Kościół po długich dyskusjach doszedł do wniosku, że zapłodnienie in vitro nie jest rozwiązaniem problemu niepłodności. Podkreślił to były metropolita gdański, arcybiskup Tadeusz Gocłowski w rozmowie z Polskim Radiem. Dodał jednak, że propozycja projektu ustawy bioetycznej, opracowana pod kierownictwem posła Jarosława Gowina jest w tej chwili najlepszą z możliwych.
"Odpowiedź, jakiej udzielił zespół powołany przez Konferencję Episkopatu, któremu przewodniczy arcybiskup Hoser, nie akceptuje metody in vitro, ale schodzi do realizmu politycznego, który poszukuje sposobu rozwiązania tego problemu" - podkreślił arcybiskup Gocłowski. Zaznaczył przy tym, że chodzi między innymi o eliminację nadużyć w tej dziedzinie, czy ograniczenie niszczenia zrodków. "Zespół ekspertów nie akceptuje tej metody, ale uświadamia sobie, jak bardzo pluralistyczne jest społeczeństwo również w naszym kraju" - mówił hierarcha.
Arcybiskup Gocłowski przyznał, że problem zapłodnienia pozaustrojowego jest tematem bardzo delikatnym. Podkreślił, że dziecko jest owocem aktu małżeńskiego i miłości dwojga ludzi.
"Jeśli sprowadzimy akt małżeński tylko do próby "produkcji" człowieka, to uderzymy w samą istotę więzi małżeńskiej i owocu tej miłości, jakim jest dziecko" - mówił arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Zaznaczył, że taka droga do macierzyństwa i ojcostwa jest bardzo niebezpieczna. "Nie chodzi tylko o naturalne poczęcie w organizmie matki, ale również o pochodzenie komórek, męskiej i żeńskiej" - mówi arcybiskup Gocłowski.