Facebook Google+ Twitter

Ach, przeżyć bez telefonu choć jeden dzień...

Życie bez telefonu komórkowego jeszcze kilkanaście lat temu było codziennością. Ludzie komunikowali się ze sobą za pomocą listów, a w nagłej potrzebie stawiali się we własnej osobie.

Czy bez telefonu można żyć? | Fot. Adam Plona.Teraz, gdy wysoka technologia nadal prężnie się rozwija i wydaje coraz nowe owoce, listy otrzymujemy przeważnie tylko z okazji świąt czy imienin, a i to nie zawsze. Łatwiej wysłać maila lub krótkiego „eska”, oszczędzając znaki do minimum. Kumpel napisze tylko: „Cze, zaraz bd, tylko se coś zjem” i wiadomo, że chodzi o drobne spóźnienie.

W dobie telefonów komórkowych i internetu, gdzie usługi, takie jak wysłanie SMS-a czy rozmowa ze znajomym są darmowe lub kosztują grosze, coraz częściej łatwo o paradoksy i niezdrowe nadużycia, prowadzące do szaleństwa. Trudno sobie wyobrazić teraz przeciętnego Europejczyka nie korzystającego z możliwości, jakie daje komórka i komputer. Ba, niektórym nie wystarcza nawet jeden telefon. Ludzie mają je trzy, a nawet więcej.

Pewna starsza pani występująca w programie talk-show jednej z komercyjnych stacji chwaliła się, że ma sześć aparatów telefonicznych: dwa domowe, dwa osobiste, jeden firmowy i jeden specjalnie dla męża i córki. Dziwne, prawda? Sam często używam komórki, jednak nie mam trudności w kontrolowaniu kosztów i długości rozmów. Potrzebna mi jest do kontaktu z rodzicami, kolegami. Po prostu czasami coś nagle wypada: spóźnienie, konieczność załatwienia sprawy w trybie natychmiastowym, niezapowiedziana wizyta itd. Telefon komórkowy ułatwia życie, czyni je wygodniejszym w niektórych przypadkach. Jednak, tak jak i wszystko w nierozsądnej ilości, może on uzależnić. Tracąc kontrolę nad sobą i telefonem, możemy stracić wiele pieniędzy i czasu, które moglibyśmy przeznaczyć na coś innego – na hobby, odpoczynek czy inne wydatki.

W dzisiejszym dniu nie włączałem w ogóle telefonu. Dopiero teraz, wieczorem, przed napisaniem artykułu sprawdziłem z ciekawości ilość nieodebranych wiadomości i SMS-ów. Jest ich sporo, nie zaprzeczam, jednak doszedłem do wniosku, że żaden z nich nie był niezbędny do życia. Kilka razy dzwonił kolega, jak się dowiedziałem po to, abym wpadł do niego pograć w piłkę, dwa SMS-y od operatora z informacjami o konkursie i możliwości wygrania cennych nagród i SMS od kuzyna: „Pozdrowienia ze słonecznego Żywca...”. Jak widać przeżyć bez komórki można. A czy Wam trudno obyć się bez telefonu przez jeden dzień?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

niemożliwe

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.08.2006 02:49

ach... marzenie żyć bez telefonu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.