panie Grzegorzu, gdybym zrobił dziecko pana żonie, to powikłania zdrowotne by mi nie groziły?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytuję:
"Niechciana ciąża może także u mężczyzny spowodować niezwykle okrutne powikłania zdrowotne - zwłaszcza, gdy w ciąży owej nie jest jego współmałżonka, a np. sekretarka, tudzież współmałżonka kolegi."
- że co proszę? Jakie to będą te niezwykle okrutne powikłania zdrowotne?

Komentarz został ukrytyrozwiń
hahaha
  • hahaha
  • 22.10.2011 19:06

chyba pani Marta zamknęła oczy ...i za daleko odjechała hahaha

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro tak, to nie mogę się zgodzić z tą współmiernie rozłożoną odpowiedzialnością. Zwłaszcza w sytuacji, gdy przyszła rodzicielka zamyka oczy i myśli o Anglii (względnie o jesiennej wyprzedaży w H&M)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaangażowanie w proces poczęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Autor
"W dniu dzisiejszym, patrząc przez pryzmat naszego prawa, odpowiedzialność za pojawienie się na świecie nowego obywatela rozłożona jest współmiernie do zaangażowania zainteresowanych."
Ma Pan na myśli zaangażowanie w proces poczęcia czy, powiedzmy, postkoitalne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.