Facebook Google+ Twitter

Absolutne piękno Ólafura Arnaldsa

Islandzki muzyk dał koncert nie tyle zamykający, co raczej wieńczący tegoroczną edycję Off Festivalu.

Jest godzina 22.40, Kościół Ewangelicki w centrum Mysłowic jest przepięknie oświetlony od zewnątrz. Ciemne wnętrze rozświetlają chłodne, oszczędne niebieskie światła, przechodzące czasem w cieplejsze pomarańcze i fiolety. Trudno już znaleźć jakiekolwiek miejsce w ławkach, ludzie tłoczą się na balkonie i zajmują miejsca na podłodze. Czekamy z niecierpliwością na początek występu.

Chwilę po 23 na ołtarzu pojawia się zespół. Cztery dziewczyny ze smyczkami i wiolonczelą oraz Ólafur, który zasiada za pianinem. Poza grą na tym instrumencie zajmuje się też przez cały koncert (z jednym wyjątkiem, kiedy pomaga mu jedna ze skrzypaczek) samplami i wstawkami mówionymi, generowanymi z komputera. Z wdziękiem zapowiada "kilka piosenek" i koncert się zaczyna.

Podobno nawet brawurowy występ Iron and Wine w tym samym miejscu rok wcześniej nie był tak doskonały jak to, co pokazał islandzki zespół. Precyzyjne, subtelne, nieopisanie piękne kompozycje wypełniały przestrzeń i potęgowały mistyczną atmosferę kościoła. Ólafur sam mówi, że jego muzyka jest przede wszystkim smutna, która niesie jednak w sobie nadzieję. Rozdzierająco piękne utwory odwołują się do klasyki, choć korzystają nie tylko z klasycznego instrumentarium. Poza wspomnianym pianinem i smyczkami Islandczyk lubi eksperymentować z możliwościami technologicznymi i dźwiękowe pejzaże podkreśla glitch'owymi i ambientowymi efektami elektronicznymi.

Choć szczegółów prac nad nową płytą zdradzić nie chciał, zaprezentowane na żywo trzy kompozycje (których tytułów nie pamiętał, poza rozpoczynającym koncert "Oktober", poza tym jedna z nich została po raz pierwszy - bezbłędnie - zagrana na żywo) pokazują, że będzie w niej więcej dramaturgii i napięcia. Tym silniejszej, że spotęgowanej mocniejszymi niż dotychczas ambientowymi podkładami. Narastająca dramaturgia tych mrocznych, chłodnych dźwięków przywodzi na myśl niektóre kompozycje Clinta Mansella. Tak czy inaczej, materiał z nowego albumu zapowiada się wyśmienicie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.