Pozycja materiału w rankingach:
Jak donosi wytwórnia Sony BMG, nowa płyta AC/DC ma ukazać się już w październiku, materiał powstaje w Vancouver. Równolegle z premierą płyty rozpocznie się ostatnie pożegnalne tournée zespołu.
Zespół powstał w 1973 roku w Sydney, w Australii. Od początku trzonem i podporą zespołu byli jego założyciele Angus i Malcolm Young. AC/DC przed wydaniem pierwszego albumu parokrotnie zmieniało skład przez, który, w 1974 roku, przewinęło się kilku perkusistów oraz basistów. Na wokalu pojawił się Dave Evans, którego wkrótce zastąpił charyzmatyczny Bon Scott. Jako basista przyjęty do zespołu został Mark Evans. Za perkusją zasiadł Phill Rudd, który był członkiem zespołu przez długi czas. Naprawdę nazywał się Rudzevecuis a jego ojciec był Polakiem, to ciekawostka o, której wie niewiele osób. A więc w momencie wydania pierwszego albumu "High Voltage", w 1975 roku, skład prezentował się następująco: Bon Scott - wokal, Malcolm
swój pierwszy album "High Voltage", który rozsławił Australijczyków na cały świat. W 1975 roku wydano album w Australii i w Anglii, rok później, w 1976 roku, miało miejsce wydanie ogólnoświatowe. Na którym to, zamieszczono tylko dwa utwory z oryginalnego wydania "She's Got Balls" i "Little Lover". Materiał dopełniły utwory z następnego krążka zespołu, o nazwie "T.N.T.". Płyta dobra m.in. dzięki doskonałej sekcji rytmicznej Rudd/Evans. Album prezentuje muzykę z wpływami glam rocka, nieco agresywnymi, doskonale pasującymi do charyzmy Bona Scotta.
W roku 1981 muzycy wydali album "For Those About To Rock We Salute You", który również osiągnął duży sukces i stał się pierwszym i jedynym albumem zespołu, który osiągnął pozycję nr 1 na krajowym zestawieniu w Stanach Zjednoczonych. W 1983 roku członkowie zespołu zwolnili wieloletniego perkusistę Philla Rudda, na jego miejscu pojawił się Simon Wright (perkusista słynnej grupy DIO), z którym nagrali trzy albumy: "Fly On The Wall" "Who Made Who" oraz "Blow Up Your Video". Popularność zespołu w latach osiemdziesiątych nieco spadła, lecz kolejne albumy ciągle plasowały się w grupie 40 najlepszych w USA. Popularność i pierwsze miejsce w różnych zestawieniach przyniósł im album "The Razors Edge" wydany w 1990 roku, na perkusji zagrał wtedy Chris Slade. Niebywale ostry, pełen genialnych wręcz riffów gitarowych w wykonaniu, pana w krótkich spodenkach czyli Angusa Younga.
Rudd. Rok później panowie nagrali album "Ballbreaker" który nie cieszył się już tak wielkim zainteresowaniem i nie przebił genialnego "The Razors Edge". W roku 2000 zespół wydał ostatni jak na razie album "Stiff Upper Lip". Wierni fani z całego świata czekają na kolejną płytę legendy rocka, która pojawi się na rynku już w październiku. Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 11 | Miejscowość: Kocibrzyce | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Trybulski 01.09.2008 20:06
+ Dobry tekst i świetny zespół.
@Klara.maj
AC/DC to nie zespół metalowy z lat 80'. Jak podał autor i wie każdy zainteresowany AC/DC to klasyczny hard rock z lat '70. A po za tym jakie metalowe reaktywacje miałaś na myśli?
Autor usunął profil 10.08.2008 13:24
można rzec, że przez wzgląd na mojego tatę wychowałam sie na ich muzyce :) świetny tekst :)
Benedykt Kowalski 04.07.2008 18:23
szkoda, że na kolejną płytę trzeba było czekac aż 8 lat;( buu, jeżeli płyta będzie w stylu dwóch ostatnich to lekko się rozczaruję;-) ale napewno ją kupię;) ale , jeżeli będzie w stylu "The Razors Edge" a takie pogłoski krąża;) była by to miła niespodzianka;-)))) i kupię ją również;-)
Anna Góralska 04.07.2008 17:34
Świetny artykuł, można sie dowiedzieć o historii zespołu, oraz o co najwazniejsze zespół wydaje płyte, a ten wątek mnie najbardziej zainteresował.
Marek Bonarski 04.07.2008 15:07
Lubię AC/DC więc zobaczymy na co ich stać teraz. W sondzie zabrakło mojego ulubionego "Heatseaker", szkoda ;)
Benedykt Kowalski 04.07.2008 14:58
No wiesz nie liczé na to, że nowa płyta będzie lepsza od starych;-) ale takie pożegnalne koncerty mogą być ciekawe;)no niestety nikt nie ma takiego powera;) ja Stonesi;) bardzo ich lubię;-)
Anna Góralska 04.07.2008 09:30
Jestem big fanką tego zespołu!! Duży plus za artykuł (+)
Autor usunął profil 03.07.2008 21:40
Drobna uwaga. Z tego co wiem copyright do zdjęcia okładki płyty pozostaje w firmie fonograficznej. Robiąc fotkę okładki i podpisująć ją swoim nazwiskiem łamiesz prawo autorskie. To się chyba nazywa prawo zależne.
Piotr Kubat: Praca na planie "Pianisty" to było wspaniałe przeżycie
(odsłon: +649)