Pozycja materiału w rankingach:
Być przeciwko prawu do aborcji na żądanie stało się bardzo "nietrendy". Być przeciwko aborcji, jeśli jest się studentem wydziału humanistycznego, do tego niewierzącym, to już jakaś aberracja.
druga - przeciwko zmianom w Konstytucji, zbierająca zastępy studentów, artystów i "wykształciuchów" różnej maści. Spór o aborcję - jak o eutanazję, homoseksualizm, karę śmierci, czyli główne "sprawy fundamentalne", o których mówić można z pasją znacznie większą, niż o ulgach dla pracodawców - rozgorzał po raz kolejny. Liga Polskich Rodzin postuluje wprowadzenie do Konstytucji złożonej z kilku słów zmiany - pewnie im się nie uda, a wyrażenie "od chwili poczęcia do naturalnej śmierci", jakkolwiek oddające fundamentalną ideę, wejdzie nie do ustawy zasadniczej, a co najwyżej do publicznego slangu, w którym mamy już "lub czasopisma" i "grupę trzymającą władzę".
Alicji Tysiąc na czele - tu sporu nie ma, obowiązuje bowiem ustawa, która powinna być przestrzegana. Po chwili jednak przytacza się historie dziewczyn mówiących: "zaszłam w ciążę, ale nie chciałam mieć dziecka, musiałam je urodzić, bo odmówiono mi wyboru"; "miałam ciężką sytuację, bo byłam jeszcze w szkole lub na studiach, nie miałam pieniędzy, chłopak mnie zostawił, to co miałam zrobić, musiałam zejść do podziemia".
Wszystkie te historie w jakiś magiczny sposób pomijają jednak moment poczęcia. A w ciążę nie zachodzi się przez pyłki, plemniki nie rozprzestrzeniają się w powietrzu, nie można jej "złapać", jak kataru. Uprawianie seksu bez zabezpieczenia jest, poza oczywiście aktami przemocy, czynnością świadomą.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.24)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studentka kulturoznawstwa z Warszawy.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Natalia Mętrak 17.06.2007 00:28
@ zegler: Po raz 1500: napisałam coś "na kształt" felietonu, obiektywność nie jest wymagana, dlatego tekst jest w tym dziale zresztą. Poza tym, bardzo proszę o pisanie w komentarzu, o jaki zarzut chodzi, bo po tym, co napisałaś nie mam nawet pojęcia czego wg Ciebie nie wiem.
Autor usunął profil 12.06.2007 00:36
Powiem Ci tak: nie pisz o czymś, o czym wiesz niewiele. Postudiuj, pożyj, a może z czasem wiedza przyjdzie.
Autor usunął profil 12.06.2007 00:34
"wpływ, jaki na zdrowie mają pigułki hormonalne" Jea! Nie ma to jak obiektywny komentarz!
Natalia Mętrak 05.04.2007 23:10
oczywiście, że jest, czy trzeba tłumaczyć, czym jest felieton? ja nie piszę naukowej analizy zjawiska! poza tym nie wiem, co zbiorowy gwałt ma do tego, o czym piszę, przecież chyba JASNO z tekstu wynika, jaki mam pogląd w tej sprawie!
Robert Frankowski 30.03.2007 23:42
(-),brak zrozumienia rzeczywistego sensu tematu..
Zbigniew Jarosik 30.03.2007 14:55
Ok, przepraszam za złą formę, przy treści się będę upierał.
Chodziło mi o podkreślenie, jak wysoki jest w tym czasie u kobiety poziom hormonów warunkujących pewne zachowania. Ten zalew "miłości rodzicielskiej" (Krolowa_Margot : ;D) jest wywołany - w większości, nie mówię, że całkiem, bo jak matka czeka na upragnione dziecko to są to jeszcze kwestie czysto psychologiczne - właśnie przez uwarunkowania hormonalne.
Jakkolwiek by to pięknie nie wyglądało, jest to element wykształcony przez ewolucję, aby matki nie porzucały swoich dzieci. No chyba, że spojrzymy na sprawę przez pryzmat imić Giertycha seniora, i ewolucja nie miała miejsca - wtedy sprawił to Bóg lub bóstwo - czy jakkolwiek by nazwać jakąś siłę sprawczo-kreacjonistyczną.
Dobro Polski według Ludwika Dorna
(odsłon: +256)