Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89489 miejsce

Abp Michalik na Twitterze: Przepraszam za nieporozumienie [WIDEO]

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-10-08 19:46

Na profilu arcybiskupa Józefa Michalika na Twitterze pojawiły się przeprosiny za dzisiejszą wypowiedź hierarchy o tym, że dziecko "szuka miłości, zagubi się i jeszcze drugiego człowieka wciąga".

 / Fot. print screen / TwitterAbp Józef Michalik napisał: "Przepraszam za to nieporozumienie. Kontekst mojej wypowiedzi i mojego nastawienia jest taki, że dziecko jest niewinne".

Dodał również materiał z dzisiejszej konferencji, podczas której dementował wcześniejsze słowa.

Czytaj także: Abp Michalik prostuje. "To zwykły lapsus językowy"

Przeprosiny dotyczą tej wypowiedzi metropolity: "Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" - mówił przed południem dziennikarzom abp Michalik odpowiadając na pytania o przypadki pedofilii w polskim Kościele katolickim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

no tak, za cudzołóstwo, czyli z jak się kobita puści z inseminatorem , to dostanie rozgrzeszenie w konfesjonale od każdego kapłana, ale jak zapłodni lekarz sztucznie , to już odpuścić musi specjalny ksiądz, jak za aborcję... i takie podejście mnie obrzydza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2013 15:58

"No tak, dla księży posiadanie dziecka to "upadek", "błąd", "chwila słabości". Dla większości normalnych ludzi to dar. Dla wierzących - błogosławieństwo."

A pary, które pragną, ale nie mogą mieć dziecka i korzystają z metody in vitro, nazywane się przez KK "mordercami". Przykre. Widzisz źdźbło w oku brata, belki we własnym nie dostrzegasz, biskupie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że nie podano nazwiska tego "miłosiernego" biskupa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażające jest to, że ksiądz uważa, że już się podniósł z upadku i nie dostrzega, że pogrąża się jeszcze bardziej, nie troszcząc się o los swego dziecka.
No i jeszcze to:
"- Odwiedza ją ksiądz?
- Biskup powiedział: nie ma takiej potrzeby."

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marto apropos Twojego cytatu o ks. Wieńczysławie...
to taki ksiądz do którego wszyscy mówią Ojcze, lecz własne dziecko mówi : Wujku, o ile w ogóle mówi jakoś do niego...
Oburzająca jest mentalność takiego Ojca , który nie tylko nie poczuwa się ojcem lecz nawet nie pragnie dostatku dla swego dziecka. Znam wielu ojców, byłam świadkiem, gdy mówili : będę i tak płacił więcej niż sąd zasądzi.
A gdy nawet mieli już własne drugie rodziny, dbali by jego pierwsze dziecko na tym nie ucierpiało. Ba! by żadne z dzieci nie ucierpiały pogorszenia warunków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, dla księży posiadanie dziecka to "upadek", "błąd", "chwila słabości". Dla większości normalnych ludzi to dar. Dla wierzących - błogosławieństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to jest kolejny temat tabu. Szokująca próbka:

"Ksiądz Wieńczysław Ł., pulchny 50-latek w drucianych okularach, ma czteroletnią córkę. Z braku właściwej opieki dziewczynka trafiła niedawno do domu dziecka.
- Odwiedza ją ksiądz? - Biskup powiedział: nie ma takiej potrzeby.
- Wyrzutów sumienia ksiądz nie ma?
- Może na początku miałem. Ale skoro wybrałem kapłaństwo, moja droga jest przy Kościele - mówi duchowny.
– Jak mi się żyje? Dobrze, dziękuję. No, na początku miałem trochę przykrości.
Bo prokuratura badała, czy ksiądz Wieńczysław podżegał do zabójstwa. Kiedy jego partnerka rodziła, ksiądz podszedł ponoć do lekarki, pytając, czy by nie dało się zrobić tak, aby dziecko zmarło. Prokuratura umorzyła dochodzenie, ale przy okazji wyszło, że jest kłopot z ustaleniem ojcostwa. Ksiądz raz się do dziecka przyznawał, za chwilę wypierał. Ostatecznie sąd nakazał wykonanie badania DNA: ksiądz nie mógł się już wyprzeć, został także sądownie zobowiązany do płacenia alimentów. Najpierw płacił 350 zł, później trochę więcej, ale matka i tak nie wiązała końca z końcem. Ostatecznie z powodu złych warunków i niezaradności dziecko jej odebrano.
- Ale wszystko idzie ku dobremu - mówi ksiądz Wieńczysław. - Zgłosiły się już jakieś rodziny chętne adoptować.
Dziecko może więc całkiem zniknąć z życia ks. Wieńczysława. Zresztą tylko na moment zachwiało jego karierą: przestał być proboszczem, trafił jako rezydent do parafii ok. 400 km dalej. Teraz jest na urlopie, w sierpniu biskup ma zdecydować, co dalej.
- Może czeka księdza niemiła niespodzianka: wydalenie z Kościoła? - pytamy.
- Mnie? Z Kościoła wyrzucić? A dlaczego? - duchowny jest szczerze zdziwiony. - Przecież tylu jest księży, którzy mają dzieci. W diecezji były już różne przypadki i nie zdarzało się, żeby zaraz, po pierwszym upadku, wyrzucać."
Źródło: http://polska.newsweek.pl/tata-w-sutannie-ukrywa-rodzine,94476,1,1.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze jedno. Wielu księży posiada potomstwo. Jestem niezmiernie ciekaw, co oni myślą o "pedofilii w sutannie". Jak oni zareagowaliby, gdyby to ich dziecko stało się ofiarą zboczonego kolegi z branży.
W końcu takie nieformalne związki duchownych i tworzenie dość dziwnego modelu rodziny też nie są normalne i dziecko może czuć się zagubione, może szukać miłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest wyraz, który zdaje się, że duchowni wykreślili ze swojego słownika i zdają się nie dostrzegać jego znaczenia i wagi. Ten wyraz to - pokora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bardzo rozumiem, jak można przepraszać za nieporozumienie. Można przeprosić za błąd, za niewłaściwe sformułowanie, za zły dobór słów w końcu za zbyt śmiałą wypowiedź, ale za nieporozumienie? To obelżywe w stosunku do odbiorców przekazu, gdyż sugeruje, że są oni debilami, bo źle zrozumieli wypowiedź klarowną i stylistycznie poprawną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.