Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23395 miejsce

Ach, hieną być

Prestiżowy tytuł "Hieny Roku" znów ominął Wiadomości24.pl. I tak co roku. Czy świadczy to o poziomie serwisu, czy doprawdy brak tutaj ludzi zdolnych pokazowo rozprawić się z etyką dziennikarską, nie wiadomo. Wszak gawiedź kocha klęskę.

'Skradająca się hiena'; artefakt znaleziony w La Madeleine w grocie mieszkalnej Tursac, Dordogne, Akwitania, Francja. (kultura magdaleńska, 17.000-10.000pne.). http://ancientart.tumblr.com/post/38560251898/creeping-hyena-prehistoric-artifact-found-in-the / Fot. Klaus D. PeterZnów się zawiodłem. Kiedy tylko ogłoszono zwycięzców wcale prestiżowych tytułów "Hieny Roku", tak ze smutkiem niejakim skonstatowałem, że serwis Wiadomości24.pl znów odstaje od czołówki. Licznie obsadzone wirtualia popularnego serwisu, z jego szczątkową ideą dziennikarstwa obywatelskiego, są cośkolwiek mniej miłe Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich (ogólnie rzecz biorąc). Przynajmniej tak można wnioskować z przeglądu laureatów "HR" za lata minione, a zarazem konkurencja nie wydaje się być zbyt mocną stawką. Od około 2006r. nie zrobiono niczego w tym kierunku, albo były to próby nieudolne, obnażające brak przygotowania, wręcz sabotujące SDP, odtrącające łaskawy gest wybrańców. Takie właśnie są W24, co do joty.

W tym roku serwis Wiadomości24.pl znów nie popisał się na miarę oczekiwań, za czym "Hiena Roku" przypadła Piotrowi Stasińskiemu (zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”) i Wojciechowi Czuchnowskiemu (dziennikarz „Gazety Wyborczej”). Zwycięzcy mało znani z nazwisk, ale znakomicie zapamiętani z publikatorów. Wszak wystarczy ludzisk zapytać o "GW", to w przeważającej większości powiedzą, że się równa "Adam Michnik", plus brzydkie wyrazy, ale to już mniej istotne. Czytelnik nie powinien rościć sobie pretensji do "HR", od tego są fachowcy.

W uzasadnieniu dla wyboru kształtowanego przez SDP zawarto formułę, jaka widnieje na stronie decydentów: "Hienę Roku 2014 przyznano za lekceważące i pozbawione empatii oraz zawodowej solidarności wypowiedzi na temat zatrzymania i aresztowania dziennikarzy, którzy wykonywali swoje obowiązki zawodowe w miejscu i w czasie protestu w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie 20 listopada ubiegłego roku." To nie wszystko. Aby wyczekać wiekopomne memento wynurzające się z odmętów metaloplastyki, należy spełnić oczekiwania nie tyle co do obiektywizmu w prezentowanych faktach i umiejętności przekonywania do swojego stanowiska, ale trzeba też umieć współegzystować z bliźnimi wspólnej profesji w sposób możliwie przysparzający pewnej popularności. Jak dalej stanowią tamtejsze władze: "Publiczne wypowiedzi, deprecjonujące pracę aresztowanych koleżanek i kolegów, dyskredytowały ich w oczach odbiorców mediów w sytuacji, w której nie było podstaw do takiej oceny i w konsekwencji prowadziły do obniżania w społecznym odbiorze wiarygodności naszego zawodu oraz utrwalania podziałów w środowisku dziennikarskim." (link do strony SDP)

Szczęśliwcy jak przystało na orły przednie, jeżeli grzeszą to tylko skromnością, o pąs przyprawiając maluczkich, zdolnych wyasygnować kilka złociszów (niekiedy dziennie) dla pasji obcowania ze słowem żywym, w jego wysokonakładowym formacie. Pod "wyborczym" tytułem "Gdy nienawiść odbiera rozum", prezentują się dzisiaj wykazując, że sukces zawdzięczają nie tylko ciężkiej pracy, ale również całej serii szczęśliwych przypadków (Gazeta Wyborcza). Nie dość, że SDP "stało się nieformalną przybudówką Prawa i Sprawiedliwości", to należy zakonotować, że na naszych oczach następują daleko idące przemiany: "Ustanowiona przed laty "Hiena" miała być przestrogą dla mediów, które łamią standardy dziennikarskie i etyczne zasady zawodu. Dostawały ją głównie brukowce, w pogoni za sensacją często przekraczające granice przyzwoitości." Już tylko to powinno przemówić bywalcom serwisu W24, że nie wszystko stracone. Każdemu może przypaść w udziale ten zaszczyt i zasłużony przywilej oczekiwania w kolejce na stacji Kacze Rzędy. Wystarczy być wytrwałym w tym co się bliźniemu czyni, albo... Albo łapać okazję, ewentualnie sporządzić notatkę osobistą, która strona jest prawa, a gdzie lewa. Tym, którzy posiadają zdolność jakiejkolwiek deprecjacji, może to pomóc.

Sam Piotr Stasiński odebrał nagrodę, li tylko za "wątpliwości", o czym sam uczciwie donosi na wyżej wspomnianych łamach. Zaś "lekceważące wypowiedzi" jakich dopatrzyli się organizatorzy nagrody? Może "GW" jako ogół wobec reszty świata, ale laureaci czy inni pracownicy tytułu z osobna, z pewnością nie stanowią w tej konkurencji żadnego zagrożenia. W zagonionym poletku radosnej twórczości, nastawionej na sukces osobisty, traktując osoby postronne w sposób instrumentalny, na miarę rzemieślniczych umiejętności, to tytuł, firma, szyld zarabia na nagrody i splendor z tego płynący. Ludzi zawsze można zastąpić. Podobno. Podobno tak jest w dziennikarstwie.

A Wiadomości24.pl? Do piór! Do klawiatur! Taka okazja zdarza się tylko raz. Raz w roku.




źródła: link do strony SDP
Gazeta Wyborcza
a jednego źródła nie ujawnię, bo jest weekend

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.