Facebook Google+ Twitter

Adam Małysz po zawodach: nie lubię skakać w deszczu

Po zawodach Małysz spotkał się z dziennikarzami. Dzielił się swoimi wrażeniami z niedzielnych skoków.

Adam Małysz podczas niedzielnego konkursu był w bardzo dobrym humorze / Fot. Paweł Kiliański- Nie lubię takiej pogody, jaką dzisiaj mieliśmy na skoczni. Mam stare, wysłużone buty, które przy takiej pogodzie są namoknięte, więc skacze się w nich jak w papciach. Zdecydowanie wolę gdy grzeje słońce - stwierdził skoczek.

Po chwili dodał. - Deszcz dla skoczków nie jest taki groźny, najgorszym naszym wrogiem jest wiatr, którego na szczęście dzisiaj nie było. Dlatego my trenujemy wcześnie rano, albo późnym popołudniem, żeby go uniknąć. Wszystkie międzynarodowe konkursy odbywają się wieczorem.

Małysz jest bardzo zadowolony ze swojej prędkości na progu. - To zapewne dzięki tym dwóm kilogramom nadwagi. A tak poważnie, to zasługa serwismana, który bardzo Adam Małysz na najwyższym stopniu podium / Fot. Pawel Kiliańskidobrze smaruje narty i trzeba go za to pochwalić. Maciek już trochę przeżył, wie jakie smary są najlepsze na poszczególne skocznie. Dzięki temu widać efekty. Z trenerem robimy różne ćwiczenia na równowagę, dlatego mam takie dobre prędkości najazdowe - powiedział czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Adam Małysz na najwyższym stopniu podium / Fot. Pawel KiliańskiNasz najlepszy skoczek zdradził, że udało mu się nabrać ciałka. - Tak to jest, że człowiek po sezonie trochę za dużo zje i waga wzrasta sama. Normalny człowiek pewnie się zapyta, z czego ty chcesz chudnąć, ale niestety, taki sport się wybrało, Adam Małysz rozdaje autografy. Każdy, kto go o to poprosił, otrzymał zdjęcie z jego podpisem / Fot. Paweł Kiliańskigdzie trzeba dbać o dietę i samemu się dyscyplinować. Trzeba będzie trochę nad sobą popracować - zakończył z lekkim uśmiechem na ustach sportowiec.

Adam Małysz rozdaje autografy. Każdy, kto go o to poprosił, otrzymał zdjęcie z jego podpisem / Fot. Paweł KiliańskiAdam Małysz pokusił się o analizę skoczni w Szczyrku. - To dosyć specyficzna skocznia. Nawet lecąc bardzo nisko, można daleko pofrunąć, dlatego wszystko zależy, jaki wiatr jest na dole zeskoku. Wiatr na dole musi cię przytrzymać, bo inaczej nie jesteś w stanie ustać w skoku i albo odjadą ci narty do przodu i wylądujesz na plecach, albo polecisz do przodu, tak jak to było z Kamilem Stochem - podsumował na koniec Adam Małysz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.