Facebook Google+ Twitter

Abp Głódź na śniadaniu dla ubogich. Wyproszono dziennikarzy

Sopot był w Wielką Sobotę, jednym z wielu miast w Polsce, w którym urządzono tradycyjne śniadanie wielkanocne dla ubogich. Przybyły na nie arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, nie życzył sobie obecności dziennikarzy, więc ich wyproszono.

 / Fot. Wikipedia, Autor:Tomasz Kolowski Tommy jrW w sopockim Caritasie, pod wielkim namiotem, odbyło się tradycyjne już śniadanie wielkanocne dla bezdomnych i ubogich. Wśród gości obecny był arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Wkrótce po jego przybyciu, organizatorzy śniadania nakazali zasznurować (zamknąć) namiot i nie wpuszczać do środka dziennikarzy. Rzecz w tym, że redaktorów lokalnych mediów, zaprosiły na śniadanie władze miasta Sopot. Nie przeszkadziło to w bezprzykładnym wyproszeniu ich z namiotu. Spotkanie miało się właśnie odbyć w specjalnie w tym celu postawionym namiocie.

Nagle jeden z organizatorów kazał wyjść

Przedstawiciele lokalnych mediów w Trójmieście – po przyjeździe do Sopotu i wejściu do środka namiotu Caritasu, "nagrali stoły i wchodzących do namiotu ludzi". "W pewnym momencie przyjechał abp Głodź" - relacjonuje reporterka TVN24 - "nagle podszedł do nas jeden z organizatorów i powiedział, że jednak nie możemy nic nagrywać i mamy wyjść" – tłumaczy reporterka.

"Namiot nakazano zasznurować. Organizatorzy tłumaczyli, że arcybiskup wyraził taką wolę, bo nie chciał spotkać się z nikim z mediów" – wyjaśnia reporterka. Ale także po śniadaniu nie udało się porozmawiać z arcybiskupem Leszkiem Głódziem. Po krytycznej publikacji w tygodniku "Wprost", metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź, nie zabrał głosu i odtąd nie wypowiada się dla mediów.

W historii Polski były zaledwie dwa takie fakty, jak bojkot mediów – raz w stanie wojennym i drugie raz w wolnej demokratycznej, po słynnym oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego, że media robią nam złą robotę, bo są na usługach niemieckich. W tym drugim przypadku chodziło jednak o bojkot mediów przez PiS, konkretnie jednej stacji telewizyjnej. To taka drobna dygresja…

"Żaden kapłan nie będzie w 100 proc. idealny"

Po tym, jak tygodnik "Wprost" opisał zachowanie arcybiskupa Głódzia, który po pijackich awanturach kazał sobie nocą przygrywać do tańca na akordeonie, a księży "wyzywał, poniżał i dręczył" – stanął natychmiast w jego obronie ksiądz skazany przez sąd za molestowanie, a następnie księża dziekani, choć episkopat milczał - czytamy w
ksiądz broni arcybiskupa. Sprawa odbiła się głośnym echem w kraju, a po kilku dniach niektórzy hierarchowie ogólnikowo okazywali troskę w obronie kolegi z Gdańska. W Wielki Piątek, metropolita Krakowski, kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że Kościół nie boi się krytyki, ale "opartej na prawdzie".

Natomiast prymas Polski, abp Józef Kowalczyk, który w Wielki Czwartek odprawił mszę w Katedrze Gnieźnieńskiej, przekonywał wiernych, że "żaden kapłan nie będzie w 100 proc. idealny". "Należy mu się szacunek, ale gdy odbiega od ideału, powinien usłyszeć uczciwą i pełną prawdy uwagę i upomnienie" - zaznaczył prymas, o czym czytamy w portalu Wprost.pl.

"Ksiądz jest słabym człowiekiem, jak wszyscy inni"

Abp Józef Kowalczyk podkreślił również, iż księża "nigdy w pełni nie dorastają do Eucharystii" i apelował do wszystkich świeckich, aby przy zwracaniu uwagi – jak to określił - "na błędy Kościoła", o tym pamiętali. Zauważył, że nie jest to sytuacja komfortowa "ani dla kapłanów, ani dla osób świeckich, ale muszą się z tym pogodzić" - podkreślił. Zastrzegł przy tym, że nie chce absolutnie usprawiedliwiać duchownych, "ani przymykać oczu na ich błędy", ale chce, aby wierni pamiętali, że "ksiądz jest słabym człowiekiem, jak wszyscy inni".

Jedynie, w odpowiedzi na artykuł "Wprost", oświadczenie oficjalne arcybiskupa odczytał w Wielki Czwartek podczas mszy Krzyżma Świętego, w Archikatedrze Oliwskiej, ks. infułat Stanisław Bogdanowicz. Stało się to w ramach długoletniej tradycji, kiedy to w trakcie czwartkowej mszy wielkanocnej, księża odnawiają swoje przyrzeczenia kapłańskie.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

A czy arcybiskup przyniósł ubogim actimel?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i już wiadomo kto rządzi Sopotem. Nie władze miasta tylko biskup...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co ludziska mają gadać po latach o pomieleniu budy z gorszą kategorią...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekaw jestem czy ekselencja też ubgich w pięty całował ? , ale myślę ,że po kielichu można się poniżyć do dna - dla kasy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.