Facebook Google+ Twitter

Abp Krajewski jałmużnikiem papieskim. Franciszek: Twoje konto jest dobre, kiedy jest puste

- Papież mówi mi: "twoje konto jest dobre, kiedy jest puste". Ksiądz Konrad Krajewski, bliski współpracownik papieża, realizuje na co dzień jego "wizję Kościoła dla ubogich".

 / Fot. CC, Autor:waticanosPolski ksiądz Konrad Krajewski, zatrudniony w służbie Watykanu, jeździ wieczorami po Rzymie z pomocą tym, którzy jej potrzebują. To bardzo interesuje i intryguje Franciszka. - Kiedy mówię papieżowi, że wieczorem wychodzę na miasto, jest zawsze ryzyko, że on pójdzie ze mną - zdradził dziennikarzom abp Konrad Krajewski. Papież mówi mu czasem: "Twoje konto jest dobre, kiedy jest puste".

- Papież mówi mi: "twoje konto jest dobre, kiedy jest puste" - powtórzył te słowa, abp Konrad Krajewski, na nieformalnym spotkaniu z dziennikarzami kilku światowych mediów. I – jak dodał - zdaniem Franciszka chodzi nie o to, aby pieniądze zgromadzone przez ten urząd, inwestować czy zablokować na lokacie, ale by mądrze je wydawać.

Nasz duchowny w Watykanie, ceremoniarz trzech papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka - pełni od niedawna specjalną funkcję, która budzi szczególne zainteresowanie. Jest bliskim współpracownikiem papieża. W najbardziej prosty a zarazem wymierny sposób, wykonuje na co dzień jego "wizję Kościoła dla ubogich". Analizuje wszystkie listy, w których nadawcy proszą o pomoc, sprawdza w parafiach prawdziwość i realia opisywanych w nich historii i potrzeb, wysyła pieniądze, odwiedza potrzebujących, w tym domy starców.

Włoskie media cytują wypowiedzi księdza Konrada Krajewskiego, który w szczery i barwny sposób opowiada o swojej pracy, i o oczekiwaniach, jakie ma wobec niego nowy papież. - To pogotowie ratunkowe papieża Franciszka - tak określa sam swój "urząd jałmużnika". Dysponuje i rozporządza pieniędzmi z przeznaczeniem na szybką pomoc. Uzyskuje środki pomocy ze sprzedaży papieskich błogosławieństw. W 2012 roku, za pontyfikatu Benedykta XVI, urząd jałmużnika przekazał na pomoc ubogim, milion euro.

Dopytywany przez dziennikarzy, ksiądz Krajewski nie chciał odpowiedzieć wprost, czy także papież towarzyszy mu w trakcie "nocnych interwencji" u ubogich w Rzymie. - Jego wymowny uśmiech pozwala zrozumieć, że to już na pewno się wydarzyło - podkreśla włoska agencja prasowa Ansa. - Taka hipoteza, sama w sobie sensacyjna, byłaby w całkowitej zgodzie z antykonformistycznym duchem papieża Bergoglio - akcentuje popularny włoski dziennik "Il Messaggero".

Świeżo mianowany papieski jałmużnik, choć z tytułem arcybiskupa tytularnego, nadanym przez Franciszka - prosi, aby nazywać go zwyczajnie "księdzem Konradem". - Papież powiedział mi: "Kiedy ktoś powie do ciebie: ekscelencjo, zażądaj opłaty na rzecz biednych, 5 euro" - ujawnił z uśmiechem ksiądz Konrad Krajewski.

Papież Franciszek, w skromnej postawie pasterskiej namiestnika Pana Boga, czuwa nad tym, aby służby Watykanu niosły pomoc ubogim i potrzebującym, ale też zwraca się do księży: Nie proście wiernych o pieniądze za sakramenty. Auto za 150 tys. zł dla biskupa to przesada. Czy nie może być tańsze? Franciszek patrzy na życie otwartymi oczami i wyznaje: "Jestem grzesznikiem". - Widzę Kościół jako szpital polowy po bitwie. Nie ma sensu pytać ciężko rannego, czy ma wysoki poziom cholesterolu i cukru! Trzeba leczyć jego rany.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A te błogosławieństwa to po ile? Rachunek wystawiają? Może trzeba, by zainteresowała się tym nasza skarbówka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.