Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14080 miejsce

Ada Palka: „Rodzice przekazali mi sportowe predyspozycje“

Na 8. PZU Biegu po Nowe Życie w Wiśle rozmawiałam z Panią Adą Palką, trenerką personalną, która poprowadziła rozgrzewkę dla uczestników akcji. Jest autorką książki – „Skok po zdrowie. Biuro“. Druga część wkrótce.

Kiedy uświadomiła Pani sobie, że sport to właśnie ta dziedzina, którą chcę się Pani zajmować?

-Mam wrażenie, że wiedziałam o tym praktycznie od urodzenia, bo rodzice przekazali mi w genach sportowe predyspozycje. Od dziecka byłam związana ze sportem i różnymi jego obliczami.
Ada Palka - trenerka personalna, która przeprowadziła rozgrzewkę dla uczestników 8. PZU Biegu po Nowe Życie w Wiśle 19 marca. / Fot. Foto by Marcin Kempski
Ile lat miała Pani, kiedy poszła na swój pierwszy, świadomy trening?

-Miałam 5 lat.

Kiedy uświadomiła Pani sobie, że fakt studiowania na AWF w Krakowie chce Pani wykorzystać do motywowania innych do wprowadzania zmian w życie?

-Na trzecim roku, kiedy zaczęłam zajęcia na pływalni z dzieciakami i uczyłam je różnych technik pływania.
Jest autorką książki – „Skok po zdrowie. Biuro“. / Fot. Foto by Marcin Kempski
Czy ten moment, w którym Pani zyskała taką świadomość był także momentem zmian w Pani życiu?

-Wydaje mi się, że tak. Sport wychowuje, uczy, motywuje i pokazuje inny wymiar życia.

Jak wygląda zdrowy dzień Ady Palka?

-Wstaję rano, piję letnią wodę z cytryną i z Imbirem, jem porządne śniadanie, wychodzę do pracy. cały dzień prowadzę treningi z ludźmi, motywuję ich do działania i uczę poprawnego wykonywania ruchów. Chcę, żeby osiągali swoje życiowe cele.

Jak wygląda udany trening?
Druga część Ady Palki książki już wkrótce. / Fot. Foto by Marcin Kempski
-To taki, gdzie ze strony trenera i podopiecznego jest wyczuwana satysfakcja.

Jakie ćwiczenie jest ulubionym wśród osób, z którymi Pani trenuje?

-To, które daje najlepsze efekty.

A jakie ćwiczenie Pani lubi najbardziej?

-Moim ulubionym ćwiczeniem jest tzw. „Krokodylek“. Gdzie przechodzisz do podporu, później przysiad, wyskok, powtarzany z miliony razy. (Śmiech.)

Ma Pani na swoim koncie krótką współpracę z Anną Lewandowską. Planujecie coś jeszcze?

-Jak na razie, nic takiego nie jest w planach, każda realizuje swoje plany.

Myślała Pani kiedyś o wspólnym treningu z Ewą Chodakowską?

-Nie wykluczam, że kiedyś spotkamy się na jednej scenie. Wydaje mi się, że każda z trenerek ma swoje miejsce, swoich podopiecznych, grono odbiorców, którzy są zadowoleni ze współpracy. Im nas więcej, tym zdrowsze społeczeństwo.

Jak przyjęła się wśród czytelników Pani książka „Skok po zdrowie. Biuro“?

-Bardzo pozytywnie. Mam wiele dobrych opinii. To książka, typowo ukierunkowana dla ludzi pracujących w korporacjach, którym brakuje motywacji do ćwiczeń i trudno, przez czas pracy zaplanować im posiłki. Wydaje mi się, że to dobry przewodnik, który można otworzyć w każdej chwili, dzięki dostępności telefonicznej.

Będzie część druga?

-Będzie. Już niedługo. O tym dowiecie się za jakiś czas.

Jakie najbliższe plany zawodowe?

-Na pewno dużo wyjazdów, eventów. Jeżeli będzie śledzić moją stronę i fanpage na Facebooku, dowiecie się o moich przyszłościowych planach.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.