Facebook Google+ Twitter

ACTA - zwalczanie piractwa pirackimi metodami?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-04-20 02:14

W 2008 roku Unia Europejska i inne państwa OECD otworzyły negocjacje nowego wielostronnego porozumienia zmierzającego do poprawy ochrony praw własności intelektualnej i zwalczania podrabiania towarów oraz piractwa: umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrobionymi - ACTA. Ustalono, iż negocjacje zostaną objęte klauzulą tajności. Parlament Europejski żąda przejrzystości i nie zgadza się na zapisy godzące w prawa unijnych obywateli.

Parlament w pełni popiera ochronę własności intelektualnej, jednak krytykuje brak transparencji podczas rokowań. Już w sprawozdaniu z jedenastego marca 2009 r. Parlament wezwał Komisję do natychmiastowego upublicznienia wszystkich dokumentów dotyczących toczących się międzynarodowych negocjacji w sprawie umowy.

Lizbońskie ultimatum

Od niedawna Izba dysponuje rozstrzygającym argumentem przetargowym. Rezolucja przyjęta podczas marcowej sesji plenarnej w Strasburgu przypomina, iż od grudnia 2009 roku, na mocy traktatu lizbońskiego, Parlament Europejski musi wyrazić zgodę na wejście w życie każdego porozumienia międzynarodowego, którego stroną jest Unia Europejska. W ostateczności posłowie mogą zatem odesłać umowę ACTA ad acta spraw odrzuconych.

Posłowie chcą, by Komisja i Rada podjęły aktywną współpracę z partnerami ACTA, która pozwoli wykluczyć jakiekolwiek dalsze negocjacje o charakterze poufnym. Domagają się również pełnego i punktualnego informowania Parlamentu o działaniach zmierzających do odtajnienia negocjacji, jeszcze przed kolejną rundą rokowań w Nowej Zelandii.

Pranie prawa

Przejrzystość negocjacji, a właściwie jej brak, to tylko wierzchołek góry lodowej. Posłowie stanowczo zaprotestowali przeciwko próbom wprowadzenia bocznymi drzwiami zapisów sprzecznych z unijnym prawem. Wiceprzewodniczący Parlamentu, grecki socjalista, Stavros Lambrinidis nazwał takie działanie "praniem prawa w machinie tajnej umowy międzynarodowej". Zdaniem deputowanych umowa w obecnym kształcie pogwałciłaby prawa podstawowe obywateli Unii Europejskiej.

Projekt umowy miałby uprawniać pracowników służb kontrolnych na lotnisku do sprawdzenia zawartości dysku naszego komputera lub pamięci odtwarzacza mp3 w poszukiwaniu pirackiej muzyki czy nielegalnego oprogramowania.

Jawność lub umowa trafi przed Trybunał...

Planowane zapisy odnośnie internetu stałyby również w niezgodzie z niedawno przyjętym "pakietem telekomunikacyjnym". Parlament ponownie musi bronić praw użytkowników sieci przed projektami odcinania dostępu bez wyroku sądu. Teraz posłów wspiera Komisja Europejska. Karel De Gucht, komisarz do spraw handlu międzynarodowego zadeklarował w marcu przed Izbą, iż "UE nie przyjmie umowy ACTA, która nakładałaby obowiązek odłączania obywateli od internetu z powodu ściągania nielegalnych danych".

Deputowani stawiają sprawę jasno: Jeśli Parlament "nie będzie bezzwłocznie otrzymywał pełnych informacji na wszystkich etapach negocjacji, zastrzega sobie prawo podjęcia odpowiednich działań, w tym wszczęcia postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu ochrony swoich praw".

Czytaj więcej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.