Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36173 miejsce

Abp Hoser: Nie opóźniałem procedury dochodzeniowo-karnej

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-10-01 22:02

Zwierzchnik Kurii Warszawsko-Praskiej zabrał głos w sprawie księdza Grzegorza K., skazanego za inną czynność seksualną z ministrantem. Abp Henryk Hoser przeprosił, ale w jego ocenie nie popełnił żadnego błędu.

 / Fot. Przemysław Jahr/CC 3.0"Przepraszam, jeżeli sytuacja sprawiała wrażenie, że doszło do próby pomniejszenia, niedostrzeżenia powagi przestępstwa. Z wielką konsekwencją będę prowadził ten proces do samego końca. Po zakończeniu procesu cywilnego rozpoczną się działania procesu kanonicznego" - powiedział na antenie TVP Info.

Stwierdził, że pedofilia to jeden z najcięższych grzechów, jaki popełniają duchowni. Podparł się cytatem z Ewangelii. "Uważam, że grzech, przestępstwo pedofilii jest jednym z najcięższych, jakich może się dopuścić kapłan w swoim życiu. Traktowanie takich przypadków wymaga zdecydowanej postawy. Dla pedofilów nie mam litości, ale muszę być sprawiedliwy" - mówił.

Hoser przekonywał, że nie opóźniał dochodzenia prowadzonego wobec Grzegorza K. "Nie zrobiłem nic, by opóźnić procedurę dochodzeniowo-karną w tej sprawie. Trwa od samego początku, od chwili zgłoszenia do sądu powszechnego, któremu władze kościelne dają pierwszeństwo" - tłumaczył.

Czytaj także:
>>> Pedofilia w Kościele. W USA areszt, w Polsce "czyny nieaktualne"
>>> Abp Henryk Hoser zabiera głos w sprawie pedofilii
>>> Generał michalitów o ks. Gilu: To tamten klimat zmienia człowieka
>>> Biskup Pieronek o aferze pedofilskiej: Robicie hecę na cały świat

Metropolita podkreślał, że Grzegorz K. został skazany nieprawomocnym wyrokiem sądu. Dlatego nie został usunięty ani zawieszony. Sąd nie zakazał księdzu K. pracy z dziećmi, dlatego abp Hoser po dokonanej ocenie sytuacji również nie zdecydował się na wprowadzenie takiego zakazu. "Usuwanie z urzędu w tej fazie procesowej jest środkiem zapobiegawczym. Przełożony jest zobowiązany ocenić, czy osoba jest zagrożeniem dla otoczenia. Sąd nie zakazał mu kontaktu z dziećmi i młodzieżą, nie zastosował aresztowania. Nasza analiza wykazała, że nie mamy do czynienia z przypadkiem recydywy".

Warto zaznaczyć, że ks. Wojciech Lemański nie molestował dzieci, sąd nie zakazał mu pracy z dziećmi, nie został też za nic skazany i nie był "zagrożeniem dla otoczenia". Mimo wszystko warszawski hierarcha odwołał go ze skutkiem natychmiastowym z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy w lipcu tego roku.

Choć arcybiskup nie widział nic złego w kontaktach z dziećmi księdza, skazanego za inne czynności seksualne z małoletnim, to pomyślał o parafianach. "Cały proces ma klauzulę tajności. Parafianie z Tarchomina nic nie wiedzieli o tych sprawach. Czy przez pół roku stało się coś, co spowodowało szkodę?" - zastanawiał się. "Nawet ksiądz odsunięty może dokonywać przestępstwa pedofilii" – tłumaczył swoją decyzję o braku zawieszenia.

Arcybiskup Hoser uważa zatem, że skoro nawet zawieszony ksiądz "może dokonywać przestępstwa pedofilii", to nie ma potrzeby zawieszać duchownego, podejrzanego lub skazanego za takie czyny. W stanie spoczynku również może skrzywdzić dziecko. Metropolita nie widzi więc okoliczności, aby takiego księdza zawieszać.

Ksiądz Wojciech Lipka usunięty ze stanowiska

Zwierzchnik Kurii Warszawsko-Praskiej zapowiedział, że od jutra ksiądz Wojciech Lipka przestanie pełnić urząd kanclerza kurii. "Jutro będzie zmiana na stanowisku kanclerza kurii. Ksiądz Lipka od jutra nie będzie kanclerzem. Nie potrafił odczytać sytuacji. Spowodował pewne wątpliwości co do konieczności jednoznacznego wypowiadania się w tych sprawach. Improwizował, miał odczytać krótkie oświadczenie. Nie chcę robić sądu nad nim, natomiast oświadczyłem, że jutro dojdzie do zmiany na stanowisku kanclerza. Nazwisko zostanie podane jutro" - zapowiedział abp Hoser.

Na koniec, prowadzący rozmowę redaktor Krzysztof Ziemiec podziękował arcybiskupowi Henrykowi Hoserowi w imieniu wszystkich wiernych za "tak szybką decyzję". Przypomnijmy, wyrok sądu został wydany w marcu, a Grzegorz K. został odwołany tydzień temu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Kuźniar w rozmowie z Baranowskim: "Jeden z przedstawicieli PiS poprosił, żebym pokazał panu też takie wykorzystywanie znaku Polski Walczącej przez grupę feministyczną. Tak też się zdarza. Nie wiem czy można tutaj stopniować ból, kiedy patrzy się na taki plakat czy takie zdjęcie, kiedy feministki wykorzystują znak Polski Walczącej, walcząc o swoje słuszne sprawy."

Helikopter eskortuje Waśniewską do sądu.

Durczok sam stwierdza, że w dziennikarstwie obiektywizm nie jest najważniejszy.

Fundacja Batorego zauważa, że Tusk jest wyraźnie promowany przed wyborami w Polsacie i TVN. 40% informacji pozytywnych, reszta neutralna. W przypadku Kaczyńskiego pół na pół - tylko neutralne mieszają się z negatywnymi.

Nagonka na kibiców - w materiale tvn o rozbiciu gangu sutenerów pojawia się informacja że główny podejrzany należał do grupy kibiców jednego z klubów piłkarskich. Informacja niczego do sprawy nie wnosi, ale przekaz poszedł.

Sprawa bójki z meksykańskimi marynarzami - od razu winni polscy kibice, później jak to już nie jest takie oczywiste dziennikarzyna stwierdza, że nie to jest najważniejsze.

Składanie kwiatów na powązkach - buczą na 100% zwolennicy PiS.

Pierwsze czytanie nowelizacji znoszącej próg ostrożnościowy. A temat przewodni faktów? Dziecko Kate i Williama. Drugie miejsce? Zły Kaczyński i Smoleńsk. Bo budżet przecież nie jest ważniejszy.

I tak możnaby długo, ale oczywiście żadnego miłośnika Tusk Vision Network to nie przekona.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.10.2013 23:53

@Grzegorz Wasiluk

Pisałem o informowaniu w sprawie afery pedofilskiej w polskim Kościele.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.10.2013 23:49

Czy TVN pana zdaniem ocenia, zamiast informować? Ja widzę w serwisach informacyjnych relację, a nie nagonkę. Nagonka jest wówczas kiedy wydaje się niesprawiedliwe oceny, krzywdzące osoby oceniane. TVN nie wydaje ocen w serwisach informacyjnych.

"usprawiedliwianie Polańskiego"

Daniel Olbrychski właśnie u Moniki Olejnik powiedział to, co powiedział. TVN24 powtarzał później tę wypowiedź. Dzięki TVN-owi dowiedział się pan, że Kmicic ma poglądy takie, jakie ma.

Dzięki reporterce TVN wie pan również, że Latynosi mają "większy popęd przez gorący klimat".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Media informują. Nie zamiatają pod dywan." Należą do tego, kto ma dość pieniędzy, aby je kupić, a kto płaci, ten wymaga. Nie istnieje (na tym świecie) abstrakcyjna sprawiedliwość ponad wymową faktów oraz grą interesów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, tak jak napisałem księży pedofili powinno się skazywać, jednak mówię tu o nagonce, w której prym wiedzie tvn. Wystarczy obejrzeć serwisy informacyjne różnych stacji telewizyjnych i tym sposobem zauważyć, że niektóre z nich pompują temat do granic możliwości, a inne rzetelnie o nim wspominają, jednak nie robia z tego motywu przewodniego wydania. A hipokryzja przy usprawiedliwianiu Polańskiego i innych zboczeńców daje jasny przekaz, że celem ataku nie jest pedofilia tylko Kościół.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, proszę przeczytać, co piszą na ten temat duchowni na stronach "Frondy", której chyba nikt nie nazwie liberalnym czy lewackim medium:
http://www.fronda.pl/a/ks-isakowicz-zaleski-dla-frondapl-odwolanie-ks-grzegorza-lipki-to-takie-poswiecenie-kozla-ofiarnego,31019.html
http://www.fronda.pl/a/o-guzynski-dla-frondapl-nie-rozwiazujemy-pedofilskich-skandali-od-wewnatrz-czekamy-az-tvn-zrobi-nam-rachunek-sumienia,31026.html

I artykuł, na który szczególnie zwróciłabym Pańską uwagę - tekst Tomasza Terlikowskiego:
http://www.fronda.pl/a/jeden-ksiadz-pedofil-jest-bowiem-grozniejszy-dla-kosciola-niz-piecdziesieciu-lewicowych-hipokrytow,31015.html

"Lewicowo-liberalne media wykorzystują pedofilię do walki z Kościołem."
"Nie ma też wątpliwości, że bynajmniej nie chodzi tu o sprawiedliwość czy troskę o dzieci, bowiem podobne sprawy, w których nie mamy do czynienia z księżmi, ale na przykład ze znanymi reżyserami czy politykami lewicy, nie są podobnie traktowane. Dziennikarze nie ścigają Daniela Cohn Bendita, ani Romana Polańskiego, nie domagają się postawienia ich przed sądem czy przekazania władzom amerykańskim (w przypadku reżysera istnieje wciąż nakaz). "

Terlikowski wychodzi zatem z takiego samego założenia, jak Pan, mimo to pisze:

"W niczym nie zmienia to faktu, że odpowiedzią na takie podejście mediów nie powinno być chowanie głowy w piasek, ślepa obrona swoich czy zapewnianie, że wszystko jest w porządku. Trzeba raczej zdecydowanie rozliczać każdą tego typu sprawę, realizować jasne i oczywiste standardy wprowadzone przez Stolicę Apostolską, a także wyciągać konsekwencje wobec każdego, kto zawiódł zaufanie, zlekceważył problem, nie mówiąc już o tych, którzy zgrzeszyli."
"Ksiądz, który skrzywdził w ten sposób dziecko czy nastolatka ostatecznie utracił możliwość reprezentowania Chrystusa."
"Surowo trzeba jednak traktować nie tylko ich, ale również tych, którzy - niezależnie od intencji, jakie im przyświecały - bronili pedofili lub lekceważyli problem. Powód, w tym przypadku jest inny niż w przypadku samych pedofilii. Otóż miłosierdzie wobec sprawców tego typu przestępstw jest okrucieństwem wobec ofiar, a także niszczenie zaufania wiernych do instytucji kościelnych."
"I choć wiadomo, że niezależnie od działań, jakie podejmiemy jako Kościół w walce z pedofilią, media i tak będą krytykować Kościół, to nie powinno nas to odwodzić od zdecydowanego oczyszczenia instytucji. Nie dlatego, że pochwalą nas za to media, ale dlatego, że grzech pedofilii czy tolerowania jej niszczy instytucję Kościoła od wewnątrz."

Jeszcze jedno - proszę pamiętać, że dziennikarze i motywy ich postępowania to jedno, oprócz nich są jeszcze rodziny i znajomi skrzywdzonych dzieci, którzy zwracali się do mediów, gdy w kurii napotykali na mur obojętności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.10.2013 22:08

Media informują. Nie zamiatają pod dywan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Media uwzięły się na Kościół. Skoro wśród księży są pedofile, to oczywiście trzeba ich karać. Szkoda tylko, że media zrobiły sobie z tego pożywkę. Jakoś dziwnym trafem to księża są na ramówkach tvn-u, a nie inni pedofile. W 2013 roku sądy skazały 650 osób na podstawie artykułu 200 kodeksu karnego. Dni pracy miały 252, zatem łatwo policzyć, że dziennie skazywano 2-3 pedofili. Dlaczego akurat temat księży wałkuje się bez przerwy w mediach liberalnych? W tym roku ile było głośnych afer z pedofilami? Ja jakoś kojarze tylko te które dotyczyły księży. Było ich dosłownie kilka. A co z resztą? Mamy już październik, więc na podstawie danych z zeszłego roku można oszacować, że zapadło już ponad 400 wyroków skazujących. No ale tylko pedofile w Kościele są warte uwagi mediów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny artykuł na temat KRK-p w wydaniu naszego Szanownego Redakcyjnego Kolegi. Ile ich jest? Podziwiam ten zapał i ... niestety niewiele więcej znajduję w tym dobrego prócz ożywienia łam tego serwisu. Swoje zdanie wyraziłem:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.