Facebook Google+ Twitter

Ach, ta polska hipokryzja

Hipokryzja stanowi niesłusznie demonizowane zjawisko, od lat wykorzystywane jako młot na zaściankowość.

Hipokryzja ma w naszym kraju bardzo złą renomę. Nie tylko dlatego, że sam ten wyraz jest pejoratywny, jak wyrazy "zdrada", "pruderia", "flejtuch" czy "terroryzm", ale też dlatego, że, wiążąc go z polską kulturą, wykorzystano go jako taki jej element, poprzez który najłatwiej ową kulturę zaatakować. Rzekoma polska hipokryzja stała się pretekstem do zwalczania tak zwanych "polskiego tradycjonalizmu" i "polskiej obyczajowości".

W niniejszym artykuliku nie zamierzam dementować mitu o rzekomo nadzwyczajnych rozmiarach polskiej hipokryzji, zamiast tego skupię się na rehabilitacji samego zjawiska hipokryzji. Sposób jego traktowania stanowi bowiem jeden z wielu przykładów tego, jak lewica wykorzystuje niesystematyczność myślenia do manipulowania pojęciami. Innym przykładem tego typu manipulowania, jest manipulacja pojęciem stereotypu, od omówienia której, jako prostszej, zacznę.

Stereotypy

Każdy, kto kiedykolwiek słyszał w telewizji wypowiedź psychologa, zazwyczaj lewicowego ideologa, zauważył z pewnością, że głównym zadaniem tych, chcących uchodzić za naukowców, osób nie jest badanie rzeczywistości, lecz walka z tzw. stereotypami wszelkiego rodzaju, od tych dotyczących rasy, narodowości czy kręgu kulturowego (poza dotyczącymi Polaków) przez te dotyczące orientacji seksualnej i płci (poza dotyczącymi mężczyzn i starszych kobiet zwanych "moherami") po te dotyczące wieku czy niepełnosprawności (poza oczywiście stereotypami dotyczącymi sędziwych katolików). Stereotyp definiuje się jako pewne uogólnienie rzeczywistości. Do uogólnienia tego dochodzi zarówno na etapie poznawania tej rzeczywistości jak i działania wobec niej. Kiedy stykamy się z elementami jakiegoś zbioru, nasze umysły automatycznie i z niezłą statystycznie precyzją wychwytują prawidłowości go dotyczące. W ten sposób możemy dojść zarówno do wniosku, że 75 proc. silników rzężących w taki a taki sposób posiada taką a taką usterkę, jak i do wytworzenia społecznego stereotypu, że 75 proc. kobiet zachowuje się w taki a taki sposób z takiego a takiego powodu. Co więcej, spotykając następnie silnik czy kobietę, zanim zapoznamy się z owymi indywidualnymi elementami zbiorów silników i kobiet, racjonalniejszym, niż abstrahowanie od wiedzy zdobytej już wcześniej na temat tych zbiorów, jest potraktować te indywidua jako typowych przedstawicieli swoich zbiorów. Nie da się rozpocząć naprawy silnika tak, jakby na 75 proc. wystąpiła w nim usterka "A" a na 25 proc. usterka "B", trzeba początkowo coś założyć. W tym celu korzysta się ze stereotypu, który zawsze można skorygować po lepszym poznaniu konkretnej sprawy: jeżeli silnik okaże się nietypowy, wtedy zamiast (niewystępującej) usterki "A" zaczniemy w nim naprawiać usterkę "B".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

ayzddtyhqe
  • ayzddtyhqe
  • 13.07.2011 13:42

cIcaMS <a href="http://uqvwgnniejso.com/">uqvwgnniejso</a>, [url=http://xsdcasrjuirs.com/]xsdcasrjuirs[/url], [link=http://noqeqwbnwitv.com/]noqeqwbnwitv[/link], http://crcchmmkjiiv.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, tak jak zaznaczyłem, uwzględnienie wyjątków nie uprawnia do stosowania klasyfikacji. Prawie wszyscy (vide) zazwyczaj psycholodzy to szarlatani. Trudno tu wyróżniać grupę nieszarlatanów wśród różnorakich wyjątków.

Co do reszty Pani analizy,to są to wyłącznie dywagacje, skądinąd fałszywe.

Panie Krzysztofie, jeżeli uważa Pan,iż uznawanie moich artykułów za wartościowe wnosi cokolwiek do społeczeństwa, to zatajenie Pańskiej niechęci do nich faktycznie byłoby wskazane.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof
  • Krzysztof
  • 25.04.2011 01:28

Czyli jeśli uważam ten artykuł za beznadziejny, denny i w ogóle poniżej jakiegoś poziomu, a napiszę że jest super to będzie to ten "dobry aspekt hipokryzji"? Co pozytywnego wniesie to do dyskusji? (Poza poprawą nastroju u autora).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Każdy, kto kiedykolwiek słyszał w telewizji wypowiedź psychologa, zazwyczaj lewicowego ideologa,..." - skoro tak, to reszta jest po stronie przeciwnej, bo nie wszyscy psycholodzy są lewicowymi ideologami.

Szanowny Autorze - ogólnie rzecz biorąc wydalił Pan trzy strony poseudo-naukowego bełkotu, co zapewnić ma Panu pozycje intelektualisty.Przynajmniej we własnym mniemaniu. Życzę więc dalszego dobrego samopoczucia, ale czytelniczką pańską na przyszłośc z pewnościa nie będę. (to oczywiscie nie jest żadnym dla Pana zmartwieniem i nie dlatego to piszę).
Publicystyka, jaką Pan tu (innych publikacji nie znam i nie mam zamiaru poznawac)uprawia - jest dowodem na chęć postawienia sie w gronie intelektualistów, którzy dla przeciętnego czytelnika są dokładnie tym, co okresla Pan łaskawie "... prawie wyłącznie zgraja szarlatanów (wyjątki nie uzasadniają przeprowadzenia klasyfikacji). Jak dla mnie, nie nalezy Pan do zaznaczonych wyjątków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Ireneuszu, nie gniewam się o pomyłkę. Ale artykułów na podstawie istniejących już materiałów nie piszę. Raz skorzystałem z pomysłu kolegi i odesłałem do jego bloga, poza tym razem wszystko jest moje, chociaż umieszczane na kilku serwisach informacyjnych jednocześnie. Nie rozumiem więc również, w jaki sposób dopatrzył się Pan różnic w stylu - zwłaszcza że kolega, od którego skopiowałem pomysł na jeden z artykułów, jest znacznie bardziej autorytarny niż ja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo,

1. W artykule nie ma ani podziału hipokrytów ani podziału nikogo na lewicowych i postępowców (to kategorie niemal tożsame) - ad. "dokonując zasadniczego podziału na lewicowych hipokrytów i postępowcow"
2. Nie dzielę psychologów, dla mnie to prawie wyłącznie zgraja szarlatanów (wyjątki nie uzasadniają przeprowadzenia klasyfikacji) - ad. "podział psychologów".
3."nie tylko bowiem lewica w naszym kraju przejawia hipokryzję" - lewica w naszym kraju w ogóle nie przejawia hipokryzji, lewica obnosi się ze wszystkimi swoim wadami i o to mniej więcej chodziło w artykule.
4."lewica usiłuje zwrócic uwage na zjawisko. Pozostali uczestnicy życia polityczno-społeczno-religijnego nie mówią o niej, ponieważ ją uprawiają bez wyrzutów sumienia" - dokładnie, z tym jednym uściśleniem, że lewica próbuje zwrócić uwagę na to zjawisko po to, by skłonić ludzi do nieukrywanej praktyki swoich postępków a nie do naprawienia postępków, co by ich nie trzeba było ukrywać. I o to mniej więcej chodziło, wszyscy wysilają się, aby być przynajmniej hipokrytami, lewica nie, lewica nie widzi powodu do ukrywania swoich przewin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam autora za zmianę płci. Wyzierająca z oczu subtelność mnie zgubiła. Jeszcze raz bardzo, bardzo przepraszam. Ad rem. Panie Adamie szukanie czytelnika jest rzeczą pierwszoplanową każdego autora. Nadrzędną nad każdym innym wyzwaniem. Osobną kwestią jest jak go Pan szuka. Tutaj kłania się tzw. dziennikarski warsztat. Z tym niestety ma Pan kłopot. Skusiłem się na prześledzenie 10 Pańskich artów. Hmmm. Jest Pan inteligentnym człowiekiem. Ma Pan jednak bardzo złą manierę. Pisze Pan arty na podstawie już istniejących materiałów w necie, co gorsza robi Pan-w przeciwieństwie do wzorców, w sposób autorytatywny. Ponadto stara się Pan pisać językiem wysublimowanym co niestety jest porażką. Ja czytając DO chcę odpoczywać a nie miotać się na poziomie dysertacji. Jedno co muszę Panu przyznać to dobry "nos" do tytułu. On przyciąga. Potem niestety jest klapa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor,dokonując zasadniczego podziału na lewicowych hipokrytów i postępowcow, ubiera w ekwilibrystykę językowo-naukową ustanowiony przez samego siebie podział psychologów według dość dziwacznych kryteriów, ustanawiając tym samym kolejny stereotyp.
Poza tym całość "prawd objawionych" podanych przy pomocy wyszukanie długich okresów zdaniowych(chylę czoła nad umiejetnościa posługiwania sie jezykiem) jest jedną wielką ściemą: nie tylko bowiem lewica w naszym kraju przejawia hipokryzję: przejawiają ją inne grupy spoleczne/zawodowe/religijne w stopniu porównywalnym lub większym, zaleznym od okolicznosci i wyznaczonych celów.
"Tak, tylko lewica demonizuje hipokryzję,"...mozna to rozumieć również tak: lewica usiłuje zwrócic uwage na zjawisko. Pozostali uczestnicy życia polityczno-społeczno-religijnego nie mówią o niej, ponieważ ją uprawiają bez wyrzutów sumienia, a więc potrzeby dokonania zmian. Banalne zestawienie głoszenia ubóstwa dla jednych, z osobistym czerpaniem korzysci materialnych z racji uprawianej profesji dla siebie samych jest tego klasycznym przykladem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hipokryzja jest rzekoma, co jest w pełni zgodne z pierwszym zdaniem: Hipokryzja ma w naszym kraju bardzo złą renomę. Żeby mieć złą renomę nie trzeba istnieć. Zdanie "ludzie boją się wampirów" jest prawdziwe mimo braku wampirów...

Tak, tylko lewica demonizuje hipokryzję.

Tak, niesystematyczność. Jeżeli ludzie nie potrafią poprawnie zanalizować znaczenia jakiegoś wyrazu, to świadczy to o niesystematyczności myślenia.

Całe szczęście, że nie przeczytał Pan artykułu. Pański komentarz nie zachęca do szukania w Panu czytelnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna Autorko, przeczytałem 11 akapitów i dałem sobie spokój z dalsza mitręgą. Otóż już w pierwszym z nich pisze Pani -Hipokryzja ma w naszym kraju bardzo złą renomę, aby dalej tj w czwartym zamieścić -Rzekoma polska hipokryzja stała się pretekstem do zwalczania tak zwanych "polskiego tradycjonalizmu" i "polskiej obyczajowości. Więc jak jest ta hipokryzja czy tylko jest rzekoma? Aby w piątym pozbawić mnie ochoty na dalsze czytanie -Sposób jego traktowania stanowi bowiem jeden z wielu przykładów tego, jak lewica wykorzystuje niesystematyczność myślenia do manipulowania pojęciami. Tylko lewica? Niesystematyczność? Miła Pani! Nie mam odwagi dalej wgłębiać się w ten miszmasz. Przepraszam, tak to odbieram, a nie zachęciła mnie Pani do ewentualnego późniejszego rozwiania wątpliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.