Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21968 miejsce

Adam dłubał w nosie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-02-16 16:01

Zastanawialiście się kiedyś skąd wziął się u człowieka nawyk dłubania w nosie? Bakcyl dłubania rozprzestrzenił się na całą kulę ziemską - dłubią wszyscy: Polacy, Maorysi, Indianie, Pigmeje, święci i przeklęci.

 / Fot. Grzegorz Hawałej /PAPW tej sferze świat ludzki jest zjednoczony. Istnieją jednak różne techniki jak i odpowiednie pory do wiercenia nosa. Najczęściej używa się palca wskazującego, dlatego niektórzy nazywają go "palcem grzebalcem". Można oczywiście wspomóc się innymi, gdy ten jest już oblepiony porządną babą.

I tak do akcji wkraczają palec środkowy czyli tzw. "faker" (jak wiadomo jest przeciwstawny do znaku pokoju), serdeczny, mały, a czasem - ale to tylko dla wprawionych ludzi obdarzonych elastycznymi nozdrzami i wąską przegrodą nosową - przydatny jest również kciuk! Nieprawidłowa technika lub zwykła nieuwaga, czy pospiech może doprowadzić do podrażnienia błony i naskórka wewnątrz nosa, co z kolei prowadzi do krwawienia. No cóż - zdarza się, prawda? Prawdopodobnie wielu ludzi uniknęło w ten sposób wylewu krwi do mózgu…

Najlepsza pora na dłubanie - początek dnia! Nie ma to jak po przebudzeniu usiąść na łóżku, spojrzeć w okno i wprowadzić palucha do komory nosowej. Wiadomo, że aby swobodnie oddychać, trzeba oczyścić nozdrza z ciał obcych, udrożnić drogi oddechowe wpuszczając kreta w postaci palca. Dobrze jest zrobić to również na noc, zapobiega to chrapaniu i pozwala na czyste, głębokie oddychanie nosem podczas snu. Uroczo dłubie się przy czytaniu książki, przeglądaniu newsów w necie, czy oglądaniu fotek swojej byłej lub obecnej dziewczyny na Naszej klasie. Wtedy mamy iluzję, że dłubiemy przy niej - bezcenne…

Istnieją różne nazwy wydzieliny wydobywanej z czeluści nosowej. I tak z nosa można wydobyć: kozę, szablę, babę, funia, farfocla, kulkę etc. Ciekawą odmianą wydzieliny jest tzw. "szara baba imprezowa". To właśnie z nią mamy do czynienia budząc się po imprezie, kiedy cały nos jest jakby z kamienia, a wnętrze zalega coś dziwnego. Dobry lekarz tzw. pierwszego kontaktu powinien dobrze znać ten przypadek i bez problemu ustalić diagnozę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Ku uciesze i pokrzepieniu serc naszych, jakże wspaniałe w tych okrutnych czasach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, nie jestem mańkutem staram się być i praworządny i praworęczny. Co się zaś tyczy granitów - jeśli nie nadają się do podcierania dupy, można je uznać za bezużyteczne.
Bez urazy - masz tak doskonały arsenał twórczy, szkoda go więc trwonić na dyrdymały.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2010 02:38

Panie Henryku, czy jest Pan tzw. "mańkutem"? (bez urazy, tylko pytam - kto pyta, błądzi razem z innymi)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie dłubanie może być sztuką.
Przykład: "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" -komedia, w której niejaki S. Tym zajmuje się tą banalną czynnością

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ palec w nosie jest teraz modny. Za sprawą pewnej reklamy. Wśród moich uczniów są już tacy, którzy próbują bić rekordy. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.02.2010 17:09

@Joanna: ;)
@Henryk Kokot: Pewien znany filozof - naturszczyk zapytany, czy bardziej ceni sobie pracę kamieniarza, czy pisarza odpowiedział,że to pierwsze uzasadniając:"Myślę, że dlatego, że moim dziełem granitowym nikt sobie dupy nie podetrze"
@Monika Sztyber: Ludzka rzecz prawda? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz świetny styl... :D

Ja się zastanawiam nad tym, dlaczego jest ogólnie przyjęte w społeczeństwie, że dłubanie w nosie jest czymś obrzydliwym, nieeleganckim, ordynarnym i godnym wstydu...? Wszakże i tak każdy to czasem robi, choćby w zaciszu domowych pieleszy, gdzie go ludzie oko nie widzi. Niby naturalna rzecz, a jednak społecznie zakazana i wyklęta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo "zacny" temat. W podobnym tonie można by przeprowadzić ankietę, zadając pytanie: Którą ręką podciera Pan, Pani tyłek?
Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, iż większość odpowie, że prawą (bo większość stanowią praworęczni). Osobiście jednak robię to papierem i gdyby nie fakt, że to nie gazeta z nieukrywaną chęcią użył bym w tym celu powyższego tekstu.
Sam artykuł miał zapewne prowokować i robi to, jednak tworzenia sztuki dla sztuki nikogo już chyba nie bawi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.