Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

85081 miejsce

ABW zatrzymała dwóch szpiegów [AKTUALIZACJA]

Potwierdza się fakt zatrzymania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego szpiegów. Obydwoje są obywatelami Białorusi. Jeden z nich już od dłuższego czasu przebywa w polskim areszcie; był fałszywie lojalny dla polskich służb.

Przez cały tydzień nie informowano oficjalnie o przypadku zatrzymania szpiegów na terenie Polski. Ostatecznie potwierdza Karykaturalna sylwetka szpiega z lat 50-tych; ot, powszechne wyobrażenie. wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. Setresetsię, iż dwaj obywatele Białorusi wpadli w ręce Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Bliższe szczegóły pozostają wciąż tajemnicą. Szczególnym zainteresowaniem niezwyczajnych obcokrajowców miały cieszyć się obiekty wojskowe. Doniesienia wskazują z dużym przekonaniem, że zatrzymani pracowali na rzecz Federacji Rosyjskiej.

Informacja została przekazana wczoraj do wiadomości posłów na zamkniętym posiedzeniu sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Wybrano niecodzienne miejsce spotkania, czyli siedzibę Służby Wywiadu Wojskowego. Wyborcza.pl cytuje wypowiedź niewymienionego z imienia i nazwiska byłego oficera wojskowych służb specjalnych: "Mechanizm musiał być taki, że SWW od swoich źródeł na Białorusi lub w Rosji dostała informację o tych osobach i przekazała to do Polski." Zatem musiało nastąpić zatrzymanie przez ABW na terenie Rzeczpospolitej , albowiem SWW nie ma uprawnień do podejmowania takich działań za granicą.

Fakt wykrycia szpiegostwa na terytorium RP wcale nie musi znamionować przypadkowego i incydentalnego w swoim charakterze działania. W dobie zaognienia równowagi geopolitycznej pomiędzy Rosją a Ukrainą, można się spodziewać intensyfikacji szpiegowskich zakusów. Polska jest krajem, który skupia uwagę służb zza wschodniej granicy w pierwszej kolejności. Przemawia za tym kilka oczywistych czynników, jak uwarunkowanie przestrzenne (np. bezpośrednie sąsiedztwo z obwodem kaliningradzkim), czy rozmieszczenie potencjału militarnego i możliwe scenariusze dyslokacji oraz zdolność do szybkiego reagowania w strefach, którym FR poświęca szczególną uwagę (gł. lotnictwo z F-16 na czele, ale też miejsca tzw. zapasów strategicznych na kluczowych odcinkach, np. odcinek białostocki, brzeski i inne).

[AKTUALIZACJA]

Rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie w osobie sędziego Agnieszki Domańskiej oznajmiła, jak podaje Polskie Radio, że przyjęto wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa o którym traktuje artykuł 130§2 kodeksu karnego; szpiegostwo zagrożone surowszą karą z racji dotkliwszego narażenia interesów Rzeczypospolitej. Pismo nosi się z datą 19 lutego. Jakie stanowisko zajął sąd w kwestii środka zapobiegawczego tego nie wiadomo, gdyż jak wyjaśnia sędzia Domańska: "Postanowienie sądu jest niejawne." Niemniej okazuje się, że nie dotyczy to obydwu spraw, gdyż jeden z Białorusinów przebywa w polskim areszcie już od... dwóch lat.

Wiadomo już, że oba przypadki są niezależne od siebie i nie można ich rozpatrywać jako bezpośrednio współdziałających członków jednej siatki szpiegowskiej. Wypowiedź posła z sejmowej speckomisji Stanisława Wziątka (SLD), cytowana przez Polskie Radio, utwierdza w przekonaniu, iż zatrzymani obywatele Białorusi nie są przypadkowym pokłosiem pracy polskich służb: "Jedna z tych osób używała różnego rodzaju metod do przekazywania informacji dotyczących newralgicznych elementów funkcjonowania systemu państwa i obrony narodowej." Drugi z podejrzanych przejawiał aktywność o wyraźnych cechach "destabilizacji państwa." Dyskrecja i małomówność posłów wynika z zachowania tajemnicy państwowej.

Więcej światła na szpiegowskie sensacje zdaje się rzucać Dziennik.pl, który dotarł dzięki swoim kontaktom do informacji, iż zatrzymani pracowali dla Białorusi, czyli swojego kraju pochodzenia. Tak utrzymuje informator gazety: " To są dwie różne historie, dziejące się w innym czasie. Łączy je to, że w każdym przypadku chodzi o obywateli Białorusi wykonujących zadania dla tamtejszych tajnych służb." Jeden ze szpiegów miał zasłużyć się jeszcze dla Wojskowych Służb Informacyjnych, jednak jego rola była ze szkodą dla rozwiązanej firmy. Był fałszywie lojalny, a WSI w swojej ufności sowicie opłacała "swojego" agenta. Mówi się o setkach tysięcy dolarów w zamian za co miały pojawiać się tajemnice wojskowe białoruskiej armii. "Nasz" as był dezinformatorem. Dla swojego faktycznego pracodawcy mógł być człowiekiem wyjątkowym, gdyż zbierał cenne informacje. Automatycznie nasuwa się na myśl pytanie, czy takich szpiegów jest jeszcze w Polsce wielu?

Cała historia jest bardzo tajemnicza. Szpieg, który pracował dla WSI już od dwóch lat przebywa w areszcie. Sprawa była nadzwyczajnie utajniona. Drugi z Białorusinów został schwytany przez ABW na gorącym uczynku. Dziennik.pl nie podaje jednak żadnego szczegółu z nielegalnej działalności drugiej osoby.

Oficjalne potwierdzenie o szpiegowskiej pracy na rzecz Białorusi może być na dłuższą metę nieprzekonywujące. Specyficzny stosunek zależności i relacje pomiędzy Moskwą, a Mińskiem pozwalają przypuszczać, że najwięcej zyskać w tym wypadku mogła właśnie Federacja Rosyjska. Jak powiedział dla Faktu.pl gen. Waldemar Skrzypczak: "Jestem przekonany, że Rosjanie są tu od dawna. Nasze systemy, łącznie z systemem obronności, są szpiegowane od wielu, wielu lat." W jakiej mierze obydwa ujawnione przypadki szpiegostwa mogły potęgować zagrożenie dla Polski wobec napiętej sytuacji na Ukrainie, tego nie sposób oszacować. W szerszej perspektywie nawet przypadek działalności powstrzymanej przed dwoma laty mógł implikować nieobliczalne skutki i przynieść karastrofalne konsekwencje.

Według Wyborczej.pl jednym z dwojga zatrzymanych jest białoruski attaché obrony. Ten znów został wydalony z Polski na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Informatorzy tej gazety twierdzą, że fotografował obiekty wojskowe w Bydgoszczy, m.in. Centrum Szkolenia NATO (IFTC). MSZ przyznało jedynie, że skutek był natychmiastowy - retorsja. Z Mińska musiał wyjechać polski dyplomata. Z kolei wysoki rangi urzędnik MSW powiedział, że dwaj szpiegujący Białorusini "zaktywizowali się w ostatnim czasie i musieliśmy położyć temu kres". W gąszczu aluzji, półprawd i przemilczeń można odnieść wrażenie, że liczba ujętych lub zauważonych szpiegów jest większa od dwóch.

Według informatorów Faktu.pl wydalony Białorusin i przebywający nadal w polskim areszcie może być jednym i tym samym szpiegiem, tą samą osobą. Oczywiście, w natłoku sprzecznych doniesień mogły wyniknąć entymematyczne przekłamania, jakkolwiek rozmówcy dziennikarzy scharakteryzowali działalność Białorusina dość zwięźle: "Przesadzał." Jeden z nich stwierdził przy tym autorytatywnie: "Nie ma wątpliwości, że informacje via Mińsk trafiały do Moskwy."

Tak czy siak, nawet gdyby okazało się, że szpieg jest obdarzony darem bilokacji, nie znaczy to by mógł uprawiać swoje rzemiosło bezkarnie. Zresztą Polska nie może się pochwalić jakimiś większymi i częstymi sukcesami w ostatnich latach. Według oficjalnych danych w 2010 r. odnotowano cztery przypadki szpiegostwa, zaś w 2011 r. już tylko dwa. Rok 2012 nie przyniósł żadnego efektu pracy polskich służb, co wcale nie musi znaczyć, że kraj jest omijany. Wspomniano już o konflikcie ukraińskim, który jest wystarczającym powodem do wzmożenia działań wywiadowczych obcych państw na terenie RP. Poza tym, być może znów zaginęły jakieś tajne raporty lub zalegają latami na ujawnienie. Inne być może, to cyberszpiegostwo, które jest niebywale efektywne i zastraszająco skuteczne w przypadku działania o charakterze militarnym. Na tym polu słabują nawet światowe mocarstwa.


źródła: Wyborcza.pl
Dziennik.pl
http://szybki.fakt.pl/rosyjscy-szpiedzy-w-polsce,artykuly,449703,1.html
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,15619791,Szpieg_zatrzymany_przez_ABW_jest_bialoruskim_dyplomata_.html
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1074552,ABW-zatrzymala-rosyjskich-szpiegow-Sad-nie-ujawnia-decyzji-ws-aresztu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Na przykład po to, by dać się złapać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.